Nie doceniałem siły Internetu i portalu naTemat pisząc "Od dziś nie kupuję w Reserved". Moja publikacja doczekała się oficjalnego oświadczenia producenta marki Reserved. Przede wszystkim otrzymała Wasze poparcie. Okazuje się, że zwykły człowiek piszący bloga może oddziaływać na ogromne korporacje równie silnie, co wielkie telewizyjne redakcje. Teraz najważniejsze aby konstruktywna krytyka nie zamieniła się w falę bezsensownego hejterstwa po którym straci i Reserved, i polscy konsumenci. Udało mi się porozmawiać z Magdaleną Stefańską-Lotkowską - PR Managerem LPP S.A.

REKLAMA
"Reserved: Od dzisiaj nie kupuję u oszustów podatkowych." - to nazwa popularnego fanpage'a. Sam unikam takiego języka. Mam wrażenie, że sprowadza dyskusję na manowce. LPP S.A. nie popełniło błędu przenosząc firmę na Cypr. Dokonało wyboru, który najprawdopodobniej skutkować będzie określonym wyborem niektórych klientów. Krótkowzroczne wydaje się traktowanie klienta jako partnera, tylko gdy jego opinia i pieniądze potrzebne są do rozwoju firmy. Warto abyśmy - jako świadomi konsumenci - zdawali sobie sprawę z tego, że Reserved nie tylko rosło za pieniądze Polaków, ale też dzięki nam dojrzewało. Nasze wybory konsumenckie nie były bez znaczenia w drodze do opanowania 12 europejskich rynków. Jako naród, jesteśmy inwestorem w Reserved i mamy prawo oczekiwać zwrotu inwestycji.
Z drugiej strony powinniśmy dbać o Reserved. Nie ulega wątpliwości, że firma doszła do obecnego etapu, dzięki wielkiemu talentowi właścicieli. Należy im się z tego powodu szacunek. Nazywanie przedsiębiorców "oszustami" nie zachęci ich do płacenia podatków w Polsce. Choć w LPP wszystko jest zapewne doskonale obliczone i zbadane, właściciele mogliby po tylu latach pozwolić sobie na fanaberię, zaznaczając w swoich sklepach - w symboliczny sposób - pochodzenie marki. Może istnieje sposób by wykorzystać to dla zwiększenia sprzedaży. Wielu polskich emigrantów wchodząc do zagranicznego sklepu Reserved czuje się jak w polskiej ambasadzie, jak u siebie, jak w domu.
Magdalena Stefańska-Lotkowska - PR Manager LPP S.A. w przesłanym do mnie emailu pisze:
Nasze produkty dostępne są w 12 krajach. Jesteśmy firmą Polską i jeśli jest ku temu okazja regularnie dzielimy się tą informacją.[...] Wypracowany przez LPP S.A. zysk w większości jest reinwestowany w dynamiczny rozwój firmy w Polsce i za granicą, co w 2014 roku szacunkowo spowoduje wzrost o ponad 20% odprowadzanych podatków w Polsce.
"Regularnie dzielimy się tą informacją" - tu mam wątpliwości. Po 15 latach działalności Reserved mogłoby zastanowić się jak podziękować Polakom, jednocześnie promując - dla własnej korzyści - patriotyzm konsumencki. Obecnie po wpisaniu "Reserved" do wyszukiwarki Google pojawia się nie tylko ich sklep internetowy, ale także link do mojego bloga z wpisem "Od dziś nie kupuję w Reserved". Pewnie słaby to PR.
logo

Grzegorz Grzybek
--
Przesłane mi wczoraj Oświadczenie LPP S.A. niewiele zmienia.