
Z magicznym Krakowem, miastem wolności Gdańsk czy nawet z zakochaną Warszawą wszyscy mamy jakieś skojarzenia. Reszta miast musi o nie zabiegać. Pomocna bywa reklama. Bywa.
REKLAMA
Kilka lat temu agencje reklamowe zyskały nowego klienta - miasta. Rozmówca z założenia trudny, bo niewiele wie. Można albo nad nim pracować (za to jednak nikt nikomu nie płaci), albo "oszukać" go ładnym obrazkiem.
W mediach właśnie pojawia się kolejna kampania miasta. Cele? Prezentacja kulturalnej twarzy miasta, pokazanie stolicy Podlasia jako atrakcyjnej destynacji turystyki weekendowej. Hasło: Letni styl bycia.
Rozumiem, że film reklamowy może być zbiorem niepowiązanych ze sobą bezpośrednio obrazów. Przez trzy minuty można pokazać wiele. Jednak 30 -sekundowy spot walczący o uwagę z wielkimi produkcjami w blokach reklamowych TVN powinien mieć fabułę, przyciągać pomysłem, zachwycać obrazem. Przede wszystkim jednak konstruować jasny przekaz, komunikat który pobudzi odbiorcę.
Znam Białystok i nie rozumiem tej reklamy. Wyobrażam sobie, że widzowie niezwiązani z miastem mają jeszcze większy kłopot. Spieszę wytłumaczyć, że na filmie widzimy teatr w różnym przestrzeniach. Białostocki Teatr Lalek - możecie być zaskoczeni - uznawany jest za jeden z najwybitniejszych w Europie. Mamy tutaj również mistrzów teatru alternatywnego (Teatr Wierszalin), których w spocie nie ma. Kolorowi, tańczący ludzie to najpewniej Kurpie Zielone. Żywopłot na końcu to.. jakaś trawa. No właśnie, sporo w tym teledysku "trawy". Emisja spotu zaplanowana jest na antenie TVN.
Tylko co komu z wielkiej stacji telewizyjnej, profesjonalnego obrazu bez jasnego przekazu? Wydaje się, że wiele polskich miast ma ten sam problem.
Nowoczesna, doskonała Opera, wybitny Teatr Lalek, Festiwal Pozytywne Wibracje, ale też kulturalne inicjatywy ludzi typu UpToDate.. jest wiele rzeczy które warto zobaczyć w przechodzącym metamorfozę Białymstoku.
Dajcie sobie spokój z telewizją. Zobaczcie nieodkryte miasta na żywo.
Polecam Białystok i okolice. Będziecie miło zaskoczeni..
GG
