„Oto za naszych dni przyszły na nas czasy pełne niebezpieczeństw, a gdy miłość ostygła, nieprawość rozpleniła się tak bardzo, że cały porządek rzeczy zdaje się być wywrócony do góry nogami i wygląda na to, że religia nie może znaleźć dla siebie miejsca.” Ten fragment listu papieża Leon VII do arcybiskupa Fryderyka z Metz, papieskiego legata w Germanii datowany jest na około 937 rok, ale chyba zupełnie dobrze opisuje uczucia i nastroje bardzo wielu katolików w Polsce Anno Domini 2012.
REKLAMA
Wiem, że dzisiaj tak jak w czasach pierwszych chrześcijan poważne praktykowanie i wyznawanie Chrystusa rodzi konsekwencje wykluczenia lub stygmatyzowania piętnem fanatyka, obskuranta lub szaleńca. Dla chrześcijan to oczywiście nic nowego. Owi „fanatycy, obskuranci i szaleńcy” mając do dyspozycji tylko siebie, słowo i odwagę jego głoszenia, przemienili Imperium o silnej tożsamości, poczuciu wspólnoty i mocnym przywództwie. Zajęło im to 300 lat.
Jednak zmiana jakościowa naszej dzisiejszej sytuacji polega na tym, że żyjemy w społeczeństwie informacyjnym, które jak nigdy w dotychczasowej historii świata daje nam szansę na powszechne i szybkie głoszenie Jezusa Chrystusa. Gdyby pierwsi chrześcijanie mieli takie możliwości jak my dzisiaj, zapewne szybciej i skuteczniej przekonaliby nie tylko Rzym, ale i resztę świata.
Jednocześnie to, że żyjemy w świcie tak totalnego i intensywnego dostępu do informacji czy opinii ujawnia kluczowe deficyty, jakie mają żyjący nie tylko w Polsce ludzie i funkcjonujący nie tylko w Polsce Kościół Katolicki. Efekt tego nadmiaru to fakt, że dzisiaj tak wielu ludziom zwyczajnie brak tożsamości, wspólnoty i przywództwa. Z kolei jak się wydaje kluczowe deficyty Kościoła - nie tylko w Polsce - to brak autentycznych świadków, języka i odwagi głoszenia Jezusa Chrystusa.
Wniosek z tego jest dość prosty – nic poza gadżetami nie zmieniło się od ponad 1700 lat. Doskonale wiemy co mamy do zrobienia, a kłopotem jest (tylko, czy może aż?) odpowiedź na pytanie jakimi metodami to robić dziś? Odpowiedź jest jednak tak porażająco prosta: przez osobisty przykład, świadectwo własnego życia, przez kierowane ćwiczenia i wyjaśnianie swojego sposobu widzenia świata tym wszystkim, którzy wątpią, pytają, niedowierzają lub mają za złe. W takiej właśnie, a nie innej kolejności. I zawsze przy przytomnym zachowaniu pełnej świadomości, że dzisiaj nie ma niemedialnych sytuacji, zawodów i zachowań, a każdy katolik, dzień po dniu, jest ambasadorem wiary i Kościoła. Tego jednego i świętego Kościoła, który tworzymy.
Piotr Wysocki
-------------------------------------------
Tym tekstem, w wyjątkowy dzień Wszystkich Świętych, inaugurujemy jako Catholic Voices Polska swoją obecność na natemat.pl. Dlaczego tu? Bo tak jak św. Paweł i jego liczni naśladowcy uważamy, że nie wystarczy mówić wśród przekonanych, ale trzeba iść tam, gdzie nie wszyscy się z nami zgadzają. Na areopag, tam, gdzie już trwają dyskusje. Dyskusje także o nas – katolikach, wierzących, ale często prowadzone bez nas, bez naszej wiedzy i spokojnego pokazywania tego w co konkretnie i z jakiego powodu wierzymy, a przez to nierzadko skrzywione, nieprawdziwe lub niepełne.
Dlaczego my? Bo jesteśmy zwykłymi katolikami, którzy zdają sobie sprawę z tego w co i dlaczego wierzą, a do tego chcą w sposób prosty i zrozumiały dla zwykłych – czyli takich jak my – ludzi rozmawiać na temat wiary, nauczania oraz innych kwestii związanych z Kościołem katolickim. Wbrew pozorom Kościół to nie tylko jeden czy drugi ksiądz albo osobowość. To olbrzymia, choć często cicha liczba zwykłych, radosnych ludzi – naszych przyjaciół, znajomych z pracy, z uczelni, ze sklepu. Ten Kościół ma nie tylko prawo, ale i obowiązek głoszenia Chrystusa i tego, że życie ma sens. Nie chcemy od tego obowiązku uciekać.
A dlaczego właśnie dziś? Bo Uroczystość Wszystkich Świętych to dla wszystkich katolików niezwykle radosny dzień, przypominający nam o tym, że jest droga, dzięki której można być szczęśliwym. Ścieżka wymagająca, ale przecież wszystko w naszym życiu, co ma prawdziwą wartość, wymaga wysiłku.
Witamy więc i zapraszamy do spotkań z nami na tym blogu oraz wszędzie tam, gdzie będziemy się pojawiać.
Więcej o Catholic Voices Polska: www.catholicvoices.pl
