Zaczęło się od wystąpienia profesor Ewy Nawrockiej na konferencji "Wściekłość i oburzenie. Obrazy rewolty w kulturze współczesnej" organizowanej na Uniwersytecie Gdańskim. Ewa Nawrocka była wściekła i mówiła wtedy między innymi: "A właściwie co oferuje Uniwersytet swoim studentom? Coraz to nowe kierunki, bo punkty za to są. Kierunki, na których wciskamy im iluzoryczną, nikomu do niczego niepotrzebną, pozorną wiedzę, której oni i tak nie przyswajają, bo już wiedzą i już widzą, że to im się do niczego nie przyda. Uprawiamy wzajemne obrzydliwe, oszukańcze praktyki. My ratujemy swoje etaty, kombinując, skąd by tu jeszcze znaleźć godziny, które nam rektor i ministerstwo każą ograniczać. Studenci nie uczą się i nie umieją się uczyć, nie czytają literatury, nie myślą, nie są w stanie zbudować dłuższej, spójnej merytorycznej wypowiedzi ustnej, piszą z błędami stylistycznymi i ortograficznymi."

REKLAMA
Jutro, 4 czerwca 2012 roku, przekonamy się jaki potencjał ma oburzenie i wściekłość na sytuację Uniwersytetu. Katedra Teorii Literatury i Krytyki Artystycznej IFP UG zaprasza na "Wściekli i oburzeni - ciąg dalszy. Uniwersytet XXI wieku."
W debacie wezmą udział między innymi: prof. Tomasz Szkudlarek, prof. Lucyna Kopciewicz i dr Piotr Zamojski (Instytut Pedagogiki UG). Lista debatujących jest zresztą dużo dłuższa i tylko ograniczona czasem spotkania, bowiem każdy kto pojawi się o godz. 12.00 w auli 1.45 budynku Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego będzie mógł zabrać głos.
Wcześniej, wściekli i oburzeni, czekać będą na Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Barbarę Kudrycką, zakładając dla pani profesor chwilowy Alternatywny Uniwersytet. O godzinie 10.30, między budynkiem Neofilologii a Wydziałem Prawa i Administracji UG, studenci i wykładowcy uniwersytetu alternatywnego pojawią się z transparentami, książkami i kocami.