PWF

Bunt mieszkańców. 2,5 mln zł to mało?

REKLAMA
logo
znalezione na facebooku:
"Po co komu jakaś tam promocja miasta, lepiej dajmy mieszkańcom po te 8 - 9 PLN na łebka, będzie na 3 piwa z Biedry i każdy będzie hepi"
Nie wiem czy autor wpisu żartował czy nie, ale warto na wstępie krótko odpowiedzieć: promocja miasta służy tworzeniu marki miasta. Marki, która przyciąga inwestorów dających miejsca pracy, mieszkańców płacących podatki. Do tego potrzebne jest stworzenie obrazu miasta przyjaznego, otwartego, takiego w którym przyjemnie się żyje.
logo
UMB
Po ostatniej zimie okazało się, że matka natura kocha białostocką kulturę. Nie zawiała śniegiem i w budżecie pojawiły się nieoczekiwanie, zaoszczędzone na odśnieżaniu trzy miliony złotych. Niezdecydowani do tej pory na kolejną edycję kosztownego Pozytywne Wibracje Festiwal włodarze miasta nie mieli wątpliwości: "Festiwal jest potrzebny." Spore wydatki znalazły uzasadnienie.
- Gdybyśmy mieli zapłacić za promocję, jaką dają nam Pozytywne Wibracje w kraju, wykupić taką emisję reklam, które idą za festiwalem, środki te byłyby zdecydowanie większe - mówiła w lipcu tego roku dla Wyborczej Wiceprezydent Białegostoku ds. kultury Renata Przygodzka.
logo

Badanie ekwiwalentu promocyjnego (artykuły, relacje w mediach itp.) pokazuje, że w 2011 roku miasto zyskało na promocji w mediach 5 000 000, a w 2012 - 7 500 000 (dane organizatora). Badanie jest dosyć subiektywne i tych kwot nie należy traktować zupełnie poważnie. Nie zawsze wymienienie w artykule nazwy miasta można uznać za jego promocję.
Do tej pory Białystok przy okazji Pozytywne Wibracje Festiwal odwiedzili m.in.:
Seal

Angie Stone

oraz Dimitri From Paris, Omar, US3, Raphael Saadiq, FOX, Natalia Przybysz, Poluzjanci z Kubą Badachem, Mika Urbaniak, Ewa Bem czy Ania Rusowicz.
Wszystko wygląda pięknie, więc skąd to całe narzekanie?
PROBLEM
Brak sponsorów. Miasto jedynym.
ODPOWIEDŹ ORGANIZATORA
To prawda, sponsorów komercyjnych nie ma bo co roku przyszłość imprezy jest niepewna i nikt nie chce z nami współpracować.
KOMENTARZ
Faktycznie, sponsorzy planują budżety z dużym wyprzedzeniem. Z drugiej strony brak sponsorów jest dosyć wymowny.
PROBLEM
Miasto płaci i chce mieć promocję. Tę zapewnia tylko komercyjna gwiazda.
ODPOWIEDŹ ORGANIZATORA
Managementy gwiazd podobnie jak sponsorzy planują kalendarze z rocznym wyprzedzeniem. Rada miasta przyznaje nam pieniądze co roku. Mamy niewiele czasu na organizację.
KOMENTARZ
Tak, ale nie wyklucza to zaproszenia komercyjnego wykonawcy. Jeśli Beyonce nie chce odwiedzić Białegostoku trzeba szukać dalej.. ;)
PROBLEM
A może gwiazdy nie chcą odwiedzać Polski, Białegostoku?
ODPOWIEDŹ ORGANIZATORA
Zdarza się i tak. Problemem jest brak lotniska.
KOMENTARZ
Przy takim budżecie można wynająć helikopter z lotniska w Warszawie.
PROBLEM
Dlaczego nie podpiszecie wieloletniej umowy.
ODPOWIEDŹ ORGANIZATORA
Mamy list intencyjny.
KOMENTARZ
Z technicznego punktu widzenia nic nie daje.
PROBLEM
Nikogo nie stać na bilety.
ODPOWIEDŹ ORGANIZATORA
W 2011 roku odwiedziło nas 12000 ludzi, w tym 10000.
KOMENTARZ
Byłem, nie widziałem. Z liczbami nie dyskutuję. Organizatorzy powinni dać możliwość mieszkańcom "spróbowania" festiwalu, powinni oswajać mieszkańców ze swoją kulturalną propozycją. Jeśli wydarzenie poprą mieszkańcy, poprą je organizacje i sponsor czyli miasto. O tym zapomniano.
PROBLEM
Dlaczego nie zmienicie miasta. Nie macie propozycji?
ODPOWIEDŹ ORGANIZATORA
W tamtym roku dostaliśmy oferty od miast podobnej wielkości co Białystok, jednak tu czujemy się dobrze. Nasza współpraca z urzędem układa się świetnie.
KOMENTARZ
Organizatorzy nie podają nazwy miasta. Wiem, że nie mogą. Tym samym informacja jest mało wiarygodna.

Miasta muszą mieć jaja.

Festiwale są drogie w związku z tym ich organizacja powinna być planowana na wiele lat. Wszystkie miasta muszą zwrócić na to uwagę, aby nie marnować publicznych pieniędzy.
Rezygnacja z imprezy to najłatwiejsze rozwiązanie. Trudniej byłoby uzgodnić z organizatorami nową koncepcję wydarzenia. W dzisiejszych czasach marnowaniem publicznych pieniędzy jest dotowanie w 100 procentach tego co mogłoby sporo zarobić samo.
W Waszych miastach też jest ten problem?
GGrzybek