Białaczka to choroba bez litości. Atakuje w najmniej oczekiwanym momencie, dotyka osoby w każdym wieku zamieniając ich życie w koszmar. Z takim koszmarem mierzą się właśnie rodzicie i najbliżsi trzyletniego Kubusia, cierpiącego na ostrą białaczkę szpikową, która zaatakowała chłopca nagle, bez żadnego uprzedzenia. Teraz rodzina, znajomi i całkiem obce im osoby wykonują tytaniczną pracę, aby zyskać czas, znaleźć bliźniaka genetycznego chłopczyka i dać mu nowe życie. Ty też możesz pomóc czytelniku! Wystarczy, że się zarejestrujesz.

REKLAMA
Organizm Kubusia nie wszczynał wcześniej żadnego alarmu, choroba zaatakowała nagle. Po prostu pewnego dnia chłopczyk poskarżył się na silny ból w nodze. Z minuty na minutę malec cierpiał coraz bardziej i nie mógł nawet stanąć o własnych siłach. Rodzice zabrali synka do szpitala w Wągrowcu. Już wtedy rokowania nie były najlepsze i lekarze zdecydowali o natychmiastowym przewiezieniu Kubusia do Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Właśnie tam usłyszeli słowa, które brzmiały jak wyrok – Kuba ma ostrą białaczkę szpikową. Choć przeżyli szok i żadne słowa nie opiszą ich cierpienia, musieli się pozbierać. Dla synka.
Od tamtego czasu minęły ponad trzy miesiące. Kubuś jest już po czwartej chemii i czeka na kolejną. Choć okupuje leczenie ogromnym bólem, jest dzielny. Rodzina robi wszystko, aby wrócił do zdrowia. Mama jest przy niemal bez przerwy. Musi opłacać własne wyżywienie, przejazdy i noclegi. Kiedy ona opiekuje się synkiem, tata ciężko pracuje, aby utrzymać rodzinę, co w obecnej sytuacji nie jest najłatwiejsze. Odwiedza Kubusia kiedy tylko może. Z pomocą przyszła im Marta, ciocia Kuby, która zadbała o nagłośnienie całej sprawy i organizację zbiórek tak potrzebnych pieniędzy. Dzięki własnemu uporowi i setkom wykonanych telefonów dotarła do znanych Polaków, którzy chętnie przekazali mnóstwo cennych, własnoręcznie podpisanych przedmiotów. Zostaną one wystawione na licytacjach, z których dochód przekazany będzie na leczenie chłopczyka. Wśród gwiazd zainteresowanych tragedią małego Kubusia są m.in. Marcin Gortat, Maryla Rodowicz, Doda, Justyna Kowalczyk, Mariusz Pudzianowski, czy zespół Zakopower.
Na tym się jednak nie skończyło. Aby zainteresować problemem mieszkańców, organizatorzy dnia dawcy szpiku dla Kubusia i innych chorych poprosili okoliczne przedszkola o to, aby dzieci namalowały postać „Biedroneczki Klary”, z bajki terapeutycznej wyjaśniającej problem choroby najmłodszym. Dzieci pokazały swoje prace rodzicom, a następnie wszystkie zawisły w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Wągrowcu, gdzie odbyło się wydarzenie. Łącznie, korytarze pokryło aż 740 rysunków! Swoją pomoc zaoferowali także uczniowie ZSP nr 1, którzy zorganizowali sprzedaż hot-dogów na przerwach pomiędzy zajęciami. Dzięki temu uzbierali ponad 1,5 tys. zł! Rodzina i znajomi upiekli również ciasta, co przyniosło kolejne 1,6 tys. zł.
Największym sukcesem dwudniowego wydarzenia nie były jednak pieniądze. Okazało się, że dzięki wysiłkom Pana Jarosława - dyrektora ZSP nr 1 w Wągrowcu oraz Pani Natalii - nauczycielki w ZSP nr 1, rodziny Kubusia oraz wielu innych osób, które bezinteresownie włączyły się w przygotowania, w bazie DKMS zarejestrowało się aż 478 potencjalnych dawców szpiku! To ogromna liczba jak na jedną tylko akcję, jednak nie oznacza wcale, że wśród zarejestrowanych znajdzie się ta jedyna osoba, która będzie mogła ocalić życie chłopca. Właśnie dlatego Czytelniku, jeśli do tej pory tego nie zrobiłeś, zarejestruj się! Robiąc tak niewiele, możesz uratować komuś życie! Wystarczy wejść na stronę www.dkms.pl i wypełnić formularz.
Chcesz się dowiedzieć jak jeszcze możesz pomóc Kubusiowi? Kliknij TUTAJ
Image and video hosting by TinyPic