wp

..albo "wyprodukowały to małe, malezyjskie rączki" lub "a u was jak w Kazachstanie!" czyli stereotypy Polaków o cudzej biedzie i własnej.. lepszości.

REKLAMA
Rok temu napisałem pracę magisterską o marketingu miast. Próbowałem usilnie udowodnić, że liczne porównania do Zachodu w polskiej polityce i w społeczeństwie są niczym nieuzasadnione. Więcej, szkodzą naszemu patriotycznemu samopoczuciu i wprowadzają Polaków w błąd. Warto posłuchać wykładającego w Polsce i na Węgrzech prof. Kochanowicza.
Postkomunistyczne kraje nie korzystały z Planu Marshalla, a wieloletnia gospodarka centralnie planowana zupełnie zdeklasowała kraj w powojennym wyścigu o sukces. Pierwsze lata wolności w latach 90'tych to budowanie państwa od nowa. Tak było nie tylko w Polsce. Z tymi problemami zmierzyła się cała Europa Środkowa.
Powiedzmy sobie jasno. Dziś porównania do szwedzkiej służby zdrowia, brytyjskiej oświaty czy niemieckiej gospodarki są jakimś solidnym żartem. Demagogią w najczystszej formie. Możemy porównywać się do Węgier, Łotwy.. Owszem. I choć mówi się o dominującej pozycji Polski w tej części Europy to wiadomo, że przeciętny poziom życia choćby w Czechach jest nieporównywalny z tym w Polsce. Czeskie PKB to 20 444$/os., polskie 13 540$/os.
Warto uświadomić sobie, że skok cywilizacyjny dotyczy nie tylko nas. Rumunia, Malezja czy Kazachstan mają się dziś całkiem nieźle. Podobnie jak my.
GGrzybek