
W tydzień po zatonięciu statku z migrantami u wybrzeży włoskiej wyspy Lampedusy Komisja Europejska ogłosiła projekt zmian w polityce migracyjnej. Jednocześnie migranci, którzy przeżyli tragedię dowiedzieli się od włoskich władz, że muszą zapłacić po 5000 euro kary i zostaną deportowani. Ci, którzy zginęli, otrzymali natomiast pośmiertnie włoskie obywatelstwo. Gdzie jest logika w działaniach Europy? Czy ze zbiorowej żałoby i niewiele znaczących gestów pozostanie coś więcej?
