REKLAMA
Czy Wasze dzieci lubią gry komputerowe lub konsolowe? Jestem prawie pewna, że większość z tych, których pociechy mają więcej niż 6-7 lat odpowie twierdząco.
Takie czasy. Wiem też jednak, że jako rodzice staracie się - zapewne z różnym skutkiem - sprawić, aby Wasi najmłodsi więcej czasu poświęcali książkom.
Synek czy córeczka zatopiony w lekturze, najlepiej takiej, którą jeszcze sami czytaliśmy i lubiliśmy, to sytuacja idealna.
Jest sporo ponadczasowych pozycji w literaturze dla dzieci. Stoją w domowych biblioteczkach i sprawiają radość kolejnym pokoleniom. Wśród nich można znaleźć oczywiście i nowe propozycje.
To o czym piszę, niezupełnie jest książką w naszym dorosłym rozumieniu tego słowa. No cóż, nie żyjemy w idealnym świecie. Na szczęście jednak, tak samo jak tradycyjna papierowa opowieść, ta nowa zabawka, przenosi nas w świat wyobraźni. Mimo, że nie czytamy jej tradycyjnie.
Wonderbook jest księgą magiczną. „Księga Czarów” zaś, to pierwszy dostępny tytuł z nowatorskiej serii Sony przygotowanej na konsolę PlayStation 3 z kontrolerem Move.
Wiele lat temu J.K.Rowling napisała książkę, która stała się światowym bestsellerem. Była to historia małego chłopca o imieniu Harry.
Harry Potter, bo o nim mowa, zawładnął sercami i wyobraźnią milionów dzieci na całym świcie. Wszystkie chciały być czarodziejami.
Dziś dzięki kolejnej wizji i wspaniałemu pomysłowi autorki serii oraz wielkiej pracy programistów pojawiła się taka możliwość.
Czarodziej w domu? Czy to możliwe? A jednak.
Dzięki „Księdze Czarów” przenosimy się w zaczarowany świat Harrego i jego przygód. Poprzez naukę w Szkole Magii, prowadzeni wspaniałym głosem Piotra Fronczewskiego, poznajemy zaklęcia i wykonujemy zadania na ekranie telewizora. Warto pamiętać, że do w pełni udanej zabawy przydaje się zdolność czytania, bo wszystkie napisy, również te, które pojawiają się na grafikach, są po polsku.
Mały gracz – gra przeznaczona jest dla dzieci od 7 -12 roku życia- przez cały czas zabawy jest zachęcany do interakcji z książką i jej zawartością. Dzięki pełnej interaktywności z pomocą magicznej różdżki, dziecko wyczarowuje na ekranie telewizora, znane z serii o Potterze postacie. Wypełniając polecenia narratora i wymawiając zaproponowane zaklęcia dziecko staje się na chwilę domowym czarodziejem. Mimo, że nie spotyka samego Harrego ani bohaterów z powieści jest w Hogwarcie. W szkole czarodziejów jest pięknie, bo gra jest fantastycznie dopracowana graficznie.
Brzmi magicznie? I takie jest!
Mam już dużo lat, ale z ogromną przyjemnością bawiłam się i czarowałam przez pół ostatniej nocy. Wykrzykiwałam zaklęcia i dzięki specjalnemu kontrolerowi – move- czyniłam czary.
Och, żeby się tak dało na co dzień i naprawdę, życie było by łatwiejsze.
Mam dorosłe dzieci i mimo, że dziś wraz z nimi absolutnie fantastycznie bawiliśmy się z „Księgą Czarów”, to nie muszę namawiać Mikołaja na ten zakup dla nich.
Mogę ją z czystym sumieniem kupić dla siebie.
Zapytacie dlaczego? Bo oczami wyobraźni widzę już kolejne propozycje, w których Wonderbook będzie stanowić platformę dla absolutnie nowych rozwiązań zupełnie nowych interaktywnych książek popularyzujących naukę. A więc edukacja ponad wszystko. W zabawie oczywiście.