O autorze
Elżbieta Radwan, burmistrz Wołomina od grudnia 2014 r. Z samorządem związana od 1995 r. W latach 2007–13 pełniła funkcję sekretarza gminy Jabłonna (powiat legionowski), a od 2013 r. – sekretarza miasta Kobyłka (powiat wołomiński). W wyborach samorządowych w 2014 r. spektakularnie pokonała walczącego o reelekcję burmistrza z PiS, w mieście nazywanym mazowieckim bastionem tej partii.

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (maj 2017) wyróżniona tytułem Samorządowiec Roku 2016, przyznanym przez czytelników serwisu PortalSamorzadowy.pl.

Członek komisji rewizyjnej Związku Miast Polskich. Skarbnik Stowarzyszenia Metropolia Warszawa.

Liderka skutecznej kampanii sprzeciwu wobec projektu ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy, złożonej do Sejmu bez konsultacji z obywatelami i samorządami. Inicjatorka deklaracji Nic o nas bez nas (luty 2017 r.), w której sformułowała sześć żądań wobec rządu i parlamentu, pierwsze z nich – dotyczące wycofania z Sejmu tzw. ustawy Sasina – zostało już zrealizowane. W deklaracji wskazała m.in. na powszechne oczekiwanie od rządu „unikania arogancji i pychy oraz kierowania się w swojej pracy pokorą, umiarem, roztropnością w działaniu i odpowiedzialnością”. W świetle wydarzeń ostatnich miesięcy ten postulat okazał się być wyjątkowo na miejscu.

Absolwentka Wyższej Szkoły Humanistycznej w Pułtusku na kierunkach administracja oraz politologia w zakresie służby cywilnej. Ukończyła Akademię Liderów Samorządowych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Absolwentka studiów podyplomowych Centrum Studiów Samorządu Terytorialnego i Rozwoju Lokalnego.

Od urodzenia mieszka w Wołominie. Mężatka, matka dwóch córek.

Pomóżmy bohaterom dnia powszedniego!

Ze ściśniętym sercem obserwuję trwający w Sejmie protest niepełnosprawnych i ich rodzin. Mam to szczęście, że urodziłam dwie zdrowe córki. Z tym większym podziwem myślę o rodzinach, które codziennie walczą z systemem, brakiem pieniędzy, z własnym chronicznym zmęczeniem, frustracją i strachem o to, co przyniesie kolejny dzień. Walczą o każdą dodatkową godzinę rehabilitacji, bo może się ona stać przepustką do lepszego życia. To prawdziwi bohaterowie codzienności.


Wielokrotnie słyszałam od rodzin, w których dorastają dzieci z niepełnosprawnością, że z biegiem czasu jest im coraz trudniej. Dopóki dziecko się uczy, rodziców – przynajmniej częściowo – wspierają placówki szkolne, łatwiej jest też pozyskać pieniądze na rehabilitację. Z badań wynika, że najchętniej nasz 1 procent podatku przekazujemy właśnie na pomoc potrzebującym dzieciom.

Ale dopiero kiedy chore dziecko staje się dorosłym człowiekiem, doświadcza prawdziwej samotności. Nie ze strony rodziny rzecz jasna, ale państwa. Zasiłek pielęgnacyjny nie był waloryzowany od ponad dekady, renta socjalna jest dramatycznie niska. Zdecydowana większość gmin w Polsce nie dysponuje odpowiednim systemem wsparcia. Bardzo często ludzie z niepełnosprawnościami zmuszeni są pozostawać jedynie w czterech ścianach własnych domów. Rodziny opiekują się nimi 24 godziny na dobę, co jest często – fizycznie i psychicznie – zadaniem ponad ich siły. Wzmaga się w ten sposób poczucie izolacji i krzywdy, bo zarówno chorzy, jak i ich opiekunowie – czyli najczęściej starzejący się rodzice, żyją z gorzkim poczuciem, że o nich zapomniano.

Chcesz zmieniać świat – zacznij od siebie. W Wołominie tak właśnie robimy. Rozpoczynamy budowę Dziennego Domu Opieki Dla Osób Niepełnosprawnych. Dzisiaj uprawomocniło się pozwolenie na budowę. Placówka będzie się mieścić przy ul. Mieszka I. Zaplanowaliśmy ją dla 40 osób powyżej 25-go roku życia. Zaoferujemy im szerokie spektrum zajęć wspierająco-aktywizujących, pod opieką zespołu terapeutów. Chcemy w ten sposób pomóc nie tylko chorym, ale też odciążyć ich rodziny, dać im niezbędny czas choćby na chwilę oddechu.


Powiem wprost: potrzebne nam są pieniądze. Koszt budowy placówki to 2 mln zł, a gmina może w tej chwili na nią przeznaczyć 800 tys. zł. Bardzo liczymy na dofinansowanie z powiatu. Apeluję w tym miejscu również do darczyńców prywatnych.

I jeszcze temat do dyskusji: może to gminom warto przekazać zadania dotyczące osób z niepełnosprawnością wraz ze środkami na ich realizację? Dziś formalnie to zadanie powiatów, a przecież ludzie pierwsze kroki i tak kierują do gminy, która jest najbliżej i problemy mieszkańców zna najlepiej. Zachęcam Panie i Panów Posłów do zajęcia się tym tematem już na najbliższym posiedzeniu Sejmu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Staram się z moimi kolegami". Czyli po czym widać, że Duda już prowadzi kampanię prezydencką
Bellona 0 0Nieznana historia kontrowersyjnego marszałka. "Spowiedź Śmigłego" to inne spojrzenie na jego życie
0 0Cyfrowi kryminaliści spuszczają nam spory łomot. "Ale mamy coś, czego nie mają oni"

MAMADU

0 0Rodzicielska wpadka prezesa PSL? Panie Władysławie, czas posłuchać internautów!
0 0Jakie wesele – takie małżeństwo? Od tej rzeczy zależy, jak długo będziecie razem

POLECAMY

KINO 0 0Widziałem ostatni film Piotra Woźniak-Staraka. Aż trudno uwierzyć, że to polska produkcja
0 0"Daleko mi do ideału, ale lubię pomagać ludziom". Rinke Rooyens o nowym programie i ojcostwie
SPOŁECZEŃSTWO 0 0"Cierpią w samotności". Codziennie 12 polskich mężczyzn popełnia samobójstwo
0 0"Syn chce być na zaprzysiężeniu, a ma zakaz wstępu". Jest decyzja Sejmu ws. Hartwicha
0 0"Prosili: zróbcie coś dla moich dzieci". Ta partia czekała 15 lat, żeby dostać się do Sejmu
0 0Ambasada w Szwecji Nobla dla Tokarczuk prawie nie dostrzegła. Spec od żużla zajmuje się tam kulturą