Lemel Yossi / Amnesty International Izrael
Lemel Yossi / Amnesty International Izrael ai50.pl

Zarówno polskie media, jak i sami Polacy często posługują się słowem „tolerancja”. Używają go równie chętnie przy okazji wydarzeń życia publicznego, jak również prywatnego. Przy okazji 11 listopada, narodowego święta, warto zastanowić się czemu służy tolerancja i gdzie przebiega jej granica?

REKLAMA
Według badań TNS OBOP z kilku ubiegłych lat, prawie 75 procent Polaków postrzega siebie jako tolerancyjnych. Nie przeszkadza im odmienny światopogląd, pochodzenie czy kolor skóry. Problem z pojęciem „tolerancji” jest jednak taki, że zazwyczaj ile osób, tyle definicji. Jak należy właściwie rozumieć pojęcie „tolerancja”?
Na poziomie międzyludzkim istotą tolerancji jest poszanowanie godności drugiego człowieka, niezależnie od jego przekonań politycznych czy religijnych. Taki szacunek wypływa w bezpośredni sposób z odpowiednio sformułowanych praw człowieka.
Thomas Hammarberg, były Komisarz Praw Człowieka Rady Europy, zwraca uwagę na istotną kwestię: Państwa europejskie stają nie tylko wobec problemu kryzysu ekonomicznego, ale również kryzysu ludzkich wartości. Europejczycy posługują się stereotypami, których następstwem jest lęk i niechęć wobec inności. Przestajemy postrzegać ludzi jako jednostki i oceniamy ich jedynie przez pryzmat narodowości, religii czy światopoglądu. Dehumanizujemy nasze relacje z innymi.
Jednak istotna jest także rola państwa, które może i powinno starać się tworzyć ramy zabezpieczające wolność sumienia obywateli. Zadaniem władz jest troska o warunki, sprzyjające wykluczeniu jakiejkolwiek dyskryminacji i utrwaleniu równości wobec prawa.
Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. To ona stanowić powinna wyznacznik granic naszych działań. Tolerancja jednych kończy się zatem tam, gdzie zaczyna się brak tolerancji ze strony innych. Nie możemy akceptować nietolerancji innych wobec podstawowych zasad praw człowieka.
Tolerancja i poszanowanie odmienności pozwalają utrzymać w społeczeństwie inną wartość: solidarność. Jednak w Polsce, historycznie związanej z tym pojęciem, wciąż widoczne są silne podziały - z trudem przychodzi nam szacunek dla drugiego, jeżeli ma poglądy inne od naszych. Polacy ulegają rasowym i kulturowym stereotypom. Przejawia się to bezpośrednio w mowie nienawiści obserwowanej w Internecie czy na stadionach, a także pośrednio w dyskryminacji innych narodowości w sferze edukacji bądź pomocy socjalnej. Przykład? Jednym z poruszanych ostatnio w mediach problemów jest umieszczanie romskich dzieci w szkołach specjalnych mimo braku wskazań, co ogranicza ich szanse na wykształcenie i integrację w społeczeństwie.
Tolerancja nie może być jedynie wzniosłą ideą, przytaczaną przy okazji świąt narodowych. Powinniśmy nad nią pracować każdego dnia.