
Dziś mijają dwie bardzo ważne rocznice. Czwarty czerwca 2012 roku to bardzo, bo podwójnie radosny dzień.
REKLAMA
Pierwsza to 23. rocznica częściowo wolnych wyborów do Sejmu i całkowicie wolnych wyborów do Senatu. Pamiętam je dobrze, chociaż nie mogłem jeszcze głosować, bo miałem wtedy 16 lat. Pamiętam niebywały entuzjazm jaki im towarzyszył oraz niesamowitą mobilizację społeczeństwa przeciw totalitarnej władzy. Z tamtego okresu zapamiętałem również niesamowitą wiarę w zmianę. Wiarę, która stała się fundamentem modernizacji gospodarczej i naszego obecnego sukcesu w tej dziedzinie.
Druga rocznica to 60. urodziny Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Pana Prezydenta poznałem, gdy byłem jeszcze młodym działaczem Unii Wolności. Swoją postawą życiową w czasach PRL oraz stylem bycia imponował nam ludziom młodym, dopiero co wkraczającym do świata polityki.
Miałem zaszczyt być Senatorem RP w kadencji, gdy Pan Prezydent był Marszałkiem Sejmu. Pamiętam, że w okresie sprawowania tej funkcji kierował się zawsze troską o harmonijną i merytoryczną współpracę w Sejmie oraz na linii Sejm-Senat. Hasło „Zgoda Buduje” w kampanii prezydenckiej 2010 roku nie było pustym sloganem, ale wyrazem autentycznej postawy politycznej, którą od zawsze reprezentował Bronisław Komorowski.
Na marginesie pamiętam tamtą trudną kampanię wyborczą. Kilka dni w Bronkobusie, kilkanaście spotkań w terenie, audycje radiowe i telewizyjne. Po dzień dzisiejszy , szczególnie obserwując decyzje i zachowanie Pana Prezydenta jestem dumny z tego, że miałem przyjemność współuczestniczyć w jego kampanii wyborczej.
Panie Prezydencie gratulacje z okazji 60. lat wspaniałej postawy i ofiarnej służby Polsce. Życzę dużo zdrowia, wytrwałości, szczęścia rodzinnego oraz kolejnych sukcesów i co najmniej 40. kolejnych lat wspaniałej karty w polskich dziejach.
