
Są takie momenty w życiu kiedy człowiek marzy tylko o jednym - żeby poczuć się chociaż przez chwilę lepiej. Ktoś nam łamie serce. Tracimy przyjaciela lub pracę. Wszystko wygląda źle i smutno. I taki moment to idealny moment na przygotowanie ciasta milionera.
REKLAMA
Nazwa wzięła się prawdopodobnie stąd, że ciastko jest bardzo słodkie i "bogate" w smaku. To angielski przepis, na spodzie shortbread (bardzo kruchym, bez jajek). Dla tych, którzy lubią ekstremalnie zaklejające ciastka i ciasta. Z doświadczenia wiem, że to ciastko uzależniające. Po jednym kawałku jest się zupełnie zasłodzonym, ale to nie przeszkadza w dalszym jedzeniu :) Często przygotowuję ten przepis kiedy wpadają do mnie przyjaciółki na pogadanie - bo do wina smakuje idealnie i znika równie szybko jak opróżniane są butelki.
Przygotowanie ciasta jest banalne, ale warto je podzielić na dwa etapy. W pierwszym trzeba zrobic kajmak (gotujemy puszkę słodzonego, skondensowanego mleka przez 2,5-3h co jakiś czas dolewając wody żeby puszka nie wystawała). Nie idźcie tutaj na łatwiznę i nie kupujcie gotowego kajmaku, ciasto straci na smaku.
Ciasto milionera
Spód:
175 g mąki pszennej
125 g masła
50 g brązowego cukru
Spód:
175 g mąki pszennej
125 g masła
50 g brązowego cukru
Kajmak i na polewę: 200-250 g ciemnej czekolady (najlepiej 70%), 3-4 łyżki masła.
Spód wyrabiamy, ciastem wyklejamy prostokątną foremkę (najlepiej taką do lasagne lub zapiekanki, trzeba wcześniej wyłożyć ją papierem). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i pieczemy 30 minut, aż ciasto będzie mocno złote (nie może być za blade).
Na wystudzony spód wykładamy wcześniej ugotowany kajmak, wyrównujemy łyżką.
Na wystudzony spód wykładamy wcześniej ugotowany kajmak, wyrównujemy łyżką.
Robimy polewę: roztapiamy w garnuszku czekoladę z masłem, co jakiś czas mieszając. Kiedy składniki się połączą wylewamy polewę na kajmak i wyrównujemy. Wstawiamy do lodówki (najlepiej na całą noc), a potem kroimy na kwadraty i jemy :)
