Dziś rozpoczynają się pokazy konkursowe w ramach festiwalu Planet Doc. Zapowiada się prawdziwe święto filmu dokumentalnego. Amnesty International już po raz 6 raz w ramach swojego konkursu przyzna nagrodę za najlepszy na festiwalu film o prawach człowieka.

REKLAMA
logo
Plakat Planete Doc Film Festival

Rozpoczęcie tegorocznej edycji Planete Doc to okazja do przypomnienia o ważnych filmach z poprzednich lat, z której nie mogłam nie skorzystać. Gdy w 2008 roku Amnesty International pierwszy raz przyznała swoją nagrodę, festiwal był już wyjątkowym wydarzeniem, który ujawniał niezwykłą moc filmu dokumentalnego. Zaproszenie do współpracy ze strony Artura Liebharta i zespołu festiwalowego przyjęliśmy z wielkim entuzjazmem, gdyż film dokumentalny może przemówić tam, gdzie czasem brakuje słów. Anna – 7 lat na wojnie Maszy Nowikowej zauroczył całe jury w pierwszej edycji naszej nagrody. Przypomniał o niezłomnej postawie rosyjskiej dziennikarki i obrończyni praw człowieka – Anny Politkowskiej. W naszej pamięci wciąż świeża była bolesna informacja o jej zabiciu w Moskwie w 2006 roku.
Twórcy filmów dokumentalnych podejmujących tematykę praw człowieka wyrwali się z roli obserwatorów. Swoją twórczością często uczestniczą w otaczającej ich rzeczywistości i próbują ją zmieniać. Nie tylko ujawniają różne oblicza naruszeń praw człowieka, ale aktywnie działają przeciwko nim. Gwałt na wojnie, zrealizowany przez Ilse oraz Femke van Velzen, z subtelnością opowiada o wojennych zbrodniach i gwałtach, dokonywanych na tysiącach kobiet podczas wojny w Republice Konga. Film jest poruszającym zapisem procesu pojednania, w którym ważną rolę odgrywa obecność kamery. W opowieści o zbrodniach reżyserki nie poprzestają na sytuacji obiektywnej relacji – poszukują rozwiązań, które pozwolą ofiarom i sprawcom na odzyskanie poczucia godności.
Z kolei Powrót na Plac Wolności w reżyserii Petra Loma i Torsteina Grude na zeszłorocznym festiwalu kazał nam uważnie spojrzeć na Egipt rok po rewolucji rozpoczętej na Placu Tahrir. Przejmująco opowiada pozornie znaną z mediów historię o egipskiej rewolucji, zapraszając nas do osobistych dramatów jej bohaterów. Najbardziej poruszająca w tym filmie okazała się odwaga bohaterów, którzy nie zgadzają się na brak zmiany i na nieszczere obietnice reform służb bezpieczeństwa. Wyróżniony przez nas w tym roku film 5 rozbitych kamer w reżyserii Emada Burnata i Guya Davidi zaproponował bardzo subiektywne spojrzenie na konflikt izraelsko-palestyński. Kamera jest w nim świadomie wybranym narzędziem upartej walki z przemocą.
Podczas 6. edycji festiwalu Planete Doc Amnesty International przyznała swoją nagrodę dla filmu Birma VJ (Burma VJ – Reporting from a Closed Country) z 2008 roku w reżyserii Andersa Ostergaarda. Wyjątkowy obraz sam był częścią walki o wolność w Birmie. Pokazywał zrobione przez demonstrujących w 2007 roku Birmańczyków nagrania – zrobione z ukrycia, często za pomocą telefonów komórkowych, a potem potajemnie wysyłane w świat za pomocą Internetu demaskuje zagrożenie, z jakim mierzą się aktywiści. Wysiłek przekazania tych przerażających obrazów (m.in. brutalności wobec demonstrujących mnichów) za mury, którymi rządzący generałowie i wszechobecna bezpieka próbowali otoczyć kraj, stanowiło symboliczne zwycięstwo nad dyktaturą.
Przed nami pokazy 9 filmów w konkursie Amnesty International w ramach festiwalu. Wybór najlepszego dokumentu podejmującego problematykę praw człowieka jest bardzo trudny – trzeba pogodzić jego artystyczny wymiar z realną zmianą, do jakiej może doprowadzić. Na szczęście również w tym roku swoim doświadczeniem i wiedzą w jury wspierać mnie będą Tadeusz Sobolewski i Mirosław Chojecki.
Dziś, po pierwszym pokazie filmu z naszego konkursu – Zawsze Obcy, norweskiej reżyserki Margreth Olin – odbędzie się też debata „S.O.S. Europo! Jak kraje europejskie radzą sobie z imigrantami?”. Wezmą w niej udział: reżyserka, przedstawiciele polskiej i norweskiej sekcji Amnesty International oraz Witold Klaus ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej. Dyskusję poprowadzi redaktor Adam Leszczyński.
Zapraszam!