14 lutego 2013 roku był szczególnym dniem za sprawą wyjątkowej akcji – „Nazywam się Miliard” (One Billion Rising). Zapamiętamy go nie jako dzień słodkich Walentynek, ale jako dzień, w którym kobiety (i nie tylko) na całym świecie tańcem zaprotestowały przeciwko przemocy wobec kobiet. Ta akcja kolejny raz pokazała, że razem mamy siłę. Organizatorkom należy pogratulować, że jako środek wyrazu wybrały właśnie taniec. Protest i gesty solidarności działają najskuteczniej, gdy ich forma jest uniwersalna, zrozumiała i pozwala na szybkie zbudowanie więzi. Dziś kilka słów o innym znaku i o tym dlaczego warto go pokazać: o geście zwycięstwa.

REKLAMA
logo
Draginja Nadaždin

Nazwali siebie Girifna, co po arabsku znaczy „mamy dość!”. Za swój znak wybrali właśnie gest zwycięstwa. Uczestnicy ostatniego Maratonu Pisania Listów Amnesty International pamiętają zapewne pomarańczowe lampiony z uśmiechniętymi twarzami młodych sudańskich aktywistów i aktywistek. Zakładają często właśnie pomarańczowe koszulki, bo za pomocą koloru pokazują, że się nie boją i nie chcą ukrywać. W kraju, gdzie urzędujący prezydent oskarżony jest przez Międzynarodowy Trybunał Karny, ruch Girifna ogłosił, że ma dość przemocy, zabójstw, prześladowań i w sposób pokojowy będzie walczyć o wolność i poszanowanie praw człowieka. Wykorzystując Internet (facebook, twitter, youtube), stał się najważniejszym niezależnym źródłem informacji o tym, co dzieje się w Sudanie. Dzięki Maratonowi aktywiści i aktywistki ruchu otrzymali tysiące listów wsparcia z całego świata. A wsparcie jest im teraz bardzo potrzebne.
logo
Logo ruchu Girifna.

W ostatnim czasie ruch Girifna stał się celem kolejnych prześladowań ze strony władz Sudanu. Stało się tak w wyniku fali demonstracji, które zaczęły się w czerwcu 2012 roku. Ruch zdobył od tamtej pory ogromną popularność.
Kiedy 30 mężczyzn ze służb bezpieczeństwa wtargnęło do domu jednej z aktywistek ruchu w czerwcu 2012 roku, myślała, że zostanie zamordowana. Wyważyli drzwi i sterroryzowali jej rodzinę. Jej matka była w takim szoku, że na kolanach i z płaczem błagała funkcjonariuszy, żeby zabili ją, a oszczędzili jej córkę. Służby bezpieczeństwa zatrzymały młodą działaczkę Girifny na dwa miesiące bez postawienia jakichkolwiek zarzutów. Pozbawili ją kontaktu ze światem zewnętrznym, była nieustannie przesłuchiwana, poddawana psychicznemu znęcaniu się i przetrzymywana w nieludzkich warunkach.
Inny działacz ruchu zdołał uciec z więzienia, ale służby bezpieczeństwa uwięziły za karę jego brata i dwóch wujków, aby zmusić go do oddania się w ich ręce. Po kilku tygodniach zdołał opuścić Sudan, ale w tym samym czasie jego brat był torturowany.
Jalila Khamis, 45-letnia matka 6 dzieci, nauczycielka pochodząca z plemienia Nuba, obrończyni praw człowieka, spędziła w więzieniu 10 miesięcy zanim w końcu postawiono jej zarzuty przed sądem. Jej jedyną winą było to, że mówiła publicznie o zbrodniach popełnianych przez rząd na cywilach w Górach Nuba.
– Czasami trudno jest nam wyobrazić sobie, że żyjemy w XXI wieku, a nie w hitlerowskich Niemczech albo w stalinowskiej Rosji – piszą aktywiści w liście z 6 lutego do niezależnego eksperta praw człowieka ONZ, który odwiedza Sudan.
Wciąż jednak mają siłę głośno mówić o naruszeniach praw człowieka, narażając siebie na ogromne niebezpieczeństwo. Ich odwaga budzi podziw. W obliczu zagrożenia, w sytuacji, kiedy władzy zależy na tym, aby ludzie czuli strach, aktywiści i aktywistki Girifna organizują demonstracje i jak pokazuje ten filmik – nie tracą poczucia humoru.

Dyktatorzy boją się śmiechu, mawia obrończyni praw człowieka z Birmy, Aung San Suu Kyi. Niemiła jest im również zwykła ludzka solidarność wobec prześladowanych. To właśnie solidarność daje siłę ofiarom prześladowań i przemocy.
Na znak solidarności z ruchem Girifna zapraszam do zrobienia sobie zdjęcia z dłońmi ułożonymi w gest zwycięstwa i zamieszczenia go na stronie respectmyrights.org. Równocześnie można dołączyć do wydarzenia na facebooku i tam dodać swoje zdjęcie.
Więcej o Girifna
Strona ruchu Girifna: http://www.girifna.com/
Strona Girifna na Facebooku: https://www.facebook.com/Girifna
Girifna Media na Twitterze: https://twitter.com/girifna
Na koniec dodam tylko, że ponieważ chcemy w tę akcję zaangażować jak najwięcej osób, ogłaszamy konkurs na najlepsze zdjęcie. Wygra te, które na stronie internetowej respectmyrights.org zdobędzie najwięcej waszych głosów – serduszek. Zwycięzca, pojedzie z Amnesty International na Life Festival Oświęcim (26–29 czerwca 2013), gdzie zagra m.in. Sting. W trakcie festiwalu zwycięzca będzie też mógł zaangażować się w działania aktywistów Amnesty. Regulamin konkursu można znaleźć na www.amnesty.org.pl.