Czekolada na gorąco
Czekolada na gorąco Ente Cafe

Listopad na szczęście się skończył, ale dni nadal są ciemne i zimne. Nie wiem jak Was, ale mnie przygnębia brak słońca i to, że już o 16-tej jest ciemno. Jest na szczęście coś, co zawsze i wszędzie poprawia mi nastrój: gorąca czekolada. To nic trudnego, a dobrze zrobiona potrafi naprawdę zdziałać cuda.

REKLAMA
Lubię gęstą i nie za słodką czekoladę. Taką bez dodatkowego cukru. Ważne żeby była ciepła i gęsta. Bardzo lubię dodawać do niej dodatki: dobry likier wysokoprocentowy, ciemny rum lub brandy, cynamon lub kardamon, chili lub wanilię. Wszystko zależy od nastroju i potrzeby. Nie liczcie tylko na czekoladę w wersji light. Pyszna i gęsta jest kaloryczna i tłusta. Nie przejmujcie się tym. W zimny, ciemny dzień ważniejsze jest, żeby poczuć się po prostu dobrze :)
Gorąca czekolada dla dorosłych
(porcja dla 1-2 osób)
100 g ciemnej czekolady, najlepiej 70%
200 ml mleka 3,2 %
100 ml śmietany 36%
alkohol wedle uznania, ale proponuję likier pomarańczowy (2-3 łyżki)
Do małego garnuszka wlewamy mleko i śmietanę. Podgrzewamy przez kilka minut na średnim ogniu i dodajemy połamaną na kawałki czekoladę (lub groszki czekoladowe). Mieszamy łyżką, ciągle podgrzewając. Pozwalamy czekoladzie się zagotować i gotujemy przez 1-2 minuty. Zdejmujemy z ognia, dodajemy alkohol i mieszamy. I już! :)
Jeżeli macie ochotę na czekoladę bez alkoholu, ale z nutą smakową pamiętajcie żeby przyprawy dodać razem z czekoladą, a nie na samym końcu (muszą mieć chwilę żeby uwolnić swój aromat). Ci, którzy wolą słodszą wersję czekolady mogą dodać na końcu gotowania miód lub brązowy cukier.