Opozycja… Nie byliście w stanie wygrać ani w zeszłym roku, ani w tym. I nawet po haniebnym wyroku TK nie chce wam się walczyć. Pochowaliście się tchórze i czekacie, aż za was nową rzeczywistość wygrają kobiety na ulicy. Zmęczone, wściekłe, tuż po pracy na wieczornych manifestacjach, zanim dzieci do łóżek położą… B R A W O !!!
REKLAMA
Budka. Czarzasty. Kosiniak. – Nie znam się na waszej polityce, ale umiem czytać. Szukać i czytać. A wam to się zwyczajnie nie chce. Ale nie czekajcie! Przeczytajcie konstytucję, właściwe ustawy i do roboty! Za to wam przecież płacimy. Wyrok TK jest jasny: niezgodne z konstytucją są przepisy dotyczące aborcji. Dziś eugenicznej, a za chwilę bóg jeden wie jakiej jeszcze. Nie wszystko jedno jak ją zwać? Orzeczono: aborcja jest niezgodna z artykułem 38 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Tyle! Któryś z panów go czytał? Nie? To przytoczę: Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. I super! Wszyscy przecież się z tym zgadzamy! Tylko jest jedno ale…
Ale kto to jest człowiek???
Ale kto to jest człowiek???
Kodeks cywilny, Art. 8. §1: Każdy człowiek od chwili urodzenia ma zdolność prawną.
Ale oczywiście człowiekiem jest też żyjący w łonie mamy dzidziuś. Tylko: od którego momentu?
Nasz Sąd Najwyższy w żadnym orzeczeniu nie określił, do którego tygodnia ciąży może nastąpić jej przerwanie, bo przecież nie są to kwestie prawne, tylko medyczne, a więc nie podlegają wykładni i ocenie sądu.
Kodeks karny, Art. 153. mówi o wymuszonym przerwaniu ciąży, że karalne jest ono mocniej, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej.
Czyli mamy właściwe kryterium, od kiedy płód jest już człowiekiem!
Niejaki pan doktor Marek Tombarkiewicz, w latach 2016-2018 podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, w odpowiedzi na interpelację nr 2034, z upoważnienia ówczesnego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła (dziś to wojewoda mazowiecki) podkreślił: jako wskazówkę należy uznać ustalenia Światowej Organizacji Zdrowia, według których za płód zdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki, uznaje się płód mający co najmniej 22 tygodnie lub ważący co najmniej 500 g.
Wygląda więc na to, że do tego naszego prawa wystarczy teraz wpisać szczegóły precyzyjnie określające wiek płodu, kiedy staje się on człowiekiem, czyli gdy będzie on już zdolny do samodzielnego życia i już wyrok TK będzie niegroźny! Kto to ma zrobić? Opiniować może Konsultant Krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii, Konsultant Krajowy w dziedzinie neonatologii i pewnie jacyś różni inni konsultanci Ministra Zdrowia, ale ostateczny skład grupy decyzyjnej może określić sejmowa Komisja Zdrowia i ona też powinna zaopiniować jej wskazania. Biorąc pod uwagę najbardziej ortodoksyjną sytuację, to na końcu będzie to musiało mieć kształt ustawy.
To nie będzie łatwe, ale dacie radę! Fetal viability, czyli owa zdolność do samodzielnego życia, w ogromnym stopniu oczywiście zależy od poziomu zaplecza technologicznego poszczególnych krajów i ich zasobności finansowej. Nie patrzmy w lustro. Weźmy najbogatszych: decyzje o podejmowaniu resuscytacji wcześniaków, czyli extremely preterm infants podejmuje się odpowiednio: w wieku 22-23 tygodni w Szwecji, 23-24 tygodni w Wielkiej Brytanii i 24-26 tygodni w Holandii.
Ale to są bogacze per capita, ale nie ekonomiczne potęgi. Jak jest w Stanach Zjednoczonych? Ich Sąd Najwyższy określił, że punkt w którym płód potencjalnie może żyć poza łonem matki, aczkolwiek korzystając ze sztucznej pomocy, jest zwykle umieszczany około 28 tygodnia życia, ale może wystąpić wcześniej, nawet po 24 tygodniach. W praktyce, w USA lekarzom i pielęgniarkom odradza się reanimację urodzonych w wieku ciążowym do 22 tygodni i/lub poniżej 400 g wagi ciała.
I w ten sposób mamy już wstępny konsensus, uznawany przez cały świat: do końca 21 tygodnia ciąży, aborcja jest przykrym, często tragicznym, niekomfortowym dla nas, ale jednak rutynowym zabiegiem medycznym, o przeprowadzeniu którego decydować musi wyłącznie kobieta! To my po nim zapłaczemy, ale wy?! A państwo, jako prawny i ewentualnie moralny regulator, może ustalić szczegóły tego, co to będzie później, od 22 tygodnia ciąży.
Panowie, czy wy myślicie, że zrobienie aborcji to po nas spływa? Że jest jakąś łatwą decyzją? Nie, oczywiście! To nasza wielka tragedia! To jest ogromna trauma, bo my przecież jesteśmy stworzone do rodzenia dzieci! I wychowywania ich, i troszczenia się o nie! Zapewniam: jeśli się na aborcję decydujemy, jest to bolesna, tragiczna, ale konieczna dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego decyzja! I akurat wam nic do tego! Wara!!!
Budka. Czarzasty. Kosiniak!
Nie wycierajcie sobie nami waszych poselskich ust! Już w tej chwili przecież możecie nie tylko czekać na nie wiadomo co i nie tylko organizować konferencje prasowe. Możecie też pilnie składać ogniste interpelacje, merytoryczne wnioski i celne projekty takiej właśnie ustawy. Walczcie k***a o nas! Uchwalcie to wreszcie i zróbcie tak, żebyśmy były wolne. I żebyśmy były z was dumne!
I jeszcze jedno: ***** ***!
