Już niebawem 100. rocznica Bitwy Warszawskiej – wielkiego triumfu Polaków. Niezwykła historia porównywanego z odsieczą wiedeńską zwycięstwa z 1920 r. domaga się tego, aby ją upamiętnić, ale też opowiadać ciągle na nowo. Niestety, pomimo licznych deklaracji, rząd Prawa i Sprawiedliwości do tej pory nie zrealizował obietnicy budowy Muzeum Bitwy Warszawskiej w Ossowie. My samorządowcy jesteśmy gotowi do wytężonej współpracy z rządem przy budowie takiego właśnie miejsca. Byliśmy gotowi już w 2016 r., gdy startowała kampania Czas na Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920r. Byliśmy też gotowi w sierpniu 2017r., gdy podpisywaliśmy wraz z ministrem Macierewiczem list intencyjny dotyczący współpracy przy budowie Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. W dniu 27 listopada 2019 r. złożyłam pismo w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ws. budowy Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r.

REKLAMA
Szanowny Panie Premierze,
Cieszę się bardzo, że wreszcie zabrał Pan publicznie głos w sprawie nadchodzącej setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 r. Z satysfakcją odnotowałam Pana wypowiedź, iż bohaterowie tamtych dni zasługują na – jak Pan to ujął – wielkie upamiętnienie.
Skoro już o tym mowa, to wypada przypomnieć, że samorządy od lat zabiegają właśnie o godne upamiętnienie tej wielkiej, zwycięskiej dla Polaków bitwy, zaliczanej do najważniejszych w dziejach świata. Niestety, pomimo licznych deklaracji, rząd Prawa i Sprawiedliwości do tej pory nie zrealizował obietnicy budowy Muzeum Bitwy Warszawskiej w Ossowie. Dwóch kolejnych ministrów obrony w rządzie PiS – także w Pana rządzie, Panie Premierze - zapewniało, iż w Ossowie powstanie placówka, która wreszcie godnie upamiętni to zwycięstwo. Antoni Macierewicz obiecał Polakom „pomnik na miarę całej cywilizacji zachodniej”. Mariusz Błaszczak gwarantował, że Muzeum jako „miejsce wspaniałe i godne” zostanie otwarte w sierpniu 2020 roku, właśnie w Ossowie – bo to tutaj, na tych polach, Wojsko Polskie zatrzymało bolszewików. Minister Błaszczak ogłosił nawet społeczna zbiórkę eksponatów.
Niestety na wzniosłych deklaracjach się skończyło. Obietnice, które ucieszyły Polaków okazały się puste. Powiedzmy to jasno: rząd nie zrobił w tej sprawie zupełnie nic, choć samorząd ze swojej strony zrealizował wszystko, czego od nas oczekiwano. Do dziś w Ossowie nie wbito nawet przysłowiowej łopaty. Jarosław Sellin zadeklarował wczoraj, że na pewno w sierpniu przyszłego roku to muzeum „już będzie budowane”. Cieszy i to, jeśli rzeczywiście chcecie Państwo tak budować, aby wreszcie zbudować.
Największy triumf militarny Polaków w XX w. w swoją setną rocznicę domaga się bowiem czegoś więcej niż postawiony ad hoc w stolicy łuk triumfalny, ochrzczony już przez media mianem „łuku podziału narodowego”. Osobiście nie mam nic przeciwko łukowi, choć uważam, że nie zastąpi on stworzonego ponad podziałami na historycznym polu Bitwy Warszawskiej miejsca pamięci, które tętni życiem, w nowoczesny sposób edukuje, a przy tym przypomina o chwale polskiego oręża i przyciąga gości z kraju, Europy i świata.
My samorządowcy jesteśmy gotowi do wytężonej współpracy z rządem przy budowie takiego właśnie miejsca. Byliśmy gotowi już w 2016 r., gdy startowała kampania Czas na Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920r. Byliśmy też gotowi w sierpniu 2017r., gdy podpisywaliśmy wraz z ministrem Macierewiczem list intencyjny dotyczący współpracy przy budowie Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. Szczegóły współpracy strony rządowej i samorządowej miały zostać uregulowane w kolejnych porozumieniach. Żadnego dotąd nam nie przedstawiono. Dlaczego?
Jestem przekonana, że gdyby środki, o których była wówczas mowa zostały przekazane samorządom, Muzeum Bitwy Warszawskiej byłoby już gotowe. Co więcej, jego otwarcie stałoby się kulminacyjnym punktem przyszłorocznych obchodów setnej rocznicy Bitwy.
Dlatego zwracam się do Pana z dwoma postulatami. Pierwszy to przekazanie samorządowi Wołomina środków na samorządową część Muzeum Bitwy Warszawskiej w Ossowie – rondo z kolumnadą, pawilonem wejściowym oraz ołtarzem polowym (sceną) – w kwocie nie mniejszej niż 15 mln zł. Po drugie, apeluję do Pana o dotrzymanie słowa danego przez przedstawicieli Pana rządu i bezzwłoczne zawarcie z samorządem porozumienia, o którym traktuje list intencyjny podpisany 14 sierpnia 2017 r. przez przedstawicieli MON ze stroną samorządową.
Szanowny Panie Premierze,
na 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej muzeum w Ossowie nie będzie otwarte, chyba że zdarzy się cud – pisała ostatnio Rzeczpospolita. Choć to smutna konstatacja, nadal nie tracimy nadziei, bo przecież Polacy niejednokrotnie dowiedli, że działając ponad podziałami potrafią niemożliwe uczynić możliwym.
Zainicjowaliśmy w ostatnich tygodniach powstanie społecznego komitetu obchodów 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, zaprosiliśmy do udziału w nim 80 samorządów – miejscowości, które leżały na szlaku bitew wojny polsko-bolszewickiej. Wystąpiłam już do prezydenta Andrzeja Dudy o przewodniczenie temu komitetowi. Czekamy na odpowiedź Pana Prezydenta, ale także na zaangażowanie strony rządowej. Rządowych obietnic było aż nadto. Najwyższy czas na działanie.
Niezwykła historia porównywanego z odsieczą wiedeńską zwycięstwa z 1920 r. domaga się tego, aby ją upamiętnić, ale też opowiadać ciągle na nowo. Nawet największy łuk triumfalny nie wypełni tego zadania, uda się to natomiast nowoczesnemu muzeum na miarę XXI w. A właśnie w roku 2020 powinna głośniej i godniej niż kiedykolwiek wybrzmieć opowieść o tej niezwykłej mobilizacji całego narodu polskiego ponad podziałami politycznymi. O Polakach, którzy – choć wychowani w trzech różnych zaborach – przy dopiero odradzającej się po 123 latach państwowości, wspólnie napisali jedną z najpiękniejszych kart w naszej historii.
Niech zbliżająca się wielkimi krokami setna rocznica Bitwy Warszawskiej łączy, a nie dzieli. Właśnie dzieło budowy Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. może stanowić o wspólnocie Polaków. W tym dziele Pan i Pana rząd możecie mieć przecież znaczący udział.
logo

logo