Ze smutkiem przyjąłem informację o niskiej frekwencji podczas referendum w Sannikach. Do urn poszło jedynie około 10% uprawnionych.
REKLAMA
Niezależnie od oceny prac wójta, smuci fakt niskiej partycypacji obywatelskiej w gminie. Tego referendum nikt de facto nie wygrał ani nie przegrał. Nikt z uczestników sporu, którego ono dotyczyło.
Największym przegranym tego plebiscytu jest społeczeństwo obywatelskie, które pokazało swoją słabość. Czy po jego przebudzeniu na wiosnę teraz znowu zamarło? Czym była spowodowana niska frekwencja? Dobrą czy złą pogodą? A może zniechęceniem do polityki?
To są pytania, na które obydwie strony sporu w Sannikach powinny znaleźć odpowiedzi.
Abstrahując od porażki społeczeństwa obywatelskiego, pragnę serdecznie pogratulować inicjatorce referendum, prawdziwej lokalnej liderce Beacie Pietrzak. Beato, ta praca na pewno nie pójdzie na marne!
Czytając skandaliczne słowa wójta na Gostynin24, w którym komentuje działania opozycji: "mogę powiedzieć, że są żałośni i jest mi ich żal" ciężko nie stać po Waszej stronie. Władza nie powinna tak rozmawiać z obywatelami!
