O autorze
Poseł na Sejm RP, rzecznik prasowy SLD, członek zarządu krajowego SLD i przewodniczący SLD w woj. łódzkim. Był organizatorem wielu głośnych akcji społecznych, m.in. w obronie masowo likwidowanych szkół w Łodzi. Był także głównym inicjatorem udanego referendum w sprawie odwołania Jerzego Kropiwnickiego z funkcji prezydenta Łodzi. W 2010 r. był wiceprezydentem Łodzi. Jest miłośnikiem biegania i wspinaczki.

Współczuję Januszowi Piechocińskiemu

Prezes PSL Janusz Piechociński poświęcił swój ostatni wpis na blogu SLD. Nie ma w tym nic dziwnego skoro o swojej partii za wiele dobrego napisać nie może. Odkąd PSL uważa polskich rolników za frajerów, Piechocińskiemu pozostaje jedynie szukać tematów zastępczych.


Panie Januszu, różnica między SLD a PSL jest zasadnicza, o czym wie Pan doskonale. My nie odnosimy się z pogardą do Polaków, bo po prostu uważamy, że każdy człowiek zasługuje na szacunek. Różnica między Panem a Leszkiem Millerem również jest kolosalna. Miller ma bowiem silną pozycję w SLD i jest niekwestionowanym liderem w naszej partii. Pan natomiast nie miał nawet odwagi spełnić swojej obietnicy dotyczącej głosowania nad wotum zaufania dla siebie i swoich najbliższych współpracowników, które miało odbyć się podczas posiedzenia Rady Naczelnej PSL. Najzwyczajniej w świecie przestraszył się Pan Waldemara Pawlaka i wewnętrznej opozycji.
I to jest kolejna różnica, Pan - w przeciwieństwie do Leszka Millera - jest po prostu tchórzem. I kto tu komu powinien współczuć?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...