REKLAMA
Bardzo chciałam nie wypowiadać się więcej w sprawie Jerzego Owsiaka. Nadal jednak przez media przetacza się mocna dyskusja o tym co powiedział, jak powiedział i po co powiedział. Przeprosił czy nie, ironizował czy nie? Chce odwołać czy nie?
Obserwuję ten spektakl i jestem nieco zdumiona. Zdumiona nie jako, „gwiazda TVN”, którą nota bene nie jestem, ale jako doradca Rzecznika Praw Dziecka. Tę społeczną funkcję pełnię od z górą roku, ale z Biurem RPD współpracuję o wiele dłużej. Znam zagadnienia, którymi zajmują się współpracownicy Rzecznika i zdaję sobie sprawę z ogromu pracy jaką wykonują. Pan Jerzy Owsiak też powinien coś na ten temat wiedzieć, przynajmniej ze słyszenia, gdyż zasiada w gronie członków Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.
Tu wypada zapytać Prezesa WOŚP krytykującego „statystyczny bełkot” i informację o tym, że biuro Rzecznika Praw Dziecka w ciągu 4 lat przeprowadziło - (wliczając soboty, niedziele i święta) 63 interwencje dziennie, czy wie ile takich interwencji przeprowadza „jego” dorosły Rzecznik?
Może nim zabierze głos, niech policzy, zapyta, sprawdzi….
Otóż (za raportem złożonym w Sejmie) do biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływało w 2010 -155 a w 2011 – 160 spraw DZIENNIE, wliczając dni wolne od pracy i święta.
Otóż (za raportem złożonym w Sejmie) do biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływało w 2010 -155 a w 2011 – 160 spraw DZIENNIE, wliczając dni wolne od pracy i święta.
Rozumiem z podanych w raporcie innych statystyk, że zostały one rozpatrzone, a więc podjęto interwencję. W 2011 roku w Biurze RPO przyjęto 6323 interesantów oraz przeprowadziło 22 783 rozmowy telefoniczne, udzielając wyjaśnień i porad.
W okresie objętym Informacją* a więc w roku 2011 rozpatrzono 32 343 nowe sprawy, czyli 88 spraw dziennie wliczając soboty, niedziele i święta.
W okresie objętym Informacją* a więc w roku 2011 rozpatrzono 32 343 nowe sprawy, czyli 88 spraw dziennie wliczając soboty, niedziele i święta.
Statystyki są bezduszne i nie pokazują prawdziwych problemów. Rzeczywiście trudno zza zasłony liczb dostrzec ludzkie dramaty. Pracując dla Rzecznika Praw Dziecka stykam się ze sprawami, które stanowią wypełnienie danych widniejących w sprawozdaniach.
Uczniowie, którzy są ofiarami bullingu, rodzice szukający pomocy, gdy ich dzieci straciły miejsca w państwowych przedszkolach tylko dlatego, że często chorowały. Dramatyczne prośby o wsparcie, gdy brak dachu nad głową, a nowonarodzone dziecko dotyka ciężka choroba. Szokujące doniesienia o molestowaniu w domowym zaciszu przez członków najbliższej rodziny. Historie przemocy i bezsilności.
Pisząc listy, dzwoniąc czy stawiając się osobiście u Rzeczników swoich praw ludzie oczekują konkretnej pomocy. Ta pomoc jest im udzielana. Świadczy o tym przyrost zaufania do instytucji Rzecznika oraz wzrost liczby zgłaszanych spraw.
Pan Jerzy Owsiak oczekuje, że RPD będzie na białym koniu galopował przez billboardy, ekrany telewizorów i pierwsze strony kolorowych czasopism. Panie Jerzy nie od tego jest Urząd Rzecznika Praw Dziecka. Pan wymaga, aby Rzecznik opublikował instrukcję dla dorosłych w sprawie pozostawiania dzieci bez opieki. Ja oczywiście rozumiem, że zbulwersowały Pana doniesienia pojawiające się w mediach, ale czy naprawdę uważa Pan, że rodzice Magdy potrzebowali jakiejkolwiek instrukcji Rzecznika? Czy sądzi Pan, że taka instrukcja zmieniłaby stosunek do dziecka pary z pyrzowickiego lotniska? Jestem pewna, że doskonale Pan wie, że odpowiedź w obu przypadkach jest negatywna.
Pozostaje więc zadać Panu pytanie. O co Panu w tym wszystkim chodzi? O dobro dzieci? O intensyfikację działań na rzecz poprawy ich sytuacji w Polsce?
Sądząc po wyborze czasu ataku na Rzecznika a także treści ostatnich wypowiedzi medialnych śmiem twierdzić, że powód jest nieco inny.
Sądząc po wyborze czasu ataku na Rzecznika a także treści ostatnich wypowiedzi medialnych śmiem twierdzić, że powód jest nieco inny.
Pan Jerzy Owsiak robi to, czego z premedytacją nie robi Rzecznik. Pan Jerzy Owsiak lansuje siebie i rozpoczynający się w tych dniach festiwal będący od lat ukoronowaniem akcji WOŚP. Sponsorzy dostają darmowy czas w mediach i przystanek będzie się kręcił jeszcze raźniej. Popłynie piwo znajomego browaru zakupione za pobrane w bankomatach znajomego banku pieniądze a zagrychę będzie można nabyć w znajomym dyskoncie, który na czas Przystanku otworzy swe gościnne podwoje. Będzie pięknie.
Uwaga ostatnia, Rzecznik Praw Dziecka to urząd powołany zapisami Konstytucji RP, by stać na straży przestrzegania prawa w odniesieniu do najmłodszych obywateli państwa. Ma być rękojmią odpowiedzialności Państwa za dobro dzieci.
Wielkie rzeczy zrobił i robi Jerzy Owsiak i nikomu nie wolno odbierać prawa do dumy setkom tysięcy wolontariuszy i milionom ludzi, którzy wrzucili grosz do skarbonek WOŚP. Te dokonania nie stanowią jednak legitymacji do dyskredytowania dorobku kogoś, o kim prawie nic się nie wie.
Ok. Ktoś może powiedzieć Owsiak taki jest. Być może. Nie znam osobiście, ale zawsze wydawał mi się osobą przy zdrowych zmysłach, dowcipną i raczej przychylną ludziom. Dziś spostrzegam autorytet, który nie bardzo wie co mówi.
* BIULETYN RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH 2012, nr 1 ŹRÓDŁA -Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich w roku 2011 z uwagami o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela
