Julia Gillard podczas dyskusji w swoim parlamencie.
Julia Gillard podczas dyskusji w swoim parlamencie. Foto – https://forum.lowyat.net/topic/2852444/all

Stara, skostniała, tkwiąca po nozdrza w politycznej poprawności w stosunku do mniejszości seksualnych, wyznaniowych i rasowych Europa musi się otrząsnąć! Jak się nie dać oskarżeniom o rasizm pokazała nie po raz pierwszy Australia. A dokładnie ponad 53-letnia była już premier Australii Julia Gillard (ateistka i feministka). Po prostu powiedziała muzułmanom: dostosujcie się lub wynocha (Adapt or Leave)!

REKLAMA
Jeśli byliście ostatnio w stolicach takich jak Paryż, Rzym czy Londyn, to wiecie o czym mówię: te kiedyś europejskie metropolie zamieniają się w centra kultury i wyznań muzułmańskich, na ulicach zaś biali zaczynają być mniejszością. Wygląda to tak, jakby wszyscy właściciele kamienic i domów w tych miastach wynajęli mieszkania u siebie imigrantom, a sami pomieszkiwali na Lazurowym Wybrzeżu lub może na Karaibach. To moje subiektywne odczucie, ale „Nasz dziennik” przytacza efekty badań statystyka i badacza religijnego Dicka Slikkera z chrześcijańskiej grupy konsultacyjnej „Project Care” z Harderwijk (Holandia): na początku XX wieku na świecie żyło 197 mln muzułmanów, a w 2010 roku było ich już aż 1,5 mld! – 22,5 proc populacji…
logo
Meczet znajdujący się w Warszawie, w dzielnicy Wilanów przy ulicy Wiertniczej 103. Jest obecnie jednym z pięciu wolno stojących, czynnych meczetów w Polsce. Foto wikipedia

Muzułmańscy imigranci przybywający do państw europejskich oczekują szacunku i zrozumienia, poszanowania ich praw religijnych, zgody na budowę meczetów, szkół wyznaniowych i zakwefione twarze kobiet. Nie mają ochoty dostosować się do NASZEJ kultury i obyczajów. Z kolei w krajach muzułmańskich dla odmiany gdy przyjeżdżają turyści z Europy, to tubylcy oczekują od nich szacunku i zrozumienia, poszanowania ich praw i zwyczajów religijnych, dostosowania się do ICH kultury. Białe kobiety muszą więc przysłaniać twarze, nie nosić spódnic mini i odsłoniętych ramion, w miejscach publicznych nie wolno się całować.
A tu przy tym ich agresywnym przyroście i coraz bezczelniejszym panoszeniu się na świecie, a szczególnie w Europie, cios w brzuch: premier Gillard oświadczyła, że imigranci powinni dostosować się do australijskiej kultury, języka i przekonań lub jeśli chcą żyć zgodnie z islamskim prawem szariatu, to po prostu powinni opuścić ten piękny kraj. Co ciekawe: takiego samego zdania był poprzedni premier Australii John Howard, który w swoim przemówieniu z 2006 roku powiedział dokładnie to samo. Australijczycy ponadto uważają, że świątynie islamskie usytuowane poza krajami muzułmańskimi, to często centra szpiegowskie, propagandowe i szkoleniowe organizacji terrorystycznych. Dlatego szczególnie po zamachach w Nowym Yorku, Londynie, czy na Bali, powinniśmy się martwić głównie o naszych obywateli. „Jesteśmy już zmęczeni, martwiąc się żeby nie urazić jakiejś osoby lub ich kultury” – powiedziała pani premier.
Całe jej wystąpienie było jeszcze ciekawsze: „Większość Australijczyków wierzy w Boga. Choć nie są chrześcijanami, prawym skrzydłem czy pod presją polityczną. To fakt, ponieważ chrześcijańscy mężczyźni i kobiety założyli nasz naród. Więc jeśli Bóg jest dla Ciebie obrazą, to proponuję rozważyć do życia inną część świata, bo Bóg jest częścią naszej kultury.
To jest NASZ KRAJ, NASZA ZIEMIA i NASZ STYL ŻYCIA. Gdy skończysz narzekać, jęczeć i marudzić, wkurzać się na nasz sztandar, naszą chrześcijańską wiarę, czy nasz sposób życia, gorąco zachęcam by skorzystać z jeszcze jednej wielkiej australijskiej wolności: prawa do wyjazdu stąd! Jeśli nie jesteś tu szczęśliwy – wyjedź! Nie zmuszaliśmy cię, abyś tu przyjeżdżał. To ty prosiłeś. Więc zaakceptuj nasz kraj, który cię akceptuje.
Ze smutkiem na koniec przytoczę liczby pokazujące ofiary światowego terroru (za http://portalwiedzy.onet.pl/), których w latach 88-06 naliczono ponad 4,5 tysiąca, wielokrotnie więcej zostało zaś rannych:
logo
4500 zabitych przez terrorystów http://portalwiedzy.onet.pl/