
Katolicka ikona z Jasnej Góry wystawiona w cerkwi czyli słowo o wielkich zmianach w polskim społeczeństwie.
REKLAMA
Minął tydzień od kiedy obiecaliśmy sobie z Agatą - moją serdeczną znajomą - zapoznać siebie nawzajem ze swoimi kościołami, świątyniami. Ona jest katoliczką, ja jestem prawosławny. Ona jest intensywnie praktykująca, ja nie.
Ku mojemu zaskoczeniu to Agata zaprosiła mnie ostatnio do cerkwi. Okazało się, że w białostockim soborze św.Mikołaja wystawiona zostanie kopia ikony Matki Boskiej Częstochowskiej. Byłem pod wielkim wrażeniem tej informacji. Coś takiego nie zdarza się na co dzień.
Ku mojemu zaskoczeniu to Agata zaprosiła mnie ostatnio do cerkwi. Okazało się, że w białostockim soborze św.Mikołaja wystawiona zostanie kopia ikony Matki Boskiej Częstochowskiej. Byłem pod wielkim wrażeniem tej informacji. Coś takiego nie zdarza się na co dzień.
Tłumy katolików i prawosławnych niosły na swoich barkach wizerunek Matki Boskiej. Przemieszczała się krok po kroku z kościoła katolickiego do prawosławnego. Każdy chciał Jej dotknąć. Wierni trzymali w dłoniach - niczym świece - telefony komórkowe. Wszystkie z aktywnym fleszem. Wszystkie w ruchu. Każdy chciał mieć zdjęcie gwiazdy wieczoru.
Kiedy ikona stanęła w prawosławnej świątyni, ta napełniła się ludźmi. Grupa wątłych harcerzy z całych sił próbowała zapewnić "Boskiej" bezpieczeństwo, ale ta pod naporem tłumu co chwila przewracała się i tylko drobne rączki harcerek broniły ja od upadku.
Kobiety płakały, mężczyźni patrzyli w Nią jak zakochani. Wszyscy chcieli Jej dotknąć. Wszyscy chcieli doznać.. czegoś wyjątkowego. Widziałem obok siebie faceta, który co chwila przechylał głowę. Raz na lewo. Raz na prawo. Oby tylko nie stracić Jej z oczu.
Ramię w ramię stali obok siebie i prawosławni, i katolicy. Patrzyłem na tą wielką lekcję ekumenizmu. Nie widziałem w tym tłumie podziałów. To był tłum czy może już grupa? Może jeden kościół?
Matka Boska Celebrycka wzbudziła refleksję odsuniętego od religii młodego człowieka. Wyłączyłem w sobie sarkazm widząc jak wiele dla otaczających mnie ludzi oznacza stojący przed nami obraz, jakie wzbudza emocje. W całym tym wydarzeniu ogromnie zaintrygowała mnie jego jednocząca moc.
To było wyjątkowe i przyjemne. Mam zamiar częściej bywać w świątyni. Czasami będzie to kościół, czasami cerkiew. Nie widzę różnicy.
GGrzybek
-
Z naukowego punktu widzenia wiara jest człowiekowi niezbędna do szczęścia. A czy ja mówię, że musi być to wiara w Boga? Nie. Możemy wierzyć w naukę, w dobro, w.. Boga. Gdyby nie wiara nie bylibyśmy w stanie zaspokoić tej części siebie, która stale zadaje pytanie "dlaczego?".
Z naukowego punktu widzenia wiara jest człowiekowi niezbędna do szczęścia. A czy ja mówię, że musi być to wiara w Boga? Nie. Możemy wierzyć w naukę, w dobro, w.. Boga. Gdyby nie wiara nie bylibyśmy w stanie zaspokoić tej części siebie, która stale zadaje pytanie "dlaczego?".
