być ruchem w ruchu - wbrew
być ruchem w ruchu - wbrew

Dlaczego autor biografii usunął ze swojej książki moje nazwisko i informację o moich wizytach u braci Edwarda Stachury? W dwóch wydaniach - była ta informacja. Cytaty z moich rejestracji video w latach 80-tych, rozmów z Braćmi pisarza. Mam nieznane nagrania Steda rozmów z Ojcem I Matką, którenagrał na Łazieńcu, zupełnie chwilami wstrząsające, nade wszystko: wyjaśniające, rozstrzygające. Dużo materiałow mam. Audio/video. Chcę o tym, (fakt, że od lat) zrealizować film. Pan Buchowski zwrócił się do mnie pytając o owe nagrania. Chciał zacytować je w swojej książce "Buty Ikara". Tytuł przypomina mi werbalnie, zabawnie dość, Zbrodnie i karę Dostojewskiego. "Buty i kara". Wysłałam panu Marianowi fragmenty nagrań ale poprosiłam, żeby nie cytował ich w książce. Miałam nadzieję, że pomogę w ten sposób spojrzeć jeszcze wnikliwiej na życie Edwarda Stachury.

REKLAMA
Niestety, Marian Buchowski, nie kryjąc niezadowolenia podczas rozmowy telefonicznej, pisarsko "zemścił się" i usunął kompletnie - dotyczas istotny wg niego samego - fragment opisu moich spotkań z braćmi Stachury, Jerzym i Żano - pisał wszak biografię Stachury od lat... w których zawsze umieszczał fragment wypowiedzi dotyczący Marty, tej fanki pisarza, która w szpitalu łowickim dopadła skotłowanego pisarza po wypadku na torach w niedalekim Bednarach i chciała się najwyraźniej uplasować jako "ostatnia narzeczona". Niestety tak nie było. Jeśli ktokolwiek był "ostatnia" - była nią pani Danuta Pawłowska, w ktorej Stachura był zakochany. Opublikowała jego listy do niej, niesłychanie cenne!
Można przypuszczać, że pan Marian wnikliwiej spojrzał nie tyle na Stachurę ile na mnie - nie odpisał mi - korespondencja urwała się. Ma kilka audio fragmentów rozmów z Łazieńca - ale nie może ich użyć ani zacytować. Otrzymałam je od Jerzego Stachury - seniora.
Jednak inaczej słucha się, inaczej czyta. Tylko tym powodowana była moja decyzja.
Nigdy nie protestowałam, jeśli ktoś zwrócił się do mnie czy nie uzyczyłabym czegoś, co mam, cytat filmowy, jakaś pamiątka etc.
Wkrótce wydam - moje - tak zwane "zdanie w sprawie Stachury".
Przerobiłam tę postać dosłownie na własnym organizmie, jakkolwiek to może brzmieć.
Oczywiście uzasadnię to sformułowanie, określenie.
Prawdopodobnie potrzebny tak długi interwał czasu, wręcz fermata - abym odniosła się
do faktów, które stały się, które zostały zrealizowane w mieszkaniu pisarza w 1985 roku? Rozmów? Materiałów z Łazieńca, listów Jadwigi Stachury do mnie? Do tematu, który zmienił moje życie o 180 stopni.
Na pewno to zrobię. "Chyba na pewno". Pani Monice Stachurze, która podczas moich rejestracji na Rębkowskiej była uroczą dziewczyną, dziękuję za dotychczasową cierpliwość i pomoc.