Pisząc kolejny tekst zastanawiam się co właściwie daje mi blogowanie? Nie jestem przecież dziennikarzem czy naukowcem. Moja praca to setki godzin spędzone na macie, czy na obozach sportowych.

REKLAMA
Jednak jest w tym pisaniu coś wyjątkowego. Czuję, że dzięki blogowi mam bliższy kontakt z fanami. Miło mi, że chce Wam się czytać moje teksty. Z przyjemnością obserwuję jak komentujecie kolejne zamieszczone przeze mnie posty.
Po tym wstępie czas na kilka informacji z życia Damiana☺. W sobotę planuję pojechać na Mistrzostwa Polski w Radomiu, jednak nie w roli zawodnika, a… widza. Myślicie pewnie, że Janikowski już zupełnie ześwirował i po Igrzyskach Olimpijskich nie pojawia się już na sali tylko ciągle udziela wywiadów? Nic bardziej mylnego, praktycznie co drugi weekend walczę w Bundeslidze z najlepszymi zawodnikami na świecie. Tak więc bez obaw, dbam o formę i regularność występów. Niestety natłok zajęć sprawia, że czasami muszę z czegoś zrezygnować. W tej sytuacji będę kibicował mojemu sparingpartnerowi Tadeuszowi Michalikowi. Uważam, że to bardzo zdolny zawodnik i ma duże szanse na dobry wynik.
Kilka dni temu miałem okazję odwiedzić sekcję zapaśniczą Wisły Kraków. Wraz z trenerami Traczem i Wolnym prowadziliśmy treningi zarówno dla dzieci jak i grup zaawansowanych. Niektórzy po raz pierwszy w życiu odwiedzili salę treningową. Po treningu przyszedł czas na pamiątkowe zdjęcia i autografy. Bardzo się cieszę, że zapasy stają się coraz bardziej popularne. Co ciekawe na trening wpadli również piłkarze, którzy… odpadli już w trakcie rozgrzewki ;). Chciałbym bardzo podziękować wszystkim za niesamowicie ciepłe przyjęcie ☺. Było ekstra!