Monika Ruszkowska
Monika Ruszkowska fot: Teodor Klepczyński

Nie tracę z oczu celu, jakim już za rok będzie przebiegnięcie maratonu. Jednak w między czasie oddaję się biegowemu rozpasaniu, jakim bez wątpienia są organizowane w moim mieście biegi uliczne.

REKLAMA
Za wszelką cenę staram się uczestniczyć w trzech nich: Biegu Konstytucji 3 Maja, Biegu Powstania Warszawskiego oraz Biegu Niepodległości. Już 28 września dołączy do nich Bieg na Piątkę organizowany w ramach wielkiego biegowego święta jakim jest 36 PZU Maraton Warszawski, od najbliższej wiosny, mam nadzieję już na stałe, PZU Półmaraton Warszawski.
logo
A za rok bieg z największymi tradycjami, czyli PZU Maraton Warszawski, z tym że tu już ostrożniejsza jestem z deklaracjami, że to na zawsze, ale ten jedyny raz napewno!
W Warszawie już się rozpoczęły bardzo bogato zaprojektowane obchody okrągłej 70 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Jednym z elementów jest między innymi właśnie Bieg Powstania Warszawskiego, w którym miałam honor wziąć udział w ostatnią sobotę. Trasę ubiegłoroczną pamiętałam doskonale, z tym teraz zaplanowałam powrót do dystansu 10 km.
Naszego trenera Grzegorza nie zachwycił mój pomysł. Mimo to, udzielił garści porad, które jak zawsze dla uczestników programu #biegajnazdrowie są niezastąpione. Bieg tradycyjnie był wspaniałym przeżyciem, a uczestnicy Powstania Warszawskiego na jego starcie wzruszający do łez. Mnie udało się uniknąć kryzysów, a uzyskany czas nie rozczarował (choć już w trakcie pomyślałam, że początek “zrobiłam“ zbyt ostożnie). Medal piękny, a satysfakcja wielka.
logo

Zachęcam bardzo gorąco do spróbowania choć raz uczestnictwa w takim biegowym święcie! Atmosfera pomiędzy uczestnikami nie do opisania, a przypływ energii na skutek wspaniałego dopingu Warszawiaków nie do przecenienia! Że o takich aspektach, jak pochwalenie się medalem przed całym światem nawet nie wspomnę. ;-) Nie przegapcie, w Warszawie najbliższa okazja już pod koniec września!
Do zobaczenia na Biegu na Piątkę!