ai50.pl

Przemoc wobec kobiet i przemoc domowa to nadal zjawisko powszechne i zdecydowanie nie dotyka tylko i wyłącznie osób ubogich czy rodzin z problemami alkoholowymi. Każda kobieta może codziennie doświadczać przemocy, niezależnie od jej statusu materialnego. I nie chodzi wyłącznie o przemoc fizyczną, bowiem przemoc domowa to coś szerszego. Szczególnie teraz warto poruszyć tę kwestię, bowiem 25 listopada to światowy dzień przeciwko przemocy ze względu na płeć, który rozpoczyna 16 dni aktywizmu przeciwko przemocy wobec kobiet.

REKLAMA
Od dłuższego czasu toczy się dyskusja nad Konwencją Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Nikt nie będzie chyba polemizował ze stwierdzeniem, że kobiety i dziewczęta to najczęstsze ofiary, a mężczyźni sprawcy przemocy domowej. Szereg czynników wpływa na taką sytuację, jednym z ważniejszych jest jednak pozycja społeczna kobiet, ich postrzeganie i role, które pełnią. Słusznie zatem podkreśla się w Konwencji, że realizacja równości pomiędzy kobietami i mężczyznami może być zrealizowana jedynie poprzez zapewnienie faktycznej i prawnej równości obu stron. Kto się z tym nie zgadza żyje chyba w innej rzeczywistości niż my wszyscy.
Konwencja podkreśla jednocześnie, że historycznie uwarunkowana nierówność pomiędzy kobietami i mężczyznami powoduje dyskryminację tej pierwszej grupy. Przemoc dodatkowo spycha kobiety na margines życia społecznego. Nie jest to wywód „wojującej feministki”, ale postawienie sprawy w jasny i klarowny sposób. Tak wygląda obecna rzeczywistość i pomimo szeregu instrumentów, które mają zapewnić równość obu płci (i tak często istnieją one wyłącznie na papierze) kobiety nadal są grupą dyskryminowaną i muszą sprostać wielu trudnościom w życiu codziennym. Doświadczając przemocy skazane są na porażkę.
Konwencja opiera się na kilku ważnych zasadach i wymaga od państw-stron przede wszystkim zapobiegania przemocy, ochrony ofiar, ścigania winnych oraz przeprowadzania monitoringu podejmowanych działań. Zapobieganie ma być realizowane poprzez wdrażanie różnorodnych programów edukacyjnych skierowanych do uczniów, studentów oraz osób, które na co dzień pracują z ofiarami przemocy. Prowadzenie kampanii społecznych i informacyjnych to kolejny istotny element, którego zdecydowanie brakuje również w Polsce. Kobiety nie znają swoich praw oraz boją się mówić o przemocy, której doświadczają. W Polsce ofiary często muszą nadal mieszkać ze swoimi oprawcami, więc nie zapewnia się im odpowiedniej ochrony. Jest to jednak centralna kwestia i państwo powinno zadbać, aby ofiara przemocy mogła znaleźć bezpieczny azyl i nie musiała więcej stykać się ze swoim oprawcą. Konwencja wprost zobowiązuje państwa-strony do stworzenia całodobowego telefonu zaufania czy ustanowienia odpowiedniej liczby schronisk.
Wymagania w zakresie ścigania, które wprowadza Konwencja również są niezwykle istotne i potrzebne. Ściganie gwałtu z urzędu to pierwsza ważna kwestia. Prawo powinno również odpowiedzieć na przemoc związaną z okaleczaniem narządów płciowych kobiet. Według oceny rządu zjawisko to nie występuje w Polsce. Za mało jest jednak badań na ten temat, aby móc wyrazić tak kategoryczną opinię. Nawet jeżeli jest to zjawisko marginalne, praktyki związane z okaleczaniem narządów płciowych powinny zostać zakazane bez względu na to, czy usprawiedliwiane są kulturą, zwyczajem lub religią.
Konwencja obejmuje jednocześnie szereg przestępstw, które powinny być penalizowane przez prawo. Nie jest to wyłącznie przemoc fizyczna i psychiczna, ale również zmuszanie do małżeństwa, przymusowa sterylizacja i aborcja czy okaleczenie narządów płciowych. Ważna jest również przemoc ekonomiczna dla ofiar uzależnionych finansowo od oprawcy. Polskie prawo w ogóle nie dotyka tej ważnej kwestii.
Badania Amnesty International oraz organizacji kobiecych w Europie pokazują, że wiele przepisów prawa widnieje jedynie na papierze, a bezkarność sprawców przemocy wobec kobiet i przemocy domowej jest poważnym problemem. W zbyt wielu krajach przemoc domowa jest nadal uważana za problem społeczny, a nie przestępstwo. Amnesty International podkreśla, że kobiety i dziewczęta mają prawo do równości wobec prawa. Przemoc wobec kobiet i stała bezkarność sprawców przestępstw z tym związanych jest powszechna w całej Europie. Podpisanie i ratyfikacja takiego instrumentu jak Konwencja Rady Europy przyczyni się do poprawy tej sytuacji. Dotychczas Konwencję podpisało 24 państwa, w tym m.in. Albania, Ukraina, Słowacja, Malta czy Wielka Brytania. Turcja jest jedynym krajem, które Konwencję ratyfikowało, wkrótce uczyni to również Albania.
Amnesty International od ponad roku apeluje do władz Polski o dołączenie do tego grona państw, dotychczas bezskutecznie. Czas zatem, abyśmy zaczęli działać razem. Dlatego zachęcam do podpisania się pod petycją do Ministra Pracy i Polityki Społecznej w tej sprawie. Petycja dostępna jest na amnesty.org.pl.