
Coraz częściej suplementy zastępują leki i jedzenie.
REKLAMA
Spirulina - suplement diety
Spirulina zawiera średnio 65 procent białka i szeroką gamę witamin, minerałów i składników odżywczych. Zmniejsza uczucie głodu i utrzymuje właściwy poziom cukru we krwi. Spirulina pomaga utrzymać optymalną wagę ciała, zapobiega nadmiernej utracie kilogramów. Jest przeciwutleniaczem, poprawia trawienie, ogólne samopoczucie i wzmacnia system odpornościowy. Detoksykuje, wspiera florę jelit, leczy niedokrwistość, reguluje ciśnienie krwi, obniża poziom cholesterolu, łagodzi stres, alergie i stany zapalne. - czytam na stronie jednego z zagranicznych sprzedawców. Brzmi to ciut zbyt pięknie, zbyt reklamowo..
Spirulina zawiera średnio 65 procent białka i szeroką gamę witamin, minerałów i składników odżywczych. Zmniejsza uczucie głodu i utrzymuje właściwy poziom cukru we krwi. Spirulina pomaga utrzymać optymalną wagę ciała, zapobiega nadmiernej utracie kilogramów. Jest przeciwutleniaczem, poprawia trawienie, ogólne samopoczucie i wzmacnia system odpornościowy. Detoksykuje, wspiera florę jelit, leczy niedokrwistość, reguluje ciśnienie krwi, obniża poziom cholesterolu, łagodzi stres, alergie i stany zapalne. - czytam na stronie jednego z zagranicznych sprzedawców. Brzmi to ciut zbyt pięknie, zbyt reklamowo..
Spirulina czyli co?
Spirulina to algi morskie, jednokomórkowe sinice i jedna z pierwszych form życia, która około 3,6 miliarda lat temu rozpoczęła uwalniać tlen tworząc dzisiejszą atmosferę. W naturze można je znaleźć w wilgotnej glebie, bagnach, w słodkich i słonych wodach. Najlepiej rośnie w ciepłych tropikalnych morzach. Dawniej - suszona na skałach - stanowiła źródło pożywienia dla różnych kultur na całym świecie (Meksyk, kraje afrykańskie) na długo zanim zaczęto ją uprawiać. Obecnie hoduje się ją w dużych zbiornikach słodkowodnych, a następnie suszy się w niskiej temperaturze i mieli na proszek mechanicznie. Tabletki tworzone są pod wysokim ciśnieniem bez dodawania innych substancji.
Spirulina to algi morskie, jednokomórkowe sinice i jedna z pierwszych form życia, która około 3,6 miliarda lat temu rozpoczęła uwalniać tlen tworząc dzisiejszą atmosferę. W naturze można je znaleźć w wilgotnej glebie, bagnach, w słodkich i słonych wodach. Najlepiej rośnie w ciepłych tropikalnych morzach. Dawniej - suszona na skałach - stanowiła źródło pożywienia dla różnych kultur na całym świecie (Meksyk, kraje afrykańskie) na długo zanim zaczęto ją uprawiać. Obecnie hoduje się ją w dużych zbiornikach słodkowodnych, a następnie suszy się w niskiej temperaturze i mieli na proszek mechanicznie. Tabletki tworzone są pod wysokim ciśnieniem bez dodawania innych substancji.
Suplement nigdy nie będzie lekiem
Spirulina to tylko suplement diety. Dlaczego? Bo lek to środek, którego działanie jest dowiedzione wieloletnimi, kosztownymi badaniami i daje niemal gwarancje jakiegoś efektu. Lek poleca lekarz, a suplement sprzedawca. Można mnożyć złośliwości na temat tego, że różnica między jednym, a drugim nie jest dziś tak duża, ale obiektywnie rzecz ujmując - jest.
Spirulina to tylko suplement diety. Dlaczego? Bo lek to środek, którego działanie jest dowiedzione wieloletnimi, kosztownymi badaniami i daje niemal gwarancje jakiegoś efektu. Lek poleca lekarz, a suplement sprzedawca. Można mnożyć złośliwości na temat tego, że różnica między jednym, a drugim nie jest dziś tak duża, ale obiektywnie rzecz ujmując - jest.
3 mln euro - Pierwsze kroki naukowców
To nie znaczy, że suplement nie może zadziałać. Politechnika w Leiri stworzyła zespół badawczy, który badając algi rosnące u wybrzeży Portugalii stwierdził w nich zawartość licznych bakterii, które mogą posłużyć do produkcji środków kosmetycznych. Mają także zastosowanie w leczeniu nowotworów (to nie znaczy, że w jakimkolwiek stopniu leczą nowotwór. Badania są w początkowej fazie.). Budżet badania to trzy miliony euro.
To nie znaczy, że suplement nie może zadziałać. Politechnika w Leiri stworzyła zespół badawczy, który badając algi rosnące u wybrzeży Portugalii stwierdził w nich zawartość licznych bakterii, które mogą posłużyć do produkcji środków kosmetycznych. Mają także zastosowanie w leczeniu nowotworów (to nie znaczy, że w jakimkolwiek stopniu leczą nowotwór. Badania są w początkowej fazie.). Budżet badania to trzy miliony euro.
Spróbowałem, ale..
Rok temu stwierdzono u mnie mało ciekawą, przewlekłą chorobę. Początkowo - załamany - sięgnąłem po spirulinę zachęcony przez znajomych z agencji reklamowej, w której pracowałem. Pół roku później te same badania wykazały, że jestem zdrowy. Nie wiem w jakim stopniu spirulina była placebo, a w jakim "lekiem". Jest też szansa, że któreś z badań były niepoprawnie wykonane. Problem polega na tym, że w obu przypadkach były to zaawansowane badania całego organizmu przeprowadzane w szpitalu.
Poradzę Wam, że nie warto w takich suplementach się zakochiwać, bo możecie się porządnie zawieść. Z drugiej strony jeśli coś jest w pełni naturalne, tanie i przeczytacie o tym trochę budujących informacji to warto spróbować. Zabawne, że lekarka w szpitalu stwierdziła, że "spirulina pomogła bez wątpienia w jednym - uniknął Pan picia bardzo silnych leków, które miały pomóc w jednym schorzeniu, a mogły być przyczyną innych".
Mieszczuch w oceanie
Prawda jest taka, że żyjąc w mieście cały czas poszukujemy tego co niemiejskie, niesztuczne, nietelewizyjne.. może oceany to dobry kierunek. W przeciwieństwie do lądu człowiek jeszcze nie wszystko tam zepsuł.
Prawda jest taka, że żyjąc w mieście cały czas poszukujemy tego co niemiejskie, niesztuczne, nietelewizyjne.. może oceany to dobry kierunek. W przeciwieństwie do lądu człowiek jeszcze nie wszystko tam zepsuł.
Grzegorz Grzybek
