Z Bożym Narodzeniem jest trochę jak z dzieciństwem. Udajemy, że jest wręcz mitycznie szczęśliwe, radosne i pełne ciepła. Ale niestety, nie zawsze to prawda. W dzieciństwie spotykają nas - obok bardzo dobrych, ciepłych zdarzeń - także małe i duże traumy, które próbujemy zapomnieć. Podobnie jest ze Świętami. Bywają pełne ciepła, radości i fantastycznych spotkań. Ale czasem też napięć, złości, pretensji i samotności. Każdego roku od wieczoru wigilijnego (tak, tak, prawie znad stołu) przez wiele tygodni odbieram telefony i wiadomości z prośbami o pomoc psychologiczną. Takie moje powołanie i wypełniam je najlepiej jak potrafię. Dzwonią i piszą zwykli ludzie, wydawałoby się całkiem szczęśliwi i poukładani. Nie dla każdego rodzinne święta to sielanka. Tych kilka dni to dla wielu cierpienie, które trudno znieść. Niezałatwione sprawy, nierozwiązane problemy, nieprzepracowane traumy. Drobne sprawy urastają do rozmiarów ponad siły. Czy trzeba przeżywać to co rok? A może spójrzmy na te kilka dni grudnia z dystansem? Zastanówmy się się nad tym, jakie powinny być Święta dla nas samych? Nie róbmy nic na siłę. Po prostu zadbajmy o swój i bliskich spokój.
*Nic na siłę* 10 przykazań do dobre Święta
REKLAMA
Nie ma uniwersalnych recept na szczęście. Są jednak sposoby, by życie było prostsze. Dlatego zebrałam swoje doświadczenia psychologa i stworzyłam dekalog dobrych Świąt. Oddaję go w Wasze ręce. Mam nadzieję, że tym, którzy potrzebują, pomogą przeżyć tych kilka dni bez bólu.
1. Opisz czego oczekujesz od Świąt. Daj sobie zgodę na to, żeby w tym roku mieć Święta bez nadmiernych oczekiwań i nadziei na doskonałość. Budujemy sobie obraz idealnych rodzinnych Świąt, perfekcyjnie dobranych prezentów, idealnych dań i fantastycznego nastroju. Nakręcamy się. A potem przychodzi rozczarowanie. Często jesteśmy zawiedzeni, gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem. A przecież czas spędzony z ludźmi, którzy są dla nas ważni, to nie kolejny projekt do zaliczenia. Dlatego planuj luźno i daj sobie zgodę na zmiany, na spontaniczność. Upraszczaj co tylko możliwe, bo dzięki temu uwolnisz się od nadmiernych oczekiwań i nie wpadniesz w panikę, jeśli nie zrealizujesz harmonogramu zajęć, zakupów i odwiedzin u rodziny. Nie zestresujesz się i zyskasz przestrzeń na cieszenie się małymi rzeczami. Naprawdę dom nie musi być cały w dekoracjach! Z 12 potraw na stole niech zostaną te ulubione, a zamiast drogich prezentów napisz bliskim listy (o tych listach pisze w punkcie 4).
2. Spisz wszystkie dobre rzeczy, które wydarzyły Ci się od ostatnich Świąt. Popatrz na całe dobro które pojawiło się w Twoim życiu. Popatrz na ludzi, z którymi spędzasz czas. To może być pięć albo sto rzeczy na liście. Ważne, żeby przez moment uświadomić sobie ile dobra Cię spotkało. Czasami nie doceniamy tego, co nam się zdarza i z jakimi dobrymi ludźmi spędzamy czas. Mamy skłonność do zapamiętywania złych zdarzeń i zamykania dobrych wspomnień w niepamięci. Może raz w roku poczuj wdzięczność za dobre rzeczy, które niesie codzienność? I zamiast kupować kolorowe skarpety bratu podziękuj mu, że potrafi Cię rozbawić, a partnerowi, że ma dla Ciebie mnóstwo czułości? Może córce podziękuj za to, że uczy Cię na nowo poznawać świat?
3. Znajdź swoją własną świąteczną tradycję. Twórz, ale też podtrzymuj tradycje. One podczas wolnych dni sprawiają, że czujemy się związani ze sobą i z czymś większym niż my. Dają poczucie pewności i komfortu. W moim domu mielimy tradycję, że prezenty otwieraliśmy po opłatku, a papiery z opakowań przez cały wieczór zaścielały podłogę salonu, tworząc lekki bałagan inny niż codzienność . Ktoś inny tej nocy zawsze ma na sobie brzydki sweter lub piżamę w renifery, a kolejny dom nakrywa raz w roku na stół ręcznie wyszywany obrus po prababci. Ale może zacznijcie tworzyć własne tradycje? Dokładać je do tych odziedziczonych po dziadkach? To nie muszą być wielkie sprawy. Możesz na przykład wybrać się na specjalny wigilijny spacer i rozdawać przechodniom pierniczki. Jest jeszcze mnóstwo innych drobiazgów, które możesz zrobić, żeby sprawić ludziom przyjemność. Spraw, aby twoja świąteczna tradycja była czymś, na co czekasz, i upewnij się, że ma ona dla ciebie znaczenie. Kiedyś być może przejmie ją kolejne pokolenie.
4. Nie stawiaj wymagań najbliższym. Nie oczekuj, że dzieci będą idealne, że wszyscy zachwycą się Twoim pasztetem, a milczący mąż czy żona zostanie mistrzem dialogu i będzie zabawiać gości przy stole. Nie zmuszaj bliskich do spełniania Twoich oczekiwań. Akceptuj i kochaj ich bez względu na to jacy są. Napisz list miłosny. Jednym z najbardziej znaczących prezentów, jakie możesz dać, jest odręczny list wyrażający twoją miłość partnera, ukochanej, rodziców, dzieci lub przyjaciela. Poświęć trochę czasu i rozważnie wyrażaj swoje uczucia, pisząc ręcznie na pięknym papierze. Gwarantuję, taki list nigdy nie zostanie zapomniany. To może też być Twoja nowa tradycja! A może tylko na lodówce przyczep ku pamięci domowników kartkę z napisem „nic na siłę”?
5. Zrób coś miłego dla siebie. Zastanów się, jak chcesz te święta przeżyć. Ale odpowiedz sobie na to pytanie naprawdę szczerze. Czego potrzebujesz? Czasu z rodziną? Rozmów? Smacznego jedzenia? Czegoś innego? Czy marzysz o tym, żeby poleniuchować, poczytać książkę, chodzić w piżamie do godziny 16, wyjechać nad morze? A może pragniesz jak najwięcej czasu spędzić na świeżym powietrzu? „Marzenia marzeniami, a gdzie tradycja rodzinna, mama się obrazi, dzieci lubią tradycję” – już dyskutujesz ze swoim wewnętrznym głosem? Święta trwają trzy dni. Możesz podzielić je między różne aktywności – znajdzie się czas i na siedzenie za stołem w gronie bliskich ci ludzi, i na samotną medytację. Możesz cieszyć się i jednym, i drugim. Pamiętaj, że to Ty jesteś dla siebie najważniejszą osobą!
6. Napisz List Do Świętego Mikołaja / Aniołka / Gwiazdora. Wiem, wiem, nie piszesz listu do Świętego Mikołaja, odkąd masz dziewięć lat. Jednak - choć to trochę dziecinne - w tym roku wysłanie listu do wesołego staruszka z Laponii może Ci pomóc bardziej, niż przypuszczasz. Jednak zamiast dodawać do listy życzeń przedmioty, zapisz swoje osobiste pragnienia, takie jak znalezienie przyjaciela czy nowej pracy; nauczenie się hiszpańskiego lub przezwyciężenie strachu przed pająkami albo lataniem samolotem. Następnie w swoim liście postaraj się zasugerować, co może pomóc Ci osiągnięciu tych celów. A może poproś swoich bliskich żeby też napisali takie listy i przeczytacie je sobie podczas Wigilii? Dobrze znać i rozumieć pragnienia bliskich i wspierać się wzajemnie w realizacji celów.
7. Wstań od stołu. Spędzaj czas w naturze. Gdziekolwiek mieszkasz: w dużym mieście czy na wsi, spędzaj czas na zewnątrz, chłonąc naturalne piękno tej pory roku. Zapachy, dźwięki, klimat grudnia z migoczącymi światełkami – wszystko to jest częścią magicznego czasu. Zdobądź karmnik dla ptaków jako prezent rodzinny przed świętami Bożego Narodzenia i ustaw go przy oknie, w ogrodzie albo w pobliskim parku. Może zróbcie go wspólnie? Oglądanie różnych ptaków szukających dobrego posiłku to taka prosta i piękna przyjemność! Albo weź ze sobą na rodzinny spacer kubek gorącej czekolady i pudełko domowych ciasteczek i wspólnie cieszcie się przyrodą i sobą?
8. Zaplanuj wizyty. Nie wiadomo dlaczego zakładamy, że marudząca wiecznie i złośliwa teściowa w Wigilię zamieni się w łagodną, błogo się uśmiechającą idealną towarzyszkę wieczoru. A rozkrzyczani siostrzeńcy w grzeczne aniołki. Zadbaj o swoje dobre samopoczucie, ćwicząc akceptację. Nie chodzi o to, żeby zgadzać się na to, by ktoś przekraczał twoje granice, ale o pewną dozę wyrozumiałości i dystansu. Czasem kiedy wyluzujemy, uwalniamy się od wewnętrznego napięcia. Druga strona to czuje i jej zachowanie się zmienia. Najczęściej na lepsze. Zastanów się z kim się chcesz w te Święta spotkać, ale też powiedz sobie, dla kogo nie masz emocjonalnej przestrzeni. Asertywnie odmów i powiedz: „spotkamy się w lutym”. Nie musisz odwiedzać wszystkich, którzy są dla Ciebie ważni. Zastanów się do kogo pojedziesz na Święta, a z kim spotkasz się za jakiś czas, nawet bez specjalnej okazji. Dzięki temu z uważnością będziesz rozmawiać, słuchać i spędzać czas z bliskimi. Na Gwiazdkę, w Wielkanoc, a może bez okazji w maju.
9. Pamiętaj, że mniej znaczy więcej. Jeśli w ostatniej chwili znajdziesz się dla kogoś bez prezentu, nie spiesz się i nie kupuj byle czego, „żeby nie zostać z pustymi rękami”. Zamiast tego utwórz własną „kartę podarunkową” - coś wyjątkowego, co sprawi osobie obdarowanej przyjemność. Na przykład kolację, kupon na prace domowe, drapanie po plecach czy wspólnie obejrzany film. Wymyśl coś, co sprawia przyjemność. Ustal budżet. Dzięki temu zakupy staną się znacznie łatwiejsze. Nie daj się naciskać przez media, reklamy lub inne osoby, aby wydać więcej niż zamierzasz. Nie zawsze rozumiem, czemu zamiast robić wyluzowane e-zakupy, wciąż chodzimy po zatłoczonych sklepach i stoimy w kolejkach godzinami. Nie kupuj prezentów tylko po to, aby coś dać. Kup coś, co jest naprawdę prezentem dla bliskiej osoby: czymś, co pokaże, że znasz jej potrzeby, sprawisz, że będzie szczęśliwa. Podziel się pracą przy przedświątecznych porządkach, ale jeżeli nie macie siły właśnie teraz myć okien, zróbcie to, kiedy będziecie mieć więcej czasu, a dzień będzie dłuższy. Zbuduj wspólnie z bliskimi menu na całe Święta, pamiętając o tym, żeby były zdrowe, zbilansowane i z klimatem. Pamiętaj też, żeby nie marnować jedzenia, a jeżeli mimo wszystko zrobicie za dużo pierogów czy bigosu, znajdziecie kogoś z kim się podzielicie jedzeniem - dobrze jest pomagać.
10. Wyjedź w siną dal. Marzysz od lat, żeby w Święta wyjechać daleko? W Bieszczady albo na Majorkę? Nie potrafisz o tym powiedzieć bliskim? Zaryzykuj. Podejmij wyzwanie, czasami każdy z nas potrzebuje zrobić coś nieoczywistego, trochę buntowniczego. Pozwól sobie na tą wolność.
To koniec mojego doradzania na te Święta. Wierze, że pomogłam i że wyposażam Cię w narzędzia, które pomogą. Życzę Tobie i Twoim bliskim dobrego życia nie tylko na te kilka dni. Powodzenia!
