
Dla własnego zdrowia.
REKLAMA
Pamiętam jak dziś, gdy mając 15 lat byłem na wycieczce w Austrii. Pamiętam, że polskie autokary miały na przejściu granicznym zarezerwowany u gospodarzy specjalny pas. Do auta pełnego dzieciaków wchodzi ponury facet w mundurze. Minę ma taką, że gdyby nie opiekunki, które uprzedziły nas, że nie chce nas zabić, a jedynie nie wpuścić do swojego kraju, to miałbym wątpliwości. Powoli przemieszcza się pomiędzy siedzeniami patrząc każdemu w oczy. Wreszcie wychodzi. Czekamy długo. Dłuugo. Wreszcie - bez paszportów - wraca spanikowana opiekunka i mówi Pan strażnik chce soczek w kartoniku ze słomką. Pytamy, czy koniecznie ze słomką. Nerwowo odpowiada Tylko! Ktoś ma. Oddaje. Pani wraca po chwili i mówi Musi być jabłkowy, bo inaczej nie wjedziemy!
Ta historia brzmi dziś zupełnie nierealnie, a miała miejsce 11 lat temu. Niezwykłe, że dziś zwiedzamy Europę mile widziani i możemy czuć się w niej bezpieczni, nie martwiąc się o zdrowie bliskich. Warto o tym przypomnieć, bo dobiegający końca 2013 rok był Europejskim Rokiem Obywateli. Obywateli świadomych swoich praw i obowiązków.
Pominę obowiązki... Z próżności przypomnę o jednym z bardzo przydatnych praw;) Jeśli lubicie szybkie zagraniczne weekendowe wypady, wyjeżdżacie do bliskich na święta, Sylwester spędzacie w którejś z europejskich stolic przydatna może okazać się Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Jest bezpłatna i zapewnia dostęp do wszelkich niezbędnych usług państwowej opieki zdrowotnej podczas tymczasowego pobytu w dowolnym z 28 państw członkowskich UE, w Islandii, Liechtensteinie, Norwegii i Szwajcarii. Każdy Europejczyk jest traktowany tak samo. Polakom na terenie całej Unii Europejskiej przysługują te same świadczenia, co obywatelom ubezpieczonym w odwiedzanym przez nas kraju.
Dla ścisłości dodam, że EKUZ nie zastępuje prywatnego ubezpieczenia. W zagranicznych kurortach często znajdziemy wyłącznie prywatne gabinety medyczne, które nie honorują karty. Nie gwarantuje ona, również pokrycia kosztów transportu, koniecznego, by przewieźć np. ofiarę wypadku.
Chorowaliście kiedyś za granicą?
Grzegorz Grzybek
