
Oczywiście pracują – chociaż prace terenowe nie są tak zaawansowane jak na wiosnę i latem kiedy jest jasno i można się cieszyć dniem polarnym, wiele badań przeprowadza się niezależnie od pory roku.
REKLAMA
Na pierwszym miejscu są nasi meteorolodzy, którzy bez względu na okoliczności wykonują ciągłe obserwacje warunków pogodowych co trzy godziny, a na podstawie wyników tworzą raporty, które następnie są wysyłane do norweskich i polskich instytucji naukowych.
Na położonym ok. 2 km od Polskiej Stacji Polarnej Lodowcu Hansa bada się poziom akumulacji pokrywy śnieżnej i dynamiki lodowca. Można to określić dzięki kilkunastu tyczkom rozmieszczonych w różnych punktach na jego powierzchni.
Na zboczu góry Fugleberget (569 m n.p.m.), który mieści się tuż obok Hansa, znajduje się kamera która stale monitoruje jego ruch; na podstawie zdjęć wykonuje się również analizę ilościową cielenia się lodowca.
Podobne zadanie spełnia automatyczna stacja pomiarowa, która znajduje się na pobliskim Przylądku Baranowskiego. Jest wyposażona w dalmierz laserowy o zasięgu do 6 km, który z dokładnością do 30-50 cm punktowo mierzy powierzchnię czoła oraz radar panoramiczny, który wykonuje ogólny pomiar całego czoła. Jego zasięg wynosi do 15 km. Na tej podstawie analizuje się i ocenia zmiany jakie występują na lodowcu.
Do badań terenowych należy również pomiar przestrzennego rozkładu pokrywy śnieżnej w okolicy wybrzeża, a także regularne wykonywanie analizy chemicznej opadów.
Do badań terenowych należy również pomiar przestrzennego rozkładu pokrywy śnieżnej w okolicy wybrzeża, a także regularne wykonywanie analizy chemicznej opadów.
W laboratoriach Stacji również praca wre – przy sprzyjających warunkach pogodowych włącza się laser LIDAR, przy pomocy którego bada się zawartość zanieczyszczeń w atmosferze, a także określa wysokość podstawy chmur.
Dwa razy w tygodniu przeprowadza się badania magnetyzmu ziemskiego w tzw. „domku magnetycznym”, który znajduje się kilkadziesiąt metrów od Stacji. Ponieważ w czasie pomiaru nie wolno mieć przy sobie nic metalowego, broń zostawia się na zewnątrz, a przy wychodzeniu z domku trzeba uważnie się rozglądać, czy przypadkiem jakiś niedźwiedź nie pokusi się o odwiedziny.
Rozmieszczony wokół Stacji sprzęt badawczy wymaga stałego nadzoru (renifery lubią od czasu do czasu zaplątać się w podtrzymujące go linki, a lisy polarne podgryzać kable), podobnie jak regularnego sprawdzania czy dane z nich są rejestrowane. Dotyczy to chociażby pomiarów sejsmologicznych, magnetycznych czy meteorologicznych.
Oprócz tego dość pobieżnego opisu prac badawczych wykonywanych w Stacji, pracownicy naukowi realizują również własne projekty. A czasu mamy pod dostatkiem – w końcu co za różnica czy się pracuje w dzień czy w nocy.
