W tym stuleciu tylko oni spotkali się z Putinem;
W tym stuleciu tylko oni spotkali się z Putinem; FOTO: kremlin.ru; Диалог.UA

No i stało się! Panujący nam dobrotliwie Jarosław Wielki – Król Słońce, jedyny w Polskiej historii Kingmaker, już wie. Gdy wszyscy jego dworzanie mówią o sukcesach i wieszczą jeszcze większe, on ma pewność, że wkroczył na drogę do upadku, katastrofy. Trend na razie minimalnie, o włos, ale jednoznacznie się odwrócił, a nie ma ani czasu, ani żadnych bodźców, do odwrócenia jego spadkowej tendencji. Nie ma szans na trwałe odbicie. Jak mawiał sławny i lubiany Siara Siarzewski: no i w pizdu, i wylądował, i cały misterny plan też w pizdu.

REKLAMA
Zapewniam: nie spowodował tego palec posłanki Lichockiej! Wręcz przeciwnie: on tylko dopełnił mozolnie przez PiS budowaną od lat kompozycję. Ale zamykając koło pogardy do opozycji, stał się tej pogardy symbolem. Pamiętacie, co i jak mówił Prezes z sejmowej mównicy w lipcu 2017? Na pewno pamiętacie. A pamiętacie ówczesne gesty posłanki Mazurek, do przemawiającej z mównicy posłanki opozycji? Nie? To przypomnę:
https://twitter.com/ewaegejska/status/887749738682085376
A Prezes Kaczyński, jako Kingmaker, przejdzie do historii. I tu wcale nie chodzi o śp. Lecha Kaczyńskiego. Nie nie, przecież też nie o tych wszystkich innych pomniejszych: Marcinkiewicza, Dudę, Szydło i Morawieckiego – któż o nich będzie za 10 lat pamiętał? Chodzi o Putina. Władimira Władimirowicza Putina.
Sugestie ekspertów są następujące. Już w połowie stycznia nasz Ośrodek Studiów Wschodnich w komentarzu pisał o rozpoczęciu przez Putina „procesu sukcesji władzy” po końcu kadencji w 2024, ale podkreślał też, że „będzie poszukiwał on dla siebie takiego nowego miejsca w systemie władzy, które pozostawi w jego rękach dominujący wpływ na politykę państwa również po tej dacie”. Dwa dni później waszyngtońska Fundacji Wolna Rosja (Free Russia Foundation), trafia jeszcze celniej: trzeba uznać porażkę teorii przewidujących przekazanie władzy; Putin ma wszelkie powody, by nie ufać żadnym następcom, a chce stworzyć nowy system kontroli i równowagi, by zapobiec utracie własnego wpływu. Tylko dla porządku przytoczę chybione, ale pełne nadziei wyznanie brukselskiego POLITICO, które 29 stycznia pisało, że jednak Putin powoli zaczyna szukać swojego następcy, a sam osiądzie wtedy jako przewodniczący Rady Stanu (po zmianie w konstytucji, że przewodniczącym nie jest prezydent, jak to obowiązuje dziś).
Podsumowanie: dlaczego przy naszym Kingmakerze chodzi o Putina? Dlatego że rozpoczął on mozolną drogę do tego, żeby za cztery lata rządzić w Rosji tak, jak Jarosław Kaczyński w Polsce. A wymyślił to ponoć, wzorując się na casusie naszego Prezesa, doradca i PR-macher Putina, Władysław Juriewicz Surkow, uważany za jednego z założycieli i ideologów obecnej partii-władzy Jedna Rosja, której przewodniczącym jest Dmitrij Anatoljewicz Miedwiediew. Co do tej pory zrobił Putin? Pozbył się z rządu owego niepopularnego i niemerytorycznego Miedwiediewa (tak jak Prezes Macierewicza). Obiecał narodowi ruskie 500+ w łącznej kwocie 450 miliardów rubli (28 miliardów PLN). Zapowiedział też zmiany w konstytucji, zwiększające władzę parlamentu i Rady Stanu oraz zmniejszające prezydenta.
Do wiadomości ekspertów, to co źródła moskiewskie plotkują. Dokąd pójdzie Putin? Wskazuje na to miejsce oddelegowania ustępującego, jego nieodłącznego cienia, premiera Miedwiediewa – został wiceszefem Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, której ranga wzrośnie i której już nie będzie przewodniczył jakiś aktualny prezydent, tylko Putin. Również Putin osobiście stanie na czele swojej partii, choć do wyborów będą szły, i w koalicji z nią rządziły, i inne koncesjonowane przez Putina partie. Władza będzie rozdrobniona, będzie miała wiele ośrodków, których szefowie z sobą będą konkurować, a sami będą łatwo sterowalni i wymienialni. Wiadomo przez kogo. Aby to właściwie hulało, jak u nas, poza konstytucją trzeba będzie jeszcze zmienić statut Jednej Rosji. No i oczywiście podporządkować niedawno utworzoną Gwardię Narodową Radzie Bezpieczeństwa.
I wtedy Władimir Władimirowicz, znużony ćwierćwieczem bezpośredniego kierowania Rosją, spocznie sobie na tylnej kanapie i tylko zmieniającym się kierowcom będzie mówił, jak i dokąd mają jechać. Aha! I nie będzie musiał się obawiać czyjegoś środkowego palca…
No i kto tu jest Kingmaker?!
PS
Materiał jest efektem zbierania informacji do mojej książki „RAJ”, nad którą pracuję i której wydanie planowane jest na wiosnę tego roku.
PS 2
Z ostatniej chwili: nazajutrz po "pokazaniu palca" przez pos. Lichocką, prezydent Federacji Rosyjskiej podpisał dekret odwołujący Władysława Juriewicza Surkowa z funkcji swojego asystenta. :)
Przypisy – słowniczek:
Palec środkowy, zwany też trzecim lub długim, już w czasach starożytnej Grecji używany był do demonstrowania buntu, sprzeciwu lub dezaprobaty; pokazywanie palca w USA kolokwialnie zwane jest Flipping the Bird (trzepanie ptaka), a na ulicy oczywiście bez ogródek Fuck You (naukowcy rozwijają jeszcze teorie znaczeń, gdy palec środkowy jest wyprostowany przy trzech pozostałych zgiętych zaledwie do połowy, lub zaciśniętych w pięść. Co ciekawe: w Wielkiej Brytanii z tą samą intencją pokazują nam dwa palce, ale z dłonią zwróconą wierzchem na zewnątrz, czyli odwrócony znak zwycięstwa (reversed victory hand), co z kolei pochodzi jeszcze z średniowiecza (długo opowiadać).
Przytoczone źródła:
www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2020-01-15/oredzie-putina-i-dymisja-rzadu-poczatek-procesu-sukcesji-wladzy-w;
www.4freerussia.org/putin-is-panicking/;
www.politico.eu/article/who-will-replace-valdimir-putin-russia-kremlin/.