O autorze
Psychologia to nie czary, ani wiedza tajemna. W mojej pracy pomagam ludziom, nazywać rzeczy po imieniu i porządkować życie. Nawet jeżeli czasami jest to trudne. Zauważyłam, podobnie, jak wielu psychologów na świecie, że w kuchni, jak w soczewce, odbijają się obrazy naszego życia. Gotowanie może być doskonałą formą terapii. Stosuję ją w czasie moich warsztatów. Na tym blogu będę się dzieliła z Wami swoją wiedzą i spostrzeżeniami.

Eyes Open, czyli o rozwijaniu skrzydeł przed startem w dorosłe życie

Bardzo często jak myślimy o pomaganiu pokrzywdzonym ludziom staramy się, żeby ta pomoc była na wskroś praktyczna. Jak ubrania, to niespecjalnie modne, ale trwałe i bezpiecznych, najlepiej w burych kolorach. jak meble to bezwzględnie proste i tanie, jak zawód to bardzo praktyczny. Trochę jakbyśmy chcieli w każdym geście przypomnieć potrzebującym, że nie mają szans na rozwinięcie skrzydeł i realizację wielkich marzeń. A przecież dzieci w domu dziecka mają prawo marzyć o zostaniu artystą albo astrofizykiem. A ktoś biedny ma pełne prawo do tego, żeby w jego otoczeniu znajdowały się piękne przedmioty. Dlatego staram się wspierać ludzi, którzy chcą dzielić się z innymi tym co maja najlepszego, czyli odwagą żeby marzyć i te marzenia realizować!


Kiedyś Michał Sonik opowiadał, o tym, jak razem ze swoją żoną od lat wspierają dom dziecka i starają się np. żeby meble, które kupują były doskonałej jakości, ale tez piękne. Bo piękno powinno być dostępne dla wszystkich. Nie jest prawdą, że jak ktoś jest biedny, to powinien mieć dostęp wyłącznie do rzeczy praktycznych. Ludzie w jakikolwiek sposób skrzywdzeni, wykluczeni mają, jak każdy prawo do marzeń, kontaktu ze sztuką i tym co daje świat.
Dopiero niedawno dowiedziałam się o olimpiadzie projektów społecznych "Zwolnieni z Teorii" zafascynowali mnie młodzi ludzie, k którzy chcą zmienić świat, zaczynając od najbliższego otoczenia. Spotkałam licealistów, którzy opowiedzieli mi o swojej akcji - EYES OPEN, a ja bez chwili wahania postanowiłam im pomóc. Julia, Maja, Michalina, Błażej, Angelika, Łukasz oraz Asia, to uczennice i uczniowie warszawskich szkół: LO nr IX im. Klementyny Hoffmanowej, LO nr XXXIV im. Miguela de Cervantesa, XL LO im. Stefana Żeromskiego i mojego I SLO "Bednarska". To zdecydowanie wartość dodana projektu - łączy osoby z różnych środowisk, jest międzyszkolną platformą współpracy. Jednocześnie to grupa przyjaciół, którzy znają się od lat i lubią działać społecznie.

Razem ze swoim mentorem postanowili pomoc młodzieży z domów dziecka we wkroczeniu w dorosłe życie. Moment ten jest b trudny i nie raz kończy się niepowodzeniem. Wielu wychowanków domów dziecka zasila szeregi bezrobotnych osób. Wynika to często z przekonania o braku możliwości dla takich osób. Młodzi ludzie, którzy zaprosili mnie do wspólnego działania sami maja wielkie plany i marzenia. Sami wierzą, że dadzą radę je zrealizować i tą wiarą postanowili zarazić swoich rówieśników z domów dziecka, ale pewnie też nam dorosłym uświadomić wagę tego problemu oraz pokazać, że niezależnie od miejsca startu każdy może osiągnąć wielki sukces i mieć dobre życie.

Cała ekipa Eyes Open zaimponowała mi zaradnością i pracowitością, pozyskali do współpracy wielu partnerów, zrobili zbiórkę publiczną na koszty pobytu swoich gości w Warszawie i wymyśłi fantastyczny program. .Opiekunem merytorycznym projektu jest Fundacja Robinson Cruzoe, która objęła inicjatywę patronatem honorowym, a zajmuje się opieką nad domami dziecka - usamodzielnianiem i wspieraniem młodzieży zagrożonej wykluczeniem społecznym.
W marcowy weekend do Warszawy przyjechała 50tka młodych ludzi z Koszalina i Poznania. Zwiedzili, dobrze się bawili, poznawali się na wzajem i wzięli udział w wielu warsztatach. Spotkania zorganizowano w szkołach, w których uczą się twórcy projektu.
Razem z moją koleżanką z Ośrodka Psychoterapii "Psycholodzy Lwowska", też psychoterapeutką, Mariolą Piotrowicz poprowadziłyśmy warsztat psychologiczny, który miał pokazać dzieciakom jak mogą poznawać siebie, swoje możliwości i talenty. Dla nas obu to było niesamowite przeżycie i paradoksalnie robiąc coś dla innych otrzymałyśmy masę dobrej energii.

Chociaż twórcy projektu nie realizowali go dla nagród, jak sami przyznają, to życzę im zwycięstwa w olimpiadzie z całego serca. W czerwcu odbędzie się gala podsumowująca olimpiadę, gdzie młodzi ludzie z całej Polski będą walczyć o Złote, Srebrne i Brązowe Wilki w różnych kategoriach. Trzymam kciuki za twórców Eyes Open i będę ich wspierać przy ich kolejnych działaniach.


Olimpiada projektów społecznych "Zwolnieni z Teorii" to ogólnopolska wersja stypendium „Choćby Dla Własnej Przyszłości”, organizowanego przez Stowarzyszenie Social Wolves. Akcja daje możliwość uczniom szkół ponadgimnazjalnych, a także studentom, zorganizowania własnych projektów społecznych. Łączą one zmienianie świata na lepsze z pożądanym przez pracodawców zdobywaniem przez młodych praktycznego doświadczenia i kompetencji zarządzania projektami. Uczestnicy projektu mają za zadanie zidentyfikowanie problemów społecznych występujących w ich środowisku oraz znalezienie rozwiązań. W ten sposób aktywizują swoje środowisko do społecznego działania. Przez cały proces uczestników prowadzi platforma internetowa zwolnienizteorii.pl.