Znikający Twój Ruch oraz afery w Platformie Obywatelskiej zwiastują duże zmiany na polskiej scenie politycznej. Widmo rządu PiS-u Jarosława Kaczyńskiego i Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego staje się bardzo realne. Czy ktoś może więc jeszcze zatrzymać marsz skrajnej prawicy po władzę w Polsce?

REKLAMA
Kiedy Donald Tusk zdecydował o objęciu stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej mało kto zdawał sobie sprawę o konsekwencjach tego kroku. Dzisiaj widać, że skutki tej decyzji mogą diametralnie zmienić polską scenę polityczną, tym bardzie, iż Tusk zostawił swojej partii kukułcze jajo w postaci Igora Ostachowicza i jego dwumilionowej pensji w Orlenie.
Już na starcie rząd Ewy Kopacz ma więc ogromny problem. Najbliższe dni pokażą zaś, jak słabą i skłócona wewnętrznie partią jest Platforma.
Nie bez znaczenia jest również rozpad Twojego Ruchu. Masowe odejście posłów z tej partii pokazuje, że na lewicy jedyną formacją jest SLD. Janusz Palikot jako lider partii politycznej właśnie kończy swój żywot.
Kto więc w takiej sytuacji może jeszcze powstrzymać Kaczyńskiego w marszu po władzę? Odpowiedź na dzień dzisiejszy jest jedna – Leszek Miller. Tylko silna lewica może bowiem przejąć głosy niezadowolonego z rządów PO elektoratu, który zresztą codziennie nęcony jest przez polityków PiS-u.
Miller mógł wielokrotnie wybrać spokojną pracę na wysokim, unijnym stanowisku. W ostatnich wyborach mógł startować do Parlamentu Europejskiego i w efekcie zostać eurodeputowanym. W przeciwieństwie do Tuska został jednak w kraju, od zaszczytów i wysokich apanaży unijnych wybrał bowiem Polskę.
Dzisiaj Leszek Miller staje przed ogromnym wyzwaniem, jako lider polskiej lewicy musi stoczyć bój o Polskę wolną od rządów Kaczyńskiego. Miller na taki bój jest przygotowany i w pełni zdeterminowany, aby odnieść zwycięstwo. Doskonale bowiem wie, jak bardzo negatywne dla naszego kraju będą konsekwencje powrotu do władzy ekipy Kaczyńskiego.