Śledztwo w sprawie „czarnych dziur” CIA w Polsce ciągnie się od 2008 roku i wciąż objęte jest niemal w całości tajemnicą państwową. Prokuratorzy polscy odmawiają ujawnienia informacji o własnych ustaleniach. Sytuacja jest paradoksalna, ponieważ mimo tajności sprawa tajnego więzienia w Polsce stała się tajemnicą poliszynela. Jak pokazuje najnowszy raport Amnesty International "Uwolnić prawdę: Udział Polski w programie tajnych więzień CIA" istnieje wystarczająco dużo przesłanek, by postawić zarzuty byłym funkcjonariuszom publicznym i agentom wywiadu. Co na to politycy i urzędnicy państwowi?
Kiedy w 2005 roku pojawiły się pierwsze doniesienia o tajnych więzieniach CIA w Polsce i Rumunii, na polskiej scenie politycznej zapanowała niespotykana zgoda. Z wyjątkiem Józefa Piniora, ówczesnego europosła, wszyscy politycy, którzy zabrali głos w tej sprawie, odrzucili możliwość istnienia takiego więzienia. W konsekwencji Józef Pinior, obecnie senator, wielokrotnie był atakowany i w ostrych słowach potępiany za swoją postawę.
