
Reakcja polskich polityków na decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o ujawnieniu dokumentów w sprawie Al-Nashiri przeciwko Polsce po raz kolejny obnażyła brak odwagi politycznej i woli rozliczenia się za łamanie praw człowieka w ramach tak zwanej „wojny z terroryzmem”. Tym samym Polska znowu traci szansę, by stać się liderem w zaangażowaniu na rzecz poszanowania i ochrony praw człowieka w Europie.
w żadnym wypadku nie wymagały one zastosowania poufnych procedur. Szczególnie niepokojąca wydała się wypowiedź rzecznika polskiego rządu, który zapowiada „wstrzemięźliwość” w kontaktach z Trybunałem, po decyzji o odtajnieniu dokumentów.
