Pharrell Williams
Pharrell Williams fot. Facebook Pozytywne Wibracje Festival

Happy!

REKLAMA
Pracujący od lat na miano ikony muzyki Pharrell Williams, wystąpi w Warszawie na Pepsi Arena. Organizatorzy liczą nie tylko na fanów z Polski, ale także z Czech i Niemiec.
Póki co, Warszawa nie dokłada do tej historii ani złotówki
Co ciekawe, Pharrell wystąpi na stosunkowo "świeżym" Pozytywne Wibracje Festival. Od kilku lat impreza odbywała się w Białymstoku, który co roku dokładał do interesu ok. 2 mln złotych. Urzędnicy chcieli stworzyć markowe wydarzenie przyciągające turystów. Sprzeciw NGO sprawił, że władze miasta zrezygnowały ze współpracy z organizatorem STX JAMBOREE. Lokalne organizacje skarżyły się, że dostają mniej pieniędzy niż "organizator z Warszawy". Dzięki imprezie w Białymstoku zagrali m.in. Angie Stone czy Seal. Władze miasta nie znalazły środków i na organizacje pozarządowe, i na duże markowe wydarzenie. Dziś najgorętsza gwiazda sezonu występuje w Warszawie.
Warszawa nie partycypuje w tym roku w budżecie imprezy. Od kilku lat współpracujemy z miastem przy innych projektach np. przy Fryderykach, które odbywają się w następnym tygodniu. Partnerem jest obecnie Stadion Pepsi Arena. Trwają rozmowy z kilkoma komercyjnymi markami. Planujemy zostać w Warszawie na dłużej, nie chcemy co roku zmieniać lokalizacji - mówi rzecznik Pozytywne Wibracje Festival Ewa Sułek.
logo
Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy um warszawa
Rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy Bartosz Milczarczyk dodaje: Warszawa to silna marka. Siła informacji o imprezie organizowanej w stolicy jest bardzo duża i przyciąga organizatorów festiwali.
Pewnie pieniądze od mecenasów i sponsorów przyjdą - jak zwykle - wraz z sukcesem. Nominowany do prestiżowej nagrody Best European Festival w kategorii Best Small Festival soulowy format festiwalu, wydaje się być na ten sukces wręcz skazany. Nie jestem fanem określania wartości imprezy w oparciu o ekwiwalent reklamowy, ale w tym wypadku faktycznie może być znaczący. Zakładając, że miasto i artysta jest marką, że marki na siebie oddziałują, istnieje spora szansa, że Warszawa może na tej nowej znajomości skorzystać.
Wiadomo już, w co fani Pharrella zainwestują otrzymane w tym roku od "zajączka" środki. Biorąc pod uwagę, że najdroższy bilet kosztuje 590 zł, życzę fanom Williamsa bardzo bogatego "zajączka". Na pocieszenie dodam, że to pierwsza z sześciu gwiazd, a cena najtańszych wejściówek to 190 zł.
logo

Grzegorz Grzybek