
Choć rytualne utyskiwania na kondycję rodzimego kina nigdy się nie skończą, niewiele mają wspólnego z realnym obrazem polskiej kinematografii. Polskie filmy coraz odważniej komentują rzeczywistość, polemizują, jątrzą i prowokują - pisze Bartosz Staszczyszyn.
REKLAMA
Z polskim kinem jest lepiej, niż mogłoby się wydawać wielu malkontentom. Oto dziesięć najlepszych filmów minionego roku według Culture.pl.
1. "Ojciec i syn" Pawła Łozińskiego, "Ojciec i syn w podróży" Marcela Łozińskiego
Niemal identyczne, a zarazem bardzo różne. Paweł i Marcel Łozińscy, dwaj znakomici dokumentaliści, postanowili nakręcić film o sobie. W drodze do Paryża rozmawiają o przeszłości swojej rodziny, uczuciach i zadawnionych krzywdach. Ich „psychobus” staje się przestrzenią dramatycznych wyznań. Nie ma tu tematów tabu, są odważne pytania i niejasne odpowiedzi.
„Ojciec i syn” Pawła Łozińskiego oraz „Ojciec i syn w podróży”, ten sam dokument nieznacznie przemontowany przez ojca – Marcela Łozińskiego, pełne są niedopowiedzeń. Bez krztyny ekshibicjonizmu, za to z dużym poczuciem humoru dwóch reżyserów toczy „rozmowę czułą dwojga serc”, okazują sobie miłość, jednocześnie raniąc się nawzajem. Bo kino Łozińskich jest szalenie osobiste, a dzięki temu - uniwersalne.
Filmy Łozińskich wciąż czekają na szeroką dystrybucję kinową bądź telewizyjną. Na razie podbijają filmowe festiwale, zdobywając laury imprez w Krakowie, Moskwie i Mińsku.
2. „Papusza” - reż. Krzysztof Krauze, Joanna Kos-Krauze
3. "Miłość" reż. Filip Dzierżawski
4. "Imagine" - reż. Andrzej Jakimowski
5."Ida" - reż. Paweł Pawlikowski
6. "Chce się żyć" - reż. Maciej Pieprzyca
7. "Dziennik z podróży" - reż. Piotr Stasik
8. "Gwizdek" - reż. Grzegorz Zariczny
9. "Wenus w futrze" - reż. Roman Polański
10. "Dziewczyna z szafy" - reż. Bodo Kox
