Postanowienia noworoczne bywają bez sensu, ale i tak je robimy. Magia zmiany daty jest tak silna, że wierzymy w moc zaklęcia “od pierwszego będzie inaczej”. Spotykam się z tym w swojej praktyce szczególnie teraz, gdy skończył się bardzo trudny rok. Uczę moich pacjentów i klientów, że KRYZYS MOŻE BYĆ TRAMPOLINĄ DO ROZWOJU. Tak, właśnie ciężka sytuacja może dać energię do odbicia się i sukcesu. Jeśli naprawdę musisz postawić sobie cele na nadchodzący rok, to mam dla Ciebie proste wskazówki. Nie ma sensu budować długiej listy. Zamiast tego wystarczą trzy tematy na 2021 rok. Skup się na nich i dostosuj do swojej sytuacji. Powodzenia!
a) Gdy nie masz tego, czego chcesz, zajmij się tym, co masz w zasięgu możliwości. Zamknięte siłownie? To maszeruj codziennie w najbliższym parku. Nie możesz podróżować do dalekich krajów? Obserwuj ptaki na podwórku: naucz się ich nazw, zacznij rozpoznawać ich głosy. Nie możesz chodzić do restauracji, zapisz się na zdalny kurs kulinarny i rób domowy fine dining dla najbliższych.
b) Zrób coś dobrego i konkretnego dla innych. Badania pokazują, że pomaganie innym podnosi nasz nastrój, a nawet zapobiega depresji. Znajdź więc sobie jakiś jeden sposób na pomaganie innym. Ucz angielskiego. Umów się na cotygodniowe spacery z samotną sąsiadką. Zaangażuj się w działalność fundacji pomagającej chorym. Znajdź coś zgodnego z Twoimi wartościami i działaj.
c) Przeżywaj życie tu i teraz. Bądź wdzięczny za to co się dzieje i za ludzi, których spotykasz. To, że wdzięczność jest ważna udowodniła grupa naukowców z USA. Poprosili badanych o o codzienne zapisywanie tego, za co są wdzięczni: za rozmowę z przyjacielem, za piękną pogodę czy osiągnięcie w pracy. Grupa kontrolna tego nie robiła. Po 10 tygodniach okazało się, że prowadzący pamiętnik wdzięczności są nie tylko w dobrym nastroju, ale też zwiększyła się odporność ich organizmów. Warto założyć taki pamiętnik na początku roku, żeby napędzać swoją odporność.
d) Daj sobie zgodę na szczęśliwość. To może wymagać wysiłku. Nasz mózg jest zaprogramowany, aby zauważać i zapamiętywać złe rzeczy. To atawistyczny mechanizm przetrwania, który pomagał nam w czasach prehistorycznych. Ale w dzisiejszym stosunkowo bezpiecznym świecie ta biologiczna predyspozycja do skupiania się na negatywach zwiększa stres i poczucie nieszczęścia. Dlatego warto ćwiczyć mózg w dostrzeganiu i zapamiętywaniu dobrych zdarzeń z naszego życia. Tych drobnych, bo dają trwalsze zadowolenie niż ekscytacja wielkim zwycięstwem, nowym autem czy awansem.
e) Praktykuj stoicyzm. Kryzys zmusza nas do przemyślenia naszych priorytetów, ale jak mówili o tym stoicy, wymaga to ciężkiej pracy i namysłu. Wykorzystajmy to spowolnienie, które wymusiła na nas pandemia i spójrzmy na nasze osobiste wartości determinujące. Odkryjmy na nowo swoją duchowość, bez względu na to czy w swoich rozważaniach będziemy opierali o jakiś system religii, czy nie. Ważne, żeby nasza wewnętrzna moc była efektem samodzielnych przemyśleń i decyzji. Dzięki temu będziemy silniejsi, gotowi na kolejne kryzysy, czasami mniejsze, a czasami większe. Bo przecież są one nieodłącznym elementem naszego życia.
f) Znajdź wewnętrzną zgodę na przemijanie i śmierć. Zawieśmy na kołku instagramowy świat, przypomnijmy sobie, że przemijamy. Akceptująco, w zgodzie z samymi sobą, bo to pozwoli nam na docenianie każdego dnia. Skup się co jest ważne, wzmacniaj swój system wartości, swoją autentyczną duchowość.
a) Dbaj o swoją kondycję fizyczną i psychiczną. Badania zrobione pod koniec 2020 roku pokazują, że aż 30% respondentów uważa dbanie o kondycję psychiczną za najważniejszy cel na 2021. Wielu z nas wchodzi w kolejny rok z dużymi obciążeniami, zmęczeniem, stresem, niepewnością. Skupienie się na dobrostanie psychicznym jest konieczne w powrocie do równowagi.
b) Uruchom swoją innowacyjność, nawet w drobnych sprawach. Kreatywność często wiąże się z łamaniem pewnych zasad i nawyków. Norm społecznych i konwencji, które prowadzą do tego, że pozostajemy na swoim torze i robimy rzeczy tak, jak zawsze to robiliśmy. Mierząc się z kryzysem czujemy, że znane zasady nie mają zastosowania, dlatego tak ważne jest uruchamianie kreatywności. Paradoksalnie, często uruchamia ją stres, ten mobilizujący, napędzający do działania. Pielęgnujmy swoją kreatywność, bo to ona przygotowuje nas na nieprzewidywalne.
c) Wprowadzaj w życie małe zmiany, unikaj rewolucji. Powrócił do mnie wraz z tym rokiem sześciostopniowy (transtheoretyczny) model zmiany, stworzony przez Prochaska i DiClemente, który mówi, że trwała zmiana zachodzi w wyniku ciągu decyzji. Dla mnie najważniejsze w tym modelu jest potraktowanie porażki jako startu do kolejnej zmiany. Nawet jeżeli ten rok był pełen niepowodzeń, to zastanówmy się, które z nich możemy potraktować jako start do pozytywnej zmiany.
d) Wyznaczaj cele konkretne - małe, osiągalne, osobiste i umiejscowione w czasie. Jak? Zapisz na każdy miesiąc jakąś jedną rzecz, która chcesz, żeby się zdarzyła. Ja wpisałam na sierpień piknik ze znajomymi, za którymi bardzo tęsknię :)
e) Wydłużaj krok zamiast skakać w dal. Zamiast obiecywać sobie, że będziesz biegał codziennie 5 kilometrów zacznij chodzić na wieczorny spacer, a każdego dnia wydłużaj go o 5 minut. Masz do napisania pracę dyplomową? Pisz o 200 znaków więcej każdego dnia, a zdążysz w terminie.
f) Dbaj o relacje. To truizm, ale nic nie robi się samo. Jeżeli chcesz mieć autentyczne, pogłębione kontakty z ludźmi, to zadbaj o to. Ostatnie miesiące zweryfikowały wiele przyjaźni i znajomości. Być może dlatego aż 40% badanych w celach na 2021 dbanie o relacje na szczycie swojej listy!
g) Znajdź sposób na wyciszenie: naucz się panować nad agresją i złością - zamień je na konstruktywny gniew. Agresja i złość niszczą zawsze obie strony. Gniew, będący niezgodą na istniejący stan rzeczy, bardzo łatwo zamienić w konstruktywne działanie, w szukanie obszarów do zmiany. To gniew wyzwala kreatywność i siłę.
a) Wybierz to, co chciałbyś zostawić z pandemii. Tak! Bo nie wszystko w minionym roku było złe. Kryzys pozwolił nam na nauczenie się wielu ważnych rzeczy. Nauczyliśmy się samodzielne pracować, ćwiczyć, odpoczywać w domu. Wielu odkryło nie tylko pieczenie chleba na zakwasie, ale zrównoważoną dietę. Ja sama rozwinęłam swoje kompetencje cyfrowe i umiejętność pracy zdalnej.
b) Wybierz to, co chcesz przywrócić z czasu przed pandemią. Badania Mobile Institute „Polacy w czasie pandemii” pokazują, że najbardziej tęsknimy za spotkaniami z bliskimi. Zadbajmy więc, żeby te spotkania były wartościowe, ale też w czasie izolacji pielęgnujmy relacje online, żebyśmy mieli do kogo wracać kiedy przeminie czas wirusa.
c) Nie wpędzaj się w poczucie winy. Pamiętaj, możesz ale nie musisz. Nawet podczas burzy zachowaj spokój, ale pozwól sobie na strach. Cofnij się czasem o krok i spójrz na sytuację z pozycji spokojnego, racjonalnego obserwatora, by zbudować nowy plan działania.
d) Nie rezygnuj z dalekosiężnych planów i marzeń, zmodyfikuj jedynie drogę do ich realizacji. Jeżeli planujesz wyprowadzkę na zwrotnikową wyspę, to nie rezygnuj z tego, bo świat się zatrzymał i nadrzędnym celem jest walka z kryzysem. Zastanów się jak możesz wykorzystać to spowolnienie. Na przykład lepiej naucz się lokalnego języka, który pozwoli na zbudowanie relacji z lokalsami.
e) Zbuduj tarczę wokół siebie dzięki relacjom z bliskimi. Pisałam już razy o zjawisku posttraumatycznego wzrostu (PTG) opisanego po raz pierwszy przez dwóch naukowców z USA: Richarda Tedeschi i Lawrence'a Calhoun’a. To oni wskazali na zbawienny dla naszej pokryzysowej kondycji „opiekuńczy krąg”. Dlatego tak ważne jest dla naszej kondycji psychicznej dbanie o dobre, szczere relacje z ważnymi dla nas ludźmi.
f) Ćwicz mądry optymizm, pamiętając nawet o trudnych doświadczeniach. Porzuć ślepy optymizm, czyli wiarę, że coś się uda wbrew logice. To pomaga zbudować realistyczny plan pokonywania przeciwności i realizacji celów. Wymaga – bez względu na to, jak bardzo jest źle – spojrzenia na sytuację z dystansu i uznania rzeczywistości taką jaka jest.
