
Na ulicach Kijowa ostatnie dni minęły w napięciu i na powtarzających się starciach między milicją a częścią protestujących. Skala przemocy, jaka miała miejsce w ostatni weekend, zaszokowała zarówno tych, którzy śledzą wydarzenia na Majdanie, jak i większość uczestników demonstracji. Kolejny rozdział represji rozpoczęto jednak o kilka dni wcześniej, gdy ukraińskie władze błyskawicznie wprowadziły restrykcyjne zmiany w prawie, ograniczając wolność słowa i prawo do pokojowych protestów.
