O autorze
Finansistka i przedsiębiorca. Analityk rynków surowcowych w Domu Maklerskim BOŚ, wydawca i redaktor naczelna magazynu o inwestowaniu TREND. Regularnie wypowiada się w mediach na tematy związane z rynkami finansowymi. Pasjonatka podróży i poznawania świata, certyfikowany nurek i żeglarz. Swoje dwie największe pasje - finanse i podróże - łączy na blogu D-TOUR

Co warto zjeść w Nowym Jorku?

Słynne amerykańskie cheesecakes, czyli po prostu serniki.
Słynne amerykańskie cheesecakes, czyli po prostu serniki. Archiwum własne.
Nowy Jork to miejsce, gdzie można spróbować wszystkiego - pod wieloma względami, m.in. tym kulinarnym. To miasto jest zlepkiem kuchni z całego świata. Czego więc warto tam w szczególności spróbować?



Jakie jedzenie kojarzy się wam z Nowym Jorkiem? Bajgle, muffiny, pizza sprzedawana na kawałki? Niezależnie od tego, co wymienicie, prawdopodobnie macie rację. Nowy Jork to mieszanina ludzi z całego świata - a co się z tym wiąże, kuchni z całego świata.

Jest jednak kilka rzeczy, których w Nowym Jorku warto spróbować w szczególności. Oto subiektywna lista sporządzona przeze mnie, kulinarnego amatora ;) (wersję z dużą ilością zdjęć znajdziecie TUTAJ)

Bajgle

Bajgiel i kawa to typowe nowojorskie śniadanie. Mi bajgle posmakowały od razu i szybko stały się typowym śniadaniem również dla mnie. Można je kupić praktycznie wszędzie, są dobre i tanie, więc nie pozostaje mi nic innego niż wam je polecić.

Co ciekawe, tradycyjny rodzaj bajgla nazywa się "bialy" - i brzmi to po polsku nie bez przyczyny, bowiem receptura pochodzi z Białegostoku :)

Pancakes

Charakterystyczne grube naleśniki to świetna opcja na śniadanie. Ja wybrałam się do Clinton St. Baking Company na East Village, czyli miejsca dobrze znanego zarówno nowojorczykom, jak i turystom.

Właśnie ze względu na popularność tego miejsca warto być tu wcześnie rano. Ja poszłam na śniadanie ok. 8.30 i było kilka wolnych stolików, jednak jak wychodziłam tuż po 9.00, przed drzwiami kafejki ustawiła się już kolejka... Tak czy inaczej, jedno muszę potwierdzić: pancakes są tam przepyszne.

Pizza

Może i pizza powstała w Neapolu, ale to popularność tego dania w Nowym Jorku ostatecznie rozsławiła pizzę na cały świat.

Miejsc, które chwalą się najlepszą czy najprawdziwszą pizzą w Nowym Jorku jest wiele. Prawdopodobnie najwięcej turystów odwiedza Grimaldi's, ale popularnością cieszy się także m.in. Joe's na West Village. Ja polecam nie ograniczać się do miejsc polecanych w przewodnikach, bo znalazłam w Nowym Jorku parę miejsc z pyszną pizzą, niewymienianych w przewodnikach. Was też zachęcam do takich poszukiwań.


Burger

Burger to kwintesencja Stanów Zjednoczonych, więc nie zaszkodzi go spróbować też w Nowym Jorku :) Na Manhattanie jest sporo knajpek, które serwują świetne burgery - bez problemu znajdziecie je w przewodnikach. Ja tymczasem chcę zaproponować wam opcję dla oszczędnych.

Jeśli wasz budżet jest napięty, to dobrą opcją na obiad jest burger z sieciówki. Omijajcie jednak szerokim łukiem McDonald's. Po pierwsze dlatego, że często przesiadują tam bezdomni, którzy otrzymują od państwa kupony na jedzenie w tej sieciówce. A po drugie dlatego, że na Mahnattanie naprawdę można znaleźć smaczniejsze opcje na burgera, nawet jeśli możemy wydać na niego tylko kilka dolarów.

Taką opcją jest np. Shake Shack - to słynna nowojorska sieć burgerowni. Za kilka dolców można tam zjeść przyzwoitego cheeseburgera, znacznie lepszego niż ten z McDonald's. Plus, mają ciekawy sposób odbioru zamówień - ale o tym być może już sami się przekonacie :)

Ramen

Japoński ramen urósł do rangi nowojorskiego "comfort food", czyli odpowiednika naszego babcinego rosołku. Ramen to po prostu duża micha bulionu z makaronem i przeróżnymi dodatkami. Ja wypróbowałam ramen w niewielkiej knajpce Totto Ramen, o której popularności świadczą ustawiające się przed nią non stop kolejki.

W mojej opinii ramen to świetna opcja na sycący, ale mimo wszystko w miarę lekki lunch. Za każdym razem jedzenie podawane było szybko i było pyszne.

Chińszczyzna

Nowy Jork to prawdopodobnie jedno z niewielu miejsc na świecie, oprócz samych Chin, gdzie można spróbować prawdziwego chińskiego jedzenia. Tamtejsze Chinatown to parę przecznic autentycznej Azji - zresztą, zapewne napiszę o tym oddzielny wpis.

A tymczasem wam polecam przejść się do chińskiej dzielnicy i spróbować tamtejszego jedzenia. Jest ono pyszne, sycące, a do tego tanie - jest to więc dobra opcja na lunch dla tych, którzy nie dysponują dużym budżetem.

Spośród azjatyckich barów, mogę polecić Wam także Xi'an Famous Foods - to niewielka sieć chińskich barów, porozrzucanych po całym Manhattanie. Tam również można się najeść za mniej niż 10 dolarów, a o autentyczności tego miejsca może świadczyć fakt, że słyszałam tam głównie język chiński.

Sernik


Przewodniki po Nowym Jorku są zgodne w tej kwestii: jeśli sernik, to tylko w Junior's. W tym mało efektownym barze w podziemiach Grand Central podobno można zjeść najlepszy sernik na świecie. Oczywiście odwiedziłam to miejsce.

Jak przystało na podziemia dworca, sernik podano w wersji bez zbędnej elegancji, a więc na papierowym talerzyku, z plastikowym widelcem i kawą w jednorazowym kubku.

Porcja legendarnego sernika w Junior's jest tak duża, że z powodzeniem może zastąpić pełnoprawny posiłek (ale nie traktujcie tego jako porady dietetycznej ;) ). A czy jest równie smaczna? Przyznam, że sernik był niezły - ale...

Ogólnie w przypadku wszystkich amerykańskich serników mam mieszane uczucia. Problemem dla mnie jest to, że... nie czuć w nich sera. Amerykanie robią bowiem sernik nie z twarogu, lecz z serka kremowego, co sprawia, że jest on bardziej tłusty. Zresztą, w USA wszystko z zasady jest słodsze i bardziej tłuste niż w Polsce. W rezultacie, sernik od mamy czy babci będzie dla mnie zawsze lepszy niż ten z najsłynniejszych amerykańskich restauracji.

Doughnut

...czyli pączek z dziurką. W Nowym Jorku można znaleźć je wszędzie, ale ponoć najlepsze są w cukierni Dough. W ramach badań naukowych ( ;) ) przeszłam się więc do tej niewielkiej cukierni na Flatiron i spróbowałam słynnego pączka. Do wyboru jest kilkanaście wersji - ja wybrałam podstawową, z samym lukrem.

Wniosek 1: pączek był przepyszny.

Wniosek 2: będziecie mieć po nim dietetyczne wyrzuty sumienia. Ja je miałam nawet pomimo zakończenia degustacji na jednej sztuce, ale widziałam, że inni wracali po więcej ;)

Na marginesie: gorąco odradzam Wam jedzenie pączków z Dunkin' Donuts. Są paskudne, a kawa z tej sieciówki jest obrazą dla kubków smakowych.

Muffiny i cupcakes


Muffiny również można w Nowym Jorku kupić wszędzie, ale ich jakość często pozostawia wiele do życzenia. Te sprzedawane w sklepach często smakują sztucznie, więc polecam próbować raczej muffinów w niewielkich lokalnych cukierniach. Te ze sklepiku Donna Bell's na rogu 8 alei i 49-tej ulicy, o których wspominali Agnieszka i Michał w wywiadzie, są naprawdę smaczne :)

Podobna zasada obowiązuje w przypadku cupcakes - tu również można znaleźć te lepszej i gorszej jakości. Najbardziej obleganą cukiernią z cupcakes jest rozsławiona przez serial "Seks w wielkim mieście" Magnolia Bakery.

Ja sama za cupcakes specjalnie nie przepadam, bo nigdy nie byłam fanką ciastek z dużą ilością kremu. Ciastek z Magnolia Bakery jednak spróbowałam - były smaczne, ale chyba jeszcze bardziej niż cupcake smakowało mi tamtejsze brownie.

-----

O nowojorskich smakach można byłoby pisać bez końca. W końcu to miasto to mekka miłośników dobrej i zróżnicowanej kuchni. Więcej zdjęć z mojej kulinarnej eksploracji Nowego Jorku znajdziecie jak zwykle na moim blogu.

Ja tymczasem kończę moje wywody, bo od tego pisania sama zrobiłam się głodna ;) A wam polecam eksplorowanie nie tylko zabytków Nowego Jorku, ale także jego barów i restauracji!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0Wyślij kartkę do 5-letniej Natalki! Mama przekłada święta i prosi internet o pomoc
POLECAMY 0 0"Watchmen" to telewizyjne wydarzenie na miarę "Czarnobyla". Ale serial HBO wkurzył Amerykę
MamaDu 0 0Szkolne konkursy plastyczne to farsa. Psycholożka opisała jeden z nich i się zaczęło...
MOTO 0 0Skoda Kodiaq, Karoq, Kamiq. Nazwy podobne, ale auta różne. Najlepiej wyjaśnia to… Krystyna Czubówna
0 0O pracy w tym miejscu marzą tysiące. Właśnie ruszyła rekrutacja dla Polaków
0 0Możesz się pozbyć boomboxa. Ten niezniszczalny głośnik stanie się sercem każdej imprezy
0 0Przebranie Tosi na szkolny konkurs na ustach wielu Polaków. Zareagowała sama Tokarczuk
FELIETON LIBERSKIEGO 0 0Co po Tusku? Jeśli opozycja nie wyłoni jednego kandydata, przegra po raz kolejny
0 0"Niewykluczone, że będzie to Senat trudny". Tak Duda otworzył posiedzenie izby wyższej
0 0101 lat polskiej muzyki w 7 minut. Film uczniów z Dąbrowy Górniczej trzeba zobaczyć!
dad:HERO 0 0"Trzeba mieć do kogo wracać..." płk Kruczyński z GROM o tym, jak być komandosem i ojcem