Duet cenionych polskich projektantów Marcin Paprocki i Mariusz Brzozowski wspólnie z siecią sklepów Biedronka postanowili pomóc chorym na białaczkę i inne nowotwory krwi. Już 6 lutego w sklepach Biedronki w całej Polsce będzie można kupić walentynkowe koce, których wzór wybrali właśnie Paprocki i Brzozowski. W ramach współpracy popularna sieć sklepów przeznaczy na walkę z białaczką 100 tysięcy złotych!

REKLAMA
Dzięki rejestracji w bazie Fundacji DKMS mamy możliwość dać drugiej osobie coś najcenniejszego – zdrowie, a nawet życie – mówi Mariusz Brzozowski. –Zaangażowaliśmy się w akcję z siecią sklepów Biedronka, ponieważ mamy wspólny cel – pomoc innym. Chcemy także, aby Walentynki stały się nie tylko okazją do kupowania upominków najbliższym, ale również do okazywania serca tym, którzy potrzebują naszego wsparcia. Możemy to zrobić właśnie poprzez rejestrację w bazie potencjalnych dawców szpiku – dodaje Marcin Paprocki.
Projektanci dołączyli do grona potencjalnych dawców szpiku w 2012 roku. Jak sami mówią, rejestracja jest tylko pierwszym krokiem do tego, aby pomóc potrzebującym. Jeśli tylko zadzwoni do nich telefon z informacją, że ich szpik może uratować komuś życie, oddadzą go bez mrugnięcia okiem. Poniżej krótka rozmowa, w której Marcin i Mariusz zdradzają, dlaczego zdecydowali się połączyć swoje siły z Biedronką na rzecz walki z białaczką.
DKMS: Panowie, dzisiejszy wywiad nie będzie typowym, jakie zwykliście udzielać. Nie będzie on o trendach modowych na nadchodzący sezon, ani o tym jak rozwija się wasza marka. Będzie o czymś, co lada moment zadziwi waszych fanów i krytyków. Nie boicie się kontrowersji, jakie pojawią się wokół niezwykłej inicjatywy, jaką zaplanowaliście?
Mariusz Brzozowski: Domyślam się, o czym Pani myśli i powiem szczerze nie tylko się nie boimy, ale nawet czekamy z zapartym tchem na efekty tej inicjatywy, bo będzie ona społecznie pożyteczna i słuszna do „szpiku kości”.
DKMS: Zarejestrowanie się w bazie dawców, to bardzo poważna decyzja, jakie emocje towarzyszyły Wam w tamtej chwili? Jakieś zawahanie? Jakieś przemyślenia?
Mariusz Brzozowski: Ja byłem tym bardzo podekscytowany. Taka świadomość, że możemy stać się czyimś „wybawicielem” nic nie tracąc, jest bardzo przyjemna. A przemyślenia...? Oczywiście. Jeśli mój drobny gest może być tak „cudotwórczy” to obym miał możliwość jak najszybciej go wykonać.
Marcin Paprocki: No właśnie, ja miałem podobne odczucia. One towarzyszą mi do dziś. To pewnego rodzaju niecierpliwość. Od dnia rejestracji czekam na ten telefon i znak, że nadszedł czas i mogę kogoś uratować. Bo przecież nie chcielibyśmy, aby wszystko ograniczyło się jedynie do rejestracji.
Mariusz: Bo przecież samo zarejestrowanie się jest tylko takim wstępem do tego, co rzeczywiście jest ważne – stania się dawcą faktycznym. Dopiero temu będą towarzyszyć wielkie emocje.
DKMS: I w oczekiwaniu na to, że będziecie mogli pomóc realnie wpadliście na pomysł, by zrobić coś tak oryginalnego jak połączenie sił z marką o skrajnie inne konotacji. Kto wpadł na ten pomysł? I jak nie niego wpadł, bo przecież na pierwszy rzut oka nie widać żadnego wspólnego mianownika pomiędzy tymi markami. Biedronka z Paprocki&Brzozowski?
Marcin: Tym wspólnym mianownikiem jest wspólny cel. Najważniejsze jest to, że chcemy razem pomagać. I choć nasi odbiorcy czasami mogą pochodzić z innych światów, to wspólnie uznaliśmy, że są takie momenty, gdy nie ważne jest, w jakich branżach działamy, czy jakie są konotacje każdej z marek. Ważne jest, że czujemy taką samą potrzebę zrobienia czegoś, co służy innym. A ponieważ zbliża się doskonała ku temu okazja - Walentynki - wymyśliliśmy razem Biedronką, by wykorzystać ją na coś większego niż zwykle.
Mariusz: Od jakiegoś czasu rozmawialiśmy z przedstawicielami Biedronki, których znamy na gruncie prywatnym, o tym by zrobić dla DKMS Polska coś fajnego, nawet nietypowego. Tak my, jak Biedronka, uważamy, że to co robi fundacja pomagając ratować ludzkie życie, to bardzo ważna misja. I oczywiście, nasz produkt jest postrzegany jako luksusowy, a Biedronki masowy, ale to Biedronka ma większą siłę dotarcia do ludzi z informacją o tym, jak ważna jest działalność DKMS. Nie patrzyliśmy na to z punktu widzenia zrobienia interesu i tego co dobre, a co ryzykowne dla renomy marki. Patrzyliśmy, co dobrego i na jak największą skalę może nasza marka zrobić dla człowieka. I od intencji do czynu, padła decyzja o wspólnej akcji.
logo

Projektanci czuwali zarówno nad wyborem wzorów, jak i ich produkcją. Każdy koc (w cenie 24,90 zł./rozmiar 130x150 cm) oznaczony jest nie tylko etykietą opisującą działania DKMS i logotypem Paprocki&Brzozowski, ale także certyfikatem Oeko-Tex® Standard 100, który jest wiodącym w świecie znakiem bezpieczeństwa wyrobów włókienniczych.
Współpraca duetu Paprocki&Brzozowski i Biedronki jest kolejnym dowodem na to, że w jedności siła. Jeżeli Ty też chcesz pomóc, zarejestruj się jako potencjalny dawca szpiku (www.dkms.pl) lub w dniach 6-14.02.2014 kup koc polecany przez projektantów. Dzięki niemu nie tylko otulisz bliskich i nadasz uroku każdemu wnętrzu, ale co ważne przekażesz ideę pomocy potrzebujący.
Dorota Wójtowicz-Wielgopolan, Tomek Kamil Lipiński/DKMS