
Radio TOK FM zleciło badania opinii publicznej na temat Telewizji Publicznej.
REKLAMA
Wyniki badań są miażdżące dla mediów publicznych. 66 proc. ankietowanych przyznało, że im nie ufa, 72 proc. uważa, że nie są niezależne.
Pytanie "czy media publiczne są potrzebne" ankietowanych podzieliło: TAK odpowiedziało 45 proc., NIE - 48 proc. (pozostałe 7 proc. nie miało zdania).
Dalej jest tylko gorzej: 68 proc. jest niezadowolonych z oferty programowej mediów publicznych (27 proc. jest zadowolonych), dla 74 proc. działalność mediów publicznych jest nieważna, a 80 proc. jest przekonanych, że oferta programowa mediów publicznych nie jest atrakcyjniejsza od mediów komercyjnych GAZETA
Badania TOK FM są nic nie warte. Pytanie: "Czy media publiczne są potrzebne?" zadane przypadkowej osobie gdy smaży kotleta lub czeka na przystanku na autobus może odnosić się wyłącznie do sfery emocji. Gdyby przed zadaniem pytania ktoś pozwolił nam zastanowić się nad odpowiedzią, udostępnił dane o działaniach misyjnych Telewizji Publicznej bylibyśmy skłonni do refleksji.
PROTESTUJĘ
Nie protestuje przeciw temu, że te badania nie zostały przeprowadzone zgodnie z powyższą sugestią (może to idylla). Protestuje przeciwko temu w jaki sposób są wykorzystywane. Szkoda, że Telewizji Polskiej nie obsługuje dobra agencja PR. Ta firma to wspaniałe dziedzictwo, nieskończone, bezcenne archiwa, efekty pracy dziesiątek tysięcy ludzi przez ostatnie 60 lat. Interwencje "Sprawy dla reportera", popularność Elżbiety Jaworowicz, niesłabnąca oglądalność i nowoczesny wymiar sztandarowego programu informacyjnego TVP - Wiadomości, wreszcie ogromne sukcesy komercyjne w dziedzinie seriali np. "Ranczo", nowych kanałów tematycznych np. TVP Seriale i TVP INFO czy format śniadaniowy "Pytanie na śniadanie".
Nie protestuje przeciw temu, że te badania nie zostały przeprowadzone zgodnie z powyższą sugestią (może to idylla). Protestuje przeciwko temu w jaki sposób są wykorzystywane. Szkoda, że Telewizji Polskiej nie obsługuje dobra agencja PR. Ta firma to wspaniałe dziedzictwo, nieskończone, bezcenne archiwa, efekty pracy dziesiątek tysięcy ludzi przez ostatnie 60 lat. Interwencje "Sprawy dla reportera", popularność Elżbiety Jaworowicz, niesłabnąca oglądalność i nowoczesny wymiar sztandarowego programu informacyjnego TVP - Wiadomości, wreszcie ogromne sukcesy komercyjne w dziedzinie seriali np. "Ranczo", nowych kanałów tematycznych np. TVP Seriale i TVP INFO czy format śniadaniowy "Pytanie na śniadanie".
Wczoraj znajdując wreszcie wolną chwilę włączyłem telewizor, a tu "Gumisie". Dobranocka TVP od wieków usypia dzieci i życzy im kolorowych snów. Dzisiaj ogląda ją mój synek chrzestny.
Pamiętam "5-10-15" czy dzisiejszy "Poziom 2.0". Pamiętam Krystynę Czubówną w Panoramie TVP2 i jej głos w filmach przyrodniczych..
Dzisiaj TVP ma bogatą ramówkę i skupia największą widownię. To, że schodzący na psy TVN i od zawsze tandetny Polsat mają lepszą widownię w najatrakcyjniejszym targecie reklamowym nie jest ujmą dla TVP. TVP jest stacją misyjną i musi trafiać również do ludzi z małych miast i wsi, musi poruszać tematy niepopularne wśród mas takie jak literatura, nauka, rolnictwo.
Owszem, każdy kto finansuje TVP ma prawo by ją oceniać. Z drugiej strony płacąc i oceniając współtworzy tę markę więc powinien poczuwać się do jej obrony - przynajmniej - gdy ktoś kopie leżącego. Poczuwam się.
Widziałem ostatnio program "Tomasz Lis na żywo", a nawet program pana Pospieszalskiego. Ku mojemu zdziwieniu oba był ciekawe i rzetelne/obiektywne.
Oba w TVP,
GGrzybek
GGrzybek
