O autorze
Autorka jest menadżerką, blogerką, podróżniczką oraz współwłaścicielką serwisów wegańskich www.pureveg.pl i www.tempehmake.com.

Fascynuje się roślinna kuchnią, zbiera opowieści o miejscach i żyjących w nich ludziach. Spisuje je i podaje dalej.

Kraj, do którego może jeździć bez końca - Indie.  Składnik potraw, który zawsze ma w lodówce - tempeh. Najważniejszy moment każdego dnia - poranny spacer z psem.

Schodami w górę, schodami w dół - opowieść o Dżiniźmie

3200 schodów do świątyni dżinijskiej w Palitana, Indie
3200 schodów do świątyni dżinijskiej w Palitana, Indie Foto: D. Jaworska
Dżinizm to system filozoficzny i religijny, który powstał w VI w p.n.e. Jest jedną z najstarszych żywych religii. Naucza o przyjaźni ze wszystkimi stworzeniami żywymi, zakłada, że duszę ma nie tylko człowiek, zwierzęta i rośliny. Pewien rodzaj duszy posiadają także ogień, woda i powietrze i minerały.



Pieć przykazań dżinijskich - Anuvratas
Dziniści przestrzegają pięciu zasad.
Ashimsa - nie krzywdź innych stworzeń. To podstawowa zasada, która ma wpływ na pozostałe. Dżiniści są wegetarianami i nie spożywają nie tylko mięsa, ale także produktów, w których żyją mikroorganizmy jak alkohol czy drożdże. Religia zabrania wyznawcom wykonywania zawodów, które naruszałyby prawa wiary i nakazywałyby zabijać czy krzywdzić istoty żywe. Mnisi w sekcie Śwetambarów noszą przepaskę na usta, która chroni nawet przed przypadkowym połknięciem owadów.
Satys - nie kłam czyli nie krzywdź innych mówieniem nieprawdy.
Asteya- nie kradnij czyli nie bierz tego, co nie zostało dane.
Brahmacharyja - nie cudżołóż. Mnisi żyją w celibacie, świeckim wyznawcom zabrania się swobody seksualnej.
Aparigrapha - powstrzymaj się od posiadania. Osoby świeckie powinny ograniczyć posiadanie dóbr materialnych. Mnisi z sekty Digambarów nie posiadają nawet szat.



Wyznawcy Dżinizmu
W VI w p.n.e żył Dżina (Zwycięzca) zwany Mahavira. Był jednym z 24 Dżinów spisujących i głoszących nauki dżinizmu, który podczas swojego życia nie tylko osiągnął wszechwiedzę, ale także cel życia każdego Dżinisty - wyzwolił się z kręgu urodzin i śmierci osiągając mokszę (nirwanę).


Za jego życia liczba zwolenników dżinizmu wzrosła do 50 tysięcy. Dziś liczy około 7 milionów wyznawców.
Początkowo Dżiniści żyli w dolinie Gangesu, z czasem zaczęli migrować do Rajastanu oraz stanu Gujarat (gdzie dziś, w miejscowości Palitana znajduje się miejsce kultu Dżinistów), ale także poza Indie.
Obecnie ponad 100 tysięcy wyznawców żyje poza Indiami w Południowo-Wschodniej Azji, Australii, Afryce, U.S.A., a także w Europie, przede wszystkim w Wielkiej Brytanii.



2700 schodów w górę, 3200 schodów w dół
Wyruszamy do świątyni dżinijskiej Shatrunjaya z wioski Adpur i dzięki temu, że jesteśmy nieco wyżej, mamy do przejścia tylko 2700 stopni.

Do świątymi prowadzą schody. Świeccny wierni pokonują je w skarpetach lub bawełnianych kapciach, mnisi - boso.
Świeccy pielgrzymi wchodzą na wzgóże raz, uczestniczą w obrządku w świątyni i wracają, Mnisi, których nie sposób przeoczyć bo wyróżniają się swoimi białymi, trzyczęściowymi szatami - pokonują drogę w górę i w dół przynajmniej trzy razy. Do tego pomimo palącego słońca wbiegają drobnym truchtem, unikając przystawania i picia wody po drodze.

Minęliśmy już połowę drogi, ale świątynia widoczna na szczycie góry, nadal jest bardzo daleko.
-"Jeszcze tylko tysiac stopni"- mniszka w białych szatach zwolniła i uśmiecha się do nas. -"Nie przystawajcie, dojdziecie!"

Droga wcale nie jest łatwa. Schody po tej stronie góry są dość strome, żar leje sie z nieba, powietrze stoi w miejscu. Ledwie od czasu do czasu, gdy podchodziny do stacji z wodą możemy chwilę odpocząć w cieniu drzew.

Widzimy, że mniszka czeka na nas.
-"Idźcie i myślcie o tym, że jesteście szczęściarzami. Jesteście przecież w najlepszym miejscu na ziemi. Docieńcie to".

Nie wiem czy dokładnie w tym momencie, gdy leje się z nas pot i strasznie bolą nogi potrafimy to docenić. Ze zdziwieniem patrzymy na mnichów, który kolejny raz nas mijają. Zdążyli już zbiec i teraz ponownie wbiegają na górę.

-"Ale mają kondycję!" - nie mogę wyjść z podziwu - "I pewnie wzmacnia ich wiara"
- "Tak, wiara i endorfiny"- potwierdza Piotrek.


Część pielgrzymów ułatwia sobie drogę wynajmując tragarzy. Są wnoszeni na górę, na lektykach. Dwóch lub czterech tragarzy (w zależności od rodzaju lektyki i wagi wnoszonego) przenosi wiernych zarówno w górę, jak i na dół.

Wnoszeni są zarówno staruszkowie - co zrozumiałe, ale także zamożni pielgrzymi w młodszym wieku.
Co ciekawe, najżarliwiej modlące się osoby jakie spotykałampo drodze, to właśnie ci, wnoszeni na lektykach.


Shatrunjaya Temple
- "Jesteście jak my Dżinistami?" A mówicie po Hindusku?" - przystanęliśmy na placu przed świątynią i obserwujemy wiernych gdy podeszła do na trójka dzieci w odświętnych strojach.
Dzieci około 10-12 lat, które przyszły do świątyni z rodzicami. Bardzo się nudzą w czasie, gdy rodzice modlą się w środku.
Zostały na dziedzińcu z zadaniem usypania z piasku sfastyki - symbolu, który nam, Polakom kojarzy się jednoznacznie i tylko negatywnie, a w rzeczywistości jest symbolem szczęścia.

-"Chodźcie, chodźcie" - macha do nas znajoma mniszka i zaprasza do wejścia do środka świątyni - "Zobaczcie nasze obrzędy".

Gdy wchodzimy, jeszcze kilka osób zachęca nas do zajrzenia głębiej, ktoś ustępuje nam miejsca.
W środku, tłum ludzi. Każdy podchodzi jak najbliżej posągu Andesthvar Dada, jednego z bóstw dżanijskich. Ludzie podchodzą z płatkami kwiatów, zapalonymi świeczkami. Niektórzy modlą sie używając lusterka i kołatki czy młynka i kręcą młynkiem zerkając na drogę przed sobą przez lusterko. Śpiewy, zapach świec i kadzideł. Modlitwy.


Szacunek i tolerancja
Jak zawsze, gdy znajdujemy się w podobnych miejscach, przestajemy robić zdjęcia. Z szacunku dla modlących się, dla zachowania intymności takich chwil.
Jak zawsze więc ze świątyni zostają nam wspomnienia, nigdy zdjęcia.

Dżiniści poza wiarą w Jiva - że każde stworzenie ma dusze, i Karma - że każda dusza równe prawo do dążenia do wyzwolenia, poza wiarą w Loca - wiarą, że wszechświat jest bezkresny i nieskończony, wierzą w Anekantavada czyli nie-jednostronność.

Według tej zasady, żaden pojedyńczy opis zagadnienia nie zawiera całej prawdy. Przedmiot rozważań, miejsce oraz warunki obserwacji (tu: upał i schody) wpływają na punkt widzenia. Dżiniści uważają, że rozważania powinno się prowadzić zawsze z różnych punktów widzenia. Dzięki temu potrafią być tolerancyjni dla wszelkich wiar i wyznań.

A ja zachęcam do zbierania własnych obserwacji i wybrania się w to szczególne miejsce na świecie, centrum Dżinizmu, do Palikany w stanie Gujarat w Indiach.