REKLAMA
W pewnym kraju nad rzeczką żył sobie profesor, którego przyjaciele nazywali po kryjomu Rzepą. Podobno pewnego razu przydarzyła mu się następująca historia:
Zasadził Sejm Rzepę w Trybunale
Chodziliśmy ją tam oglądać co dzień.
Wyrosła Rzepa mądra i krzepka,
Teraz zabrać chcą nam Rzepę jak okruszek chlebka
Więc ciągnie Rzepę Duda nieboże,
Ciągnie i ciągnie wyciągnąć nie może!
Chodziliśmy ją tam oglądać co dzień.
Wyrosła Rzepa mądra i krzepka,
Teraz zabrać chcą nam Rzepę jak okruszek chlebka
Więc ciągnie Rzepę Duda nieboże,
Ciągnie i ciągnie wyciągnąć nie może!
Zawołał Duda na pomoc Szydło:
„Ja złapie Rzepę, ty za mnie złap się!”
I biedny Duda z Szydło niebogą
Ciągną i ciągną wyciągnąć nie mogą!
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
„Ja złapie Rzepę, ty za mnie złap się!”
I biedny Duda z Szydło niebogą
Ciągną i ciągną wyciągnąć nie mogą!
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Przyleciał Ziobro, Szydło się złapał,
Poci się, stęka, aż się zasapał!
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Poci się, stęka, aż się zasapał!
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Zawołał Ziobro mruczka Piotrowicza,
Przyleciał Piotrowicz i ciągnie Ziobrę!
Piotrowicz za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Przyleciał Piotrowicz i ciągnie Ziobrę!
Piotrowicz za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Na kurkę czekała Kempa w ukryciu,
Krzyknął Piotrowicz; „Pomóż nam, Kiciu!”
Kempa za Piotrowicza,
Piotrowicz za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Krzyknął Piotrowicz; „Pomóż nam, Kiciu!”
Kempa za Piotrowicza,
Piotrowicz za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Więc woła Kempa Kuchcińskiego z podwórka,
Wnet przyleciał usłużny Kuchciński,
Kuchciński za Kempę
Kempa za Piotrowicza,
Piotrowicz za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Wnet przyleciał usłużny Kuchciński,
Kuchciński za Kempę
Kempa za Piotrowicza,
Piotrowicz za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Szła sobie Pawłowicz ścieżynką wąską,
Krzyknął Kuchciński: „Chodź no tu Pawłowicz!”
Pawłowicz za Kuchcińskiego,
Kuchciński za Kempę,
Kempa za Piotrowicza,
Piotrowicz za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Krzyknął Kuchciński: „Chodź no tu Pawłowicz!”
Pawłowicz za Kuchcińskiego,
Kuchciński za Kempę,
Kempa za Piotrowicza,
Piotrowicz za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Leciał wysoko Brudziński – długonos,
„Fruń, że tu Brudziński, do nas na pomoc!”
Brudziński za Pawłowicz,
Pawłowicz za Kuchcińskiego,
Kuchciński za Kempę,
Kempa za Piotrowicza,
Piotrowicz za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
„Fruń, że tu Brudziński, do nas na pomoc!”
Brudziński za Pawłowicz,
Pawłowicz za Kuchcińskiego,
Kuchciński za Kempę,
Kempa za Piotrowicza,
Piotrowicz za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepkę,
Oj, przydał by się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Skakał drogą zielony Kaczorek,
Złapał Brudzińskiego – rzadka to gratka!
Kaczorek za Brudzińskiego,
Brudziński za Pawłowicz,
Pawłowicz za Kuchcińskiego,
Kuchciński za Kempę,
Kempa za Piotrowicza,
Piotrowski za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepę,
Złapał Brudzińskiego – rzadka to gratka!
Kaczorek za Brudzińskiego,
Brudziński za Pawłowicz,
Pawłowicz za Kuchcińskiego,
Kuchciński za Kempę,
Kempa za Piotrowicza,
Piotrowski za Ziobrę,
Ziobro za Szydło,
Szydło za Dudę,
Duda za Rzepę,
Tak się zawzięli
Tak się nadęli
Że się spocili
A Rzepy nie wyciągnęli.
Aż wstyd powiedzieć
co było dalej !
Wszyscy na siebie
Po napadali:
Duda na Szydło,
Szydło na Ziobrę,
Ziobro na Piotrowicza,
Piotrowski na Kempę,
Kempa na Kuchcińskiego,
Kuchciński na Pawłowicz,
Pawłowicz na Brudzińskiego,
Brudziński na Kaczorka.
Tak się nadęli
Że się spocili
A Rzepy nie wyciągnęli.
Aż wstyd powiedzieć
co było dalej !
Wszyscy na siebie
Po napadali:
Duda na Szydło,
Szydło na Ziobrę,
Ziobro na Piotrowicza,
Piotrowski na Kempę,
Kempa na Kuchcińskiego,
Kuchciński na Pawłowicz,
Pawłowicz na Brudzińskiego,
Brudziński na Kaczorka.
A Rzepa stoi tam gdzie stała
I sprawiedliwości tam pilnowała.
I sprawiedliwości tam pilnowała.
Dubois & Stępiński
