Mam dla Was dwie złe wiadomości.
REKLAMA
Po pierwsze - Rząd RP chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że przyjęte w Tarczy Antykryzysowej zapisy są po prostu niewystarczające. Ogromna większość z Was przez ostatnie lata budowała mozolnie swój biznes. Całe swoje życie poświęciliście rozwojowi zawodowemu i pracy na rzecz danego pracodawcy czy instytucji. Na dzień dzisiejszy rozgrywek politycznych jest taki - ostatecznie musicie sobie poradzić sami. A jednocześnie wprowadza się kolejne obostrzenia, które w praktyce zdewastują gospodarkę.
Wszyscy staniemy więc przed dylematem - stracić majątek lub wręcz dorobek całego życia czy ryzykować życie i zdrowie by przetrwać. Postawienie obywateli przed takim dylematem jest nie do przyjęcia. Należy wprowadzać obostrzenia, ponieważ stawką jest nasze życie i zdrowie, ale jednocześnie skoro zamraża się gospodarkę to trzeba dać ludziom możliwość przetrwania tego gospodarczego kataklizmu. Tak się nie stało. W związku z tym stracimy bardzo dużo, bo obostrzenia mogą nie być do końca przestrzegane, a gospodarka i tak ogromnie ucierpi. Po wczorajszym głosowaniu trudno jest znaleźć jakieś światełko w tunelu dla nas wszystkich. Nie przekazując odpowiednich środków tu i teraz skazano polskie społeczeństwo na długą drogę powrotu do jakiejkolwiek normalności.
Po drugie - Polacy nie mają się do kogo zwrócić o pomoc. Chcę wyraźnie podkreślić, że wprowadzony zapis o tym, że premier będzie mógł dowolnie, wedle własnego widzimisię odwoływać członków Rady Dialogu Społecznego jest maksymalnym upartyjnieniem, poddaniem tej instytucji interesowi politycznemu, a nie interesowi obywateli. Nawet teraz, kiedy piszę te słowa mam świadomość, że za taką krytykę mogę jako Przewodnicząca Forum Związków Zawodowych z Rady Dialogu Społecznego zostać odwołana. Cenzurowaniem partnerów społecznych nie wygra się z epidemią koronawirusa.
Nie wystarczy tupnąć nogą, spacyfikować tych, którzy reprezentują zawody stojące dziś na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. Dziś Rada Dialogu Społecznego mogłaby być jedną z najbardziej potrzebnych instytucji. Niestety próbuje nam się zamykać usta pomimo, że wielokrotnie wykazywaliśmy chęć do współpracy ze stroną rządową. Finalnie Prezydent RP przyłożył do tego rękę ze swoim długopisem. Ludzie nadal będą umierać. Personel medyczny i służby nadal nie będą posiadać wystarczającej ilości sprzętu. Tyle, że to wszystko to wszystko będzie dziać się w atmosferze tragicznej ciszy.
