Po lekturze tekstu Jacka Żakowskiego “Cała władza w ręce młodych”, opublikowanego w sobotnio-niedzielnej “Gazecie Wyborczej”, nasunęły mi się dwa bardzo ogólne wnioski. Po pierwsze okazało się, że autor artykułu doskonale rozumie kim jest i w jakim miejscu się znajduje - jako reprezentant pokolenia "Made in PRL". Ma przy tym - i tu drugi wniosek - ograniczone rozeznanie, jeśli idzie o sytuację generacji urodzonej i wykształconej po 1989 roku. Taka “niejednolitość rozumień” skutkuje niestety katastrofą logiczną jego wypowiedzi, w której próbuje przekonać czytelników, że pozbawione kompleksów młodsze pokolenie ma tylko zakasać rękawy, bo posiada wszystko, żeby przejąć rządy i dowodzenie nad Polską.
Proponuję zatem, niech - póki co - rządzą starzy!
