REKLAMA
W październiku 2011 napisałam tekst pt.: „Nie trzeba wpychać dziecka do strumyka....“
Był on wywołany dyskusją o dojrzałości szkolnej dzieci, o tym co powinny wiedzieć, umieć, rozumieć ZAMIN zaczną szkolną edukację.
Zaprosiłam swoich fejsbukowych rodziców do przemyśleń.
Dziś temat sześciolatków w szkole nadal jest „gorący”, więc przypominam swój tekst.
Gdy dziecko rozpoczyna edukację szkolną, zastanawiamy się, czy poradzi sobie ono z czytaniem i pisaniem. A przecież nie tylko o te umiejętności w dojrzałości do szkoły chodzi. W latach 90. w Niemczech przeprowadzono projekt badawczy, na podstawie którego powstała lista wiedzy i doświadczeń, jakie "powinno" przyswoić każde dziecko rozpoczynające szkołę.
Przeczytajcie poniższą listę i sprawdźcie się:):)
Dziecko rozpoczynające szkołę "powinno":
• Czuć, że dorośli traktują jego obecność jako coś dobrego. Słyszeć często: „Mam ochotę razem z tobą...”.
• Chcieć wygrywać i umieć przegrywać.
• Nie mylić głodu z gniewem, zmęczenia ze smutkiem.
• Znać opisy stanów uczuciowych: „gotuje się we mnie...”, „jestem w niebie”.
• Wiedzieć, co znaczy „być do czegoś źle nastawionym”.
• Wybaczyć dorosłemu niesprawiedliwą karę.
• Poczuć, że własne postępy w nauce wywołują u innych zadowolenie.
• Doświadczyć, jak własny pomysł udoskonalenia czegoś jest wprowadzany w życie. Poczuć swoje sprawstwo i poznać siebie jako kogoś naprawiającego świat.
• Wspólnie z ojcem gotować, sprzątać, biwakować, chodzić po lesie, coś wspólnie naprawić.
• Umieć się huśtać
• Ulepić bałwana. Zbudować zamek z piasku i tamę na strumieniu. Zrobić z rodzicami pochodnię, wiatrak. Umieć rozpalić i zgasić ognisko.
• Ubijać śmietanę. Mieszać, kroić, obierać, zagniatać, przecierać przez sito. Znać pojęcie: „szczypta soli”.
• Podróżować: zobaczyć rodzinę, rodziców w innym otoczeniu. Doświadczyć różnicy między komfortem a prymitywnymi warunkami. Doświadczyć, czym jest tęsknota za domem.
• Nocować u innej rodziny. Znać zwyczaj obowiązujący tylko we własnej rodzinie.
• Doświadczyć bycia pod czyjąś opieką w niegroźnej chorobie. Umieć się wyciszyć. Mieć świadomość, że „choroby są częścią życia”.
• Dawać datki. Żebrakowi, grajkowi, mimowi.
• Znać bajkę o brzydkim kaczątku i inne historie o porzuceniu i przynależności.
• Pójść do muzeum. Oglądać stare przedmioty. Zobaczyć zamek. Odczuć, że świat się zmienia, że babcia żyła w innych warunkach.
• Mieć świadomość ogromu świata, kontynentów.
• Chcieć założyć kolekcję.
• Wybrać rzecz, którą się da własnym dzieciom.
• Znać numery telefonów alarmowych.
• Odczuwać różnicę między jedzeniem a posiłkiem. Ruchem a gestem. Brzydkim i ładnym zapachem. Hałasem a dźwiękiem. Widzeniem, patrzeniem, spoglądaniem. Chodzeniem, kroczeniem...
• Umieć dotrzymać tajemnicy. Znać zwrot: „To zostanie między nami”.
• Pamiętać o dotrzymaniu przyrzeczenia.
• Wiedzieć, że własne interesy mogą być reprezentowane przez innych.
• Znać metody zabezpieczania jedzenia przed zepsuciem. Zreperować coś.
• Wspiąć się na drzewo.
• Znać różnicę między targiem a supermarketem.
• Umieć w jakiejś dziedzinie więcej, niż wskazuje na to wiek. Tłumaczyć coś dorosłemu.
• Wspólnie z dorosłym dojść do tego, że na jakieś pytanie nie ma odpowiedzi („tego nie wie nikt”).
• Wpaść do strumienia.
• Wspiąć się na drzewo.
• Zbadać zamek błyskawiczny, zapięcie na rzepy. Umieć się obchodzić z kluczami, ryglami.
• Otrzymać pocieszającą wiadomość, obietnicę.
• Umieć włączać i przełączać urządzenia (wideo, DVD, pralkę).
• Chcieć ładnie wyglądać, mieć własny gust.
• Wysłać e-mail.
• Zobaczyć, jak wygląda własne imię napisane na piasku, na śniegu, na zaparowanej szybie.
• Odczuć radość na widok pustej kartki papieru.
• Znać jakąś książkę od deski do deski.
• Potrafić pogodzić skłócone strony. Nie wziąć udziału w kłótni. Powstrzymać wybuch gniewu.
• Umieć opowiadać sny.
• Wyobrażać sobie siebie przed przyjściem na świat.
• Świadomie obrać owoc ze skórki, przekroić pestkę, zobaczyć jej wnętrze.
• Studiować żyłki na liściu i na własnej ręce.
• Wiedzieć, jak pachną owoce. Mieć trzy ulubione zapachy.
• Umieć naśladować głosy ptaków i zwierząt.
• Słuchać echa i umieć je wywoływać.
• Śpiewać pełnym głosem. Znać piosenkę.
• Poczuć, że rytm porywa nogi do tańca, a jakiejś głośności nie można wytrzymać.
• Umieć dozować siłę (przy bębnieniu, masowaniu).
• Znać różne wyzwiska. Mieć pojęcie o różnych konwencjach językowych, gdzie co się mówi i jak.
• Wbić gwóźdź, wkręcić śrubkę, wymienić baterię.
• Wysłuchać wiadomości przez telefon, zapamiętać ją i przekazać.
• Schylać się, kiedy komuś coś upadnie.
• Dawać się innym wypowiedzieć. Umieć czekać na swoją kolej. Szukać argumentów.
• Wiedzieć, że nie wszystkie życzenia od razu się spełniają.
• Odbyć wędrówkę. Znać różnicę między chodzeniem, bieganiem a wędrowaniem. Doświadczyć odległości, drogi, po której chce się pić.
• Znać gatunki drzew i ich liście. Wiedzieć, co w przyrodzie jest jadalne, a co nie.
• Odczuć naturę jako przyjaciela i wroga. Naturę wrażliwą na działania człowieka, konieczność jej ochrony. I jako wielką potęgę, niebezpieczeństwo.
• Brać udział w ustalaniu reguł. Zmienić wspólnie z kimś regułę. Kojarzyć pojęcie „wyjątku”.
• Wyrażać ilość w jednostkach masy np. trzy litry = trzy butelki mleka... Zmierzyć pomieszczenie stopami.
• Wyczuć puls u kolegi, u zwierzęcia i u siebie.
• Spotkać znawcę, eksperta, mistrza. Zrobić coś wspólnie razem z nim.
• Odczuć dumę z bycia dzieckiem. Tylko dzieckiem.
UWAŻACIE, ŻE TO DUŻO? NIE.....! To minimum:)
Warto sprawić, by w doświadczeniach małego człowieka znalazły się różne poza intelektualne "przygody" ze światem wpływające na rozwój jego zmysłów, wrażliwości i emocjonalności.
Nie stajemy się przecież rodzicem ucznia z dnia na dzień. Mimo, że datą rozpoczęcia nauki jest 1 września. Do tego dnia szykujemy dziecko wcześniej.
* Na podstawie książki "Co siedmiolatek wiedzieć powinien", Donaty Elschenbroich opracowała Justyna Dąbrowska. Opracowanie publikowane był w "e-dziecku" w 2005 roku.