REKLAMA
Drodzy rodzice, nie zadawajcie pytań na które nie chcecie uzyskać odpowiedzi lub chcecie usłyszeć inną. Nie zadawajcie ich również, gdy na pytania jest już za późno.
Jedną z takich sytuacji jest chociażby zapytanie starszego dziecka, czy chciałoby mieć braciszka lub siostrzyczkę? Z pozoru normalne pytanie, prawda? Właśnie, że nie. Po pierwsze nie uważam za celowe, zasięganie opinii dziecka w tym względzie. To przecież nie dziecko decyduje o tym czy będzie miało rodzeństwo czy też pozostanie jedynakiem.
Dlaczego tak myślę? Ano dlatego, że opieka i wychowanie najmłodszych członków rodziny to nie domena jego braciszka czy siostrzyczki. Poza tym całkiem niewykluczone, że w odpowiedzi rodzic usłyszy, że ABSOLUTNIE NIE, bo starszak chce mieć rodziców tylko dla siebie. Możemy dowiedzieć się także, iż dziecko czuje, że już nie jest kochane, albo wręcz znudziło się mamie i tacie, bo chcą nowego dzidziusia.
Poza tym po co pytać, jeśli samemu (to znaczy z partnerem) się tego dziecka chce, pragnie i czeka na nie z utęsknieniem. To przecież Wasza decyzja, moi drodzy rodzice a nie wszystkich domowników. Bo czemu właściwie nie pytacie swoich rodziców, kuzynów czy sąsiadów? Może oni się sprzeciwią perspektywie płaczącego za ścianą niemowlęcia. Nie wydaje się wam, że takie szukanie porady czy też akceptacji dla decyzji o powiększeniu rodziny świadczy o braku przekonania czy macie rację?
Przypuśćmy jednak, że wasz pierworodny mówi „Nie!” Jeśli po takim dziecięcym dictum nie zdecydujecie się na drugie dziecko, możecie mieć o to później żal. Jeśli przeciwnie, nie zważając na opinię postanowicie jednak mieć drugiego potomka, to starsze dziecko może czuć się oszukane i zlekceważone. Pytaliście przecież, powiedziało że nie chce a i tak ma…..
O ile nie należy więc pytać czy dziecko chce mieć rodzeństwo, o tyle jestem w stanie zrozumieć obawy dotyczące rozdziału miłości. Trzeba jednak dziecku wytłumaczyć, że uczucia z waszej strony nigdy nie zabraknie. Obowiązuje bowiem w tym względzie prosta zasada: im więcej osób się obdarza uczuciem, tym jest go więcej.
Dobrze jest uświadomić dziecku, że w sercu każdego człowieka jest miejsce na miłość dla różnych osób. W serduszku dziecka jest przecież miejsce na miłość do mamy, tatusia, babci, dziadka czy nawet do pieska. Starczy go i dla nowego dzidziusia.
Oczywiście i bez pytania o zdanie nasza mała kruszynka lub kruszynek dowiedziawszy się o ciąży mamy, często okazuje się „samolubnym egoistą” i mówi: "nie, nie chcę rodzeństwa". Co wtedy czynić? No cóż. Trzeba się trochę pogimnastykować i wyjaśnić naszej latorośli jakie blaski niesie z sobą bycie starszym bratem lub siostrą.
Warto uzmysłowić także jakie i dlaczego są jej uczucia i dać na nie rodzicielską zgodę; akceptacja jest bardzo pomocna. Powinniście dużo rozmawiać i odpowiadać na niezliczoną ilość pytań. Trzeba pozwolić dziecku przepracować zmieniającą się sytuację. Starać się być blisko tak, aby te, często gwałtowne i sprzeczne (od radości do rozpaczy) uczucia i zawsze starać się zrozumieć i tłumaczyć. Nie negujcie więc, ale akceptujcie, wyjaśniajcie dlaczego pojawiają się takie a nie inne emocje. Przecież wy także się nieco obawiacie jak to będzie. O tym także należy porozmawiać.
Do rodziców należy, aby pokazać dziecku, że żadne wygody jedynaka nie są lepsze niż posiadanie rodzeństwa. Choć komfort życia może się z początku zmniejszyć to jego JAKOŚĆ ogromnie wzrasta. Z bratem, czy siostrą można się bawić, nudzić czy wygłupiać. Starsze dziecko może mieć dużo frajdy przyglądając się i z czasem uczestnicząc w codziennych rytuałach takich jak: kąpiel, przewijanie, karmienie.
Oczywiście, że są też i cienie posiadania rodzeństwa, ale o tym radziłabym po pierwsze nie wspominać na tym etapie rozważań, a po drugie w większości przypadków te cienie są z nawiązką równoważone przez blaski. Dziecko z pewnością samo oceni to za kilka lat.
Najważniejsze więc, żebyście to Wy – dorośli - byli przekonani o tym, że chcecie drugiego, kolejnego dziecka. Dzieci nie są od tego, żeby podejmować decyzję odnośnie następnych dzieci w rodzinie. O kolejnym dziecku trzeba przede wszystkim decydować świadomie i to rodzice muszą mieć w pierwszym rzędzie tę świadomość
Zadajcie, więc sami sobie pytania: Czy chcecie drugiego dziecka? Czy Was na to stać? Nie zapomnijcie jednak, że takie pytania wymagają od każdego z Was szczerej i konkretnej odpowiedzi. No i naprawdę nie jest najważniejsze, czy uważacie, że Wasz jedynak powinien mieć rodzeństwo, czy też nie.
Nie pytajcie więc dziecka a zapytajcie samych siebie. Kiedy następne? Wtedy, gdy Wy będzie gotowi! Świadome rodzicielstwo i pewność, że to już czas nie da się wówczas zmącić przez „nie“ wypowiedziane przez pierworodne dziecko.