
Każdy biegacz, przekraczający drzwi mojego gabinetu, ma swoją historię, a konkretniej – historię kontuzji, z którą przyszedł. Ma za sobą najczęściej trzysta zimnych okładów, kilkadziesiąt wcierek z przeróżnych maści oraz wysłuchał tysiąca dobrych rad (bo w Polsce przecież wszyscy znają się na leczeniu). Prześledźmy zatem kilka obiegowych opinii o leczeniu kontuzji.
REKLAMA
Stan zapalny trzeba jak najszybciej zlikwidować
I tu was zaskoczę – to zależy od sytuacji. Weźmy dla przykłady naderwane ścięgno. Stan zapalny jest pierwszą z trzech faz odpowiedzi organizmu na uszkodzenie (dwie pozostałe to proliferacja i dojrzewanie), więc jako taki nie jest zjawiskiem negatywnym. Komórki stanu zapalnego w jego wczesnej fazie uwalniają czynnik wzrostu (IGF-1), który jest niezbędny, aby tkanka się wygoiła. Zastosowanie leków przeciwzapalnych lub lodu w tym momencie może zaburzyć naturalne mechanizmy odbudowy organizmu.
I tu was zaskoczę – to zależy od sytuacji. Weźmy dla przykłady naderwane ścięgno. Stan zapalny jest pierwszą z trzech faz odpowiedzi organizmu na uszkodzenie (dwie pozostałe to proliferacja i dojrzewanie), więc jako taki nie jest zjawiskiem negatywnym. Komórki stanu zapalnego w jego wczesnej fazie uwalniają czynnik wzrostu (IGF-1), który jest niezbędny, aby tkanka się wygoiła. Zastosowanie leków przeciwzapalnych lub lodu w tym momencie może zaburzyć naturalne mechanizmy odbudowy organizmu.
Inną sprawą jest to, że wielu sportowców, którzy trafiają do lekarza lub terapeuty np. z bólem ścięgna, to pacjenci ze zmianami degeneracyjnymi (tendinosis), którzy nie mają wcale stanu zapalnego. Farmakoterapia stosowana w leczeniu stanu zapalnego nie jest wskazana w przypadku zmian o charakterze degeneracyjnym lub ma na nie szkodliwy wpływ , a NLPZ (niesteroidowe leki przeciwzapalne) mogą hamować syntezę kolagenu.
Oczywiście u sportowców kluczowe jest zapobieganie zmianom lub wychwycenie ich we wczesnej fazie. Niestety, jest to duży problem – zmiany degeneracyjne mogą postępować bezobjawowo lub dawać niewielkie dolegliwości, by dać o sobie znać w dość zaawansowanym etapie. Zmieniona degeneracyjnie tkanka pod wpływem niewielkiego urazu czy przeciążenia ulega uszkodzeniu i dopiero wtedy pojawiają się objawy. Uszkodzeniu towarzyszy stan zapalny, który obwinia się o spowodowanie bólu, sportowiec dostaje leki przeciwzapalne i… kółko się zamyka.
Rozwiązaniem problemu jest regularne badanie (część specjalnie opracowanego dla biegaczy treningu biomechanicznego), które jest w stanie wychwycić problemy (ograniczony zakres ruchomości, różnica w długości czy sile mięśni itp.) zanim zamienią się one w dolegliwości bólowe.
Zestaw ćwiczeń na kolana – raz poproszę
Co pewien czas ktoś zagai do mnie (najczęściej siedząc po drugiej stronie stołu podczas jakiegoś spotkania towarzyskiego), „wiesz, bolą mnie kolana, jakie ćwiczenia mam wykonywać?”. Jeśli mam dobry dzień, to staram się wytłumaczyć, że nie ma ćwiczeń na konkretną kontuzję, a są jedynie ćwiczenia w konkretnym przypadku, że każdy z nas inaczej obciąża tkanki itd. Jeśli mam gorszy dzień odpowiadam po prostu: „nie wiem, nigdy cię nie badałam”. Mój rozmówca często robi się podejrzliwy – „pewnie wie, ale chce mnie naciągnąć na wizytę” lub gorzej „po prostu się nie zna”. Prawda jest taka, że nie da się skonstruować terapii siedząc nad piwem (czy rozmawiając przez telefon, facebooka itp.). Zakresy ruchów, napięcie tkanek, postawa, nawyki ruchowe są nie do zobaczenia na odległość. Można udzielić porady (bez gwarancji sukcesu), ale jeśli ktoś diagnozuje bez badania, to powinien przenieś swoje usługi do kategorii „wróżba”. Obejrzenie czyiś zdjęć rentgenowskich czy opisu USG też nie załatwia sprawy. Istnieje powiedzenie wśród fizjoterapeutów, że nie leczy się zdjęcia rentgenowskiego tylko człowieka. Badania obrazowe mają pomóc potwierdzić diagnozę a nie być jej podstawą. Proces tworzenia terapii ma kilka nie dających się ominąć etapów, takich jak wywiad, na podstawie którego powstaje hipoteza (czyli założenie określające, dlaczego powstała kontuzja). Po tym dopiero następuje właściwe badanie, które potwierdza (albo wyklucza) hipotezę i wtedy można postawić diagnozę. Niejednokrotnie potwierdza się ją dopiero w trakcie trwania leczenia, obserwując uważnie reakcje organizmu. Terapia jest w dużej mierze jak trening – modyfikuje się ją na bieżąco patrząc na wyniki, dlatego jeden sztampowy zestaw ćwiczeń z Internetu nie jest rozwiązaniem. Ma takie same szanse pomóc, jak i zaszkodzić.
Boli cię kręgosłup? Wzmocnij brzuch
To nie tyle mit, co ogromny skrót myślowy, który robi więcej złego niż dobrego. Niestety, sami fizjoterapeuci przyczyniają się do jego popularyzacji. W kręgosłupie i wokół niego mamy wiele różnych tkanek, mogących być powodem dolegliwości bólowych. Istnieje kilka różnych mechanizmów powstawania bólu. Dlaczego wiec wzmacnianie mięśni brzucha miało by być remedium na wszystkie te zmiany? Szczerze mówiąc – nie wiem. Oczywiście budując programy ćwiczeń dla biegaczy z tego typu dolegliwościami umieszczam w nich ćwiczenia angażujące mięśnie brzucha – razem z wieloma innymi, które są dla danej osoby wskazane. Podsumowując – jeśli po wysiłku towarzyszy ci ból kręgosłupa, to nie ma sensu szukać rozwiązań samemu. To czasochłonne i mało efektywne. Tym bardziej, że przyczyna i miejsce występowania dolegliwości mogą być oddalone od siebie (np. problem ze stopą odbija się negatywnie na kręgosłupie). Nasze ciało to mechaniczna (i nie tylko mechaniczna) całość. Bez szerszego spojrzenia szanse na wyeliminowanie dolegliwości bólowych są niewielkie.
To nie tyle mit, co ogromny skrót myślowy, który robi więcej złego niż dobrego. Niestety, sami fizjoterapeuci przyczyniają się do jego popularyzacji. W kręgosłupie i wokół niego mamy wiele różnych tkanek, mogących być powodem dolegliwości bólowych. Istnieje kilka różnych mechanizmów powstawania bólu. Dlaczego wiec wzmacnianie mięśni brzucha miało by być remedium na wszystkie te zmiany? Szczerze mówiąc – nie wiem. Oczywiście budując programy ćwiczeń dla biegaczy z tego typu dolegliwościami umieszczam w nich ćwiczenia angażujące mięśnie brzucha – razem z wieloma innymi, które są dla danej osoby wskazane. Podsumowując – jeśli po wysiłku towarzyszy ci ból kręgosłupa, to nie ma sensu szukać rozwiązań samemu. To czasochłonne i mało efektywne. Tym bardziej, że przyczyna i miejsce występowania dolegliwości mogą być oddalone od siebie (np. problem ze stopą odbija się negatywnie na kręgosłupie). Nasze ciało to mechaniczna (i nie tylko mechaniczna) całość. Bez szerszego spojrzenia szanse na wyeliminowanie dolegliwości bólowych są niewielkie.